Zabezpieczenie roszczeń pracownika w postaci obowiązku dalszego zatrudniania

Zabezpieczenie roszczeń pracownika w postaci obowiązku dalszego zatrudniania

Czytaj: 6 min

Dnia 22 września 2023 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego [1]. W ramach znowelizowanych przepisów Ustawodawca dodał art. 755(5) k.p.c., którym zmienił zasady zabezpieczania roszczeń pracowników szczególnie chronionych na czas trwania postępowania. Zmiana w znaczny sposób wzmocniła pozycję procesową pracowników szczególnie chronionych w sporach o uznanie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne lub o przywrócenie do pracy.

W uzasadnieniu Ustawy Nowelizującej wskazano, że za wzmożoną ochroną trwałości stosunku pracy pracowników szczególnie chronionych stoi konieczność przeciwdziałania skutkom długotrwałych procesów sądowych, które odrealniają materialne gwarancje ochrony trwałości stosunku pracy [2]. Już na etapie prac legislacyjnych projekt przepisu był szeroko krytykowany przez prawników oraz pracodawców.

Możliwość zabezpieczenia roszczeń pracowników przed wejściem w życie przepisów Ustawy Nowelizującej

Do 22 września 2023 r. jedynym przepisem na podstawie, którego sądy mogły zabezpieczyć roszczenia pracowników w toczącym się procesie był art. 477(2) § 2 k.p.c. Przewidywał on, że sąd na wniosek pracownika może w wyroku nałożyć na pracodawcę obowiązek dalszego zatrudnienia pracownika do czasu prawomocnego zakończenia postępowania, uznając wypowiedzenie umowy o pracę za bezskuteczne albo przywracając pracownika do pracy.

Oznacza to, że ewentualny obowiązek zatrudniania pracownika mógł być nałożony na pracodawcę wyłącznie pomiędzy wydaniem wyroku przez sąd I instancji, a wydaniem wyroku przez sąd II instancji. Ustawodawca posługując się w przepisie słowem „może” pozostawił tę kwestię do oceny sądu, co w praktyce prowadziło do rozbieżności w stosowaniu tego przepisu.

Jednocześnie taki obowiązek – zgodnie z jednolitym orzecznictwem Sądu Najwyższego oraz sądów powszechnych – nie mógł zostać nałożony na podstawie przepisów ogólnych [3]. Sądy argumentowały, że postanowienie o zabezpieczeniu prowadziłoby do wykreowania nowego stosunku pracy, do czego na gruncie przepisów k.p.c. dotyczących postępowania zabezpieczającego nie ma podstaw.

Zakres podmiotowy zabezpieczenia wprowadzonego na podstawie przepisów Ustawy Nowelizującej

Sytuacja zmieniła się wraz z wejściem w życie Ustawy Nowelizującej. Skorzystać z zabezpieczenia przewidzianego w art. 755(5) k.p.c. mogą jednak wyłącznie pracownicy szczególnie chronieni. Przez pracownika szczególnie chronionego należy rozmieć pracownika, co do którego przepisy szczególne przewidują zakaz jednostronnego wypowiadania umów o pracę przez pracodawcę oraz rozwiązywania jej bez wypowiedzenia, a także pracowników, co do których dokonanie tych czynności jest ograniczone [4].

Brak definicji legalnej pracownika szczególnie chronionego może prowadzić do licznych rozbieżności w wykładni wprowadzonego przepisu. Do grupy pracowników szczególnie chronionych bez wątpienia zaliczyć można pracowników, których ochrona wynika z przepisów rangi ustawowej – m.in. kobiety w ciąży, pracownicy, którzy korzystają z urlopu ojcowskiego, rodzicielskiego lub wychowawczego, działacze związków zawodowych, społeczni inspektorzy pracy, pracownicy w wieku przedemerytalnym (którym brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego).

Jednocześnie, ochrona pracowników przed rozwiązaniem stosunku pracy może również być przewidziana w aktach prawnych niższego rzędu, takich jak rozporządzenia czy w autonomicznych źródłach prawa pracy. W tym kontekście nasuwa się pytanie, czy tacy pracownicy również będą mogli skorzystać z zabezpieczenia przewidzianego w art. 755(5) k.p.c. Liczni autorzy odmiennie komentują tę kwestię. Tytułem przykładu prof. K. Baran wskazuje, że pracownicy których ochrona wynika z autonomicznych źródeł prawa pracy nie mają uprawnienia do korzystania z zabezpieczenia przewidzianego w art. 755(5) k.p.c. [5].

Zakres przedmiotowy zabezpieczenia wprowadzonego na podstawie przepisów Ustawy Nowelizującej

Zgodnie z brzmieniem przepisu art. 755(5) § 1 zd. 3 pracownik szczególnie chroniony w przypadku złożenia wniosku o zabezpieczenie musi wyłącznie uprawdopodobnić istnienie roszczenia. Jednocześnie Ustawodawca w zd. 4 przywołanego przepisu wskazuje, że sąd może odmówić udzielenia zabezpieczenia wyłącznie w sytuacji, gdy roszczenie jest oczywiście bezzasadne.

Konstrukcja jaką zaproponował Ustawodawca jest nieco niefortunna. Z jeden strony Ustawodawca wskazuje, że pracownik powinien uprawdopodobnić roszczenie na co składa się uprawdopodobnienie okoliczności faktycznych uzasadniających dochodzenie roszczenia, a także podstawę prawną roszczenia [6]. Z drugiej natomiast wskazuje, że odmówić zabezpieczenia można wyłącznie w sytuacji, gdy roszczenie jest oczywiście bezzasadne, przez co rozumieć należy rozumieć sytuację, w której dla każdego prawnika, bez potrzeby analizowania sprawy pod względem faktycznym i prawnym jest zupełnie oczywiste, że powództwo nie może być uwzględnione [7].

Taka konstrukcja przepisu w praktyce prowadzić będzie do masowego uwzględniania wniosków o zabezpieczenie. W sytuacji, gdy roszczenie jest oczywiście bezzasadne Sąd na podstawie art. 191(1) § 1 powinien oddalić powództwo. Co za tym idzie takie oddalenie wniosku występować będzie niezwykle sporadycznie i jedynie w sytuacji, w której wniosek o zabezpieczenie zostanie złożony przed wszczęciem postępowania. Na taką wykładnię przepisu wskazuje również Ustawodawca w Uzasadnieniu Ustawy Nowelizującej podkreślając, że przepis kreuje obowiązek – nie natomiast uprawnienie – po stronie sądu udzielenia zabezpieczenia, w sytuacji zaistnienia ustawowych przesłanek [8].

Jednocześnie Ustawodawca wskazuje na innowacyjny charakter udzielonego zabezpieczenia. Oznacza to, że sąd na czas trwającego postępowania w sposób tymczasowy powinien unormować stosunki pomiędzy pracownikiem. Kwestia ta prowadzi do sporu w doktrynie, gdzie część głosów opowiada się stanowiskiem, zgodnie z którym sąd w postanowieniu, w którym udziela zabezpieczenia może w sposób dowolny ustalić między stronami stosunek pracy wpływając m.in. na stanowisko, czy wysokość wynagrodzenia [9]. Stanowisko te pod krytykę poddaje druga część doktryny, która wskazuje, że zabezpieczenie powinno polegać na zachowaniu dotychczasowych warunków pracy i płacy.

Należy zgodzić się z drugim z przedstawionych stanowisk. Charakter innowacyjny pozwala Sądowi na unormowanie stosunków pomiędzy stronami, jednak powinien on odpowiadać spodziewanej treści orzeczenia, które (przy uwzględnieniu roszczeń pracownika) mogłoby zapaść w sprawie. W przypadku roszczenia o uznanie wypowiedzenia stosunku pracy za bezskuteczne lub przywrócenie do pracy, jedyną spodziewaną treścią rozstrzygnięcia korzystnego dla pracownika może być przewrócenie go na dotychczasowych warunkach. W konsekwencji, sąd na takich samych warunkach powinien udzielić zabezpieczenia.

Podsumowanie i wnioski

Zmiany wprowadzone przez Ustawodawcę słusznie budzą liczne kontrowersje. Zwolniony pracownik (w tym nawet pracownik zwolniony dyscyplinarnie) niemalże natychmiast po wypowiedzeniu będzie mógł wrócić do pracy. Natomiast pracodawca będzie obowiązany zatrudniać pracownika przez czas trwania postępowania, które trwają nawet kilka lat, co wiąże się z obowiązkiem wypłaty wynagrodzenia za cały okres trwania sporu.

Liczba pracowników mogących podlegać szczególnej ochronie de facto nie podlega ograniczeniom. Przykładowo związki zawodowe mogą w sposób nieograniczony kreować funkcjonujących u pracodawcy społecznych inspektorów pracy [10]. Prowadzić to może do wielu nadużyć, gwarantując pracownikom zatrudnienie trwające kilka lat po złożeniu im przez pracodawcę wypowiedzenia.

Ponadto, w niektórych sytuacjach samo udzielenie zabezpieczenia może mieć wręcz destrukcyjny wpływ na środowisko pracy. W sytuacji, gdy pracownik został zwolniony ze względu na ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych np. ujawnienie informacji poufnych przedsiębiorstwa ciężko sobie wyobrażać dalsze zatrudnienie pracownika i jego funkcjonowanie w danym miejscu pracy.

Jeszcze większą kontrowersję wzbudza udzielenie zabezpieczenia wobec pracownika zatrudnionego na umowę o pracę na czas określony. W większości takich sytuacji udzielenie zabezpieczenia prowadzić będzie do zaspokojenia roszczeń pracownika. Dziać się tak będzie ze względu na długotrwałość procesów sądowych (potrafią one trwać nawet kilka lat). W wielu sytuacjach w toku procesu dojdzie do wygaśnięcia umowy o prace ze względu na czas, na który była zawarta. W konsekwencji, cel pracownika (tj. kontynuacja zatrudnienia w okresie na jaki strony zawarły umowę) zostanie w pełni zaspokojony.

Pozostaje także pytanie jak traktować okres w którym pracownik został „przywrócony” do pracy na czas trwającego postępowania w sytuacji kiedy ostatecznie sąd potwierdzi zasadność rozwiązania umowy pracę. Przepisy w tym zakresie milczą.

Podsumowując, wprowadzone przez Ustawodawcę zmiany prowadzą do zwiększenia ryzyka ekonomicznego działalności prowadzonej przez pracodawcę, a także do możliwej destabilizacji jej funkcjonowania. Prowadzą one również do obciążenia pracodawców kosztami ciągnących się latami postępowań. Jeżeli po kilku latach roszczenia pracownika zostanie oddalone, pracodawca nie ma możliwości odzyskania wynagrodzenia, które wypłacał pracownikowi (mimo że ten nie wypełniał w sposób należyty swoich obowiązków czy jego stanowisko zostało zlikwidowane). Prowadzi to do powstania po stronie pracodawcy szkody nieproporcjonalnej do ochrony udzielonej pracownikom. Nowe wprowadzone rozwiązania prawne będą musiałby zatem być uzupełnione w drodze orzecznictwa sądowego, na które musimy jeszcze chwilę poczekać.

Nadzór merytoryczny: mec. Adam Kostrzewa, Partner.

Przypisy:

[1] Znowelizowane przepisy zostały wprowadzone Ustawą z dnia 28 lipca 2023 r. o zmianie ustawy o   emeryturach pomostowych oraz niektórych innych ustaw (dalej, także jako „Ustawa nowelizująca”).
[2] Uzasadnienie Ustawy Nowelizującej, str. 6. „Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1985 r. wydane w sprawie o sygn. akt IV PPZ 2/85, a także np. postanowienie Sądu Okręgowego w Gliwicach z 13 grudnia 2018 r., VIII Pz 116/18, LEX nr 2606488, postanowienie Sądu Rejonowego w Toruniu z 13 maja 2022 r.,IV P 86/22, LEX nr 3362202, podając za Agnieszka Skorupka, Nakaz zatrudnienia pracownika jako zabezpieczenia roszczenia przywrócenie do pracy, Wrocław 2023.”
[4]  J. Jankowski, S. Cieślak (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom II. Komentarz. Art. 730–1217. Wyd. 4, Warszawa 2024
[5] Tak K. Baran, O zabezpieczeniu roszczeń…, s. 21. podając za Beata Bury Zabezpieczenie roszczeń pracowników szczególnie chronionych w przypadku wypowiedzenia lub rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 755(5) KPC, Legalis 2024.
[6] Elwira Marszałkowska-Krześ, Komentarz do Kodeksu postępowania cywilnego, art. 730(1), Legalis 2024.
[7] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie I Wydział Cywilny z dnia 12 sierpnia 2021 r., sygn. akt I ACa 445/20.
[8] Uzasadnienie Ustawy Nowelizującej, str. 6.
[9] K. W. Baran, O zabezpieczeniu roszczeń pracowników szczególnie chronionych w trybie art. 755(5) kodeksu postępowania cywilnego w razie wypowiedzenia albo rozwiązania stosunku pracy przez pracodawcę, PiZS 2023, nr 10, s. 19-24.
[10] Taki przykład podał: K. W. Baran, O zabezpieczeniu roszczeń pracowników szczególnie chronionych w trybie art. 755(5) kodeksu postępowania cywilnego w razie wypowiedzenia albo rozwiązania stosunku pracy przez pracodawcę, PiZS 2023, nr 10, s. 19-24.

 

Napisz do autora:

Igor Nowaczyński SPCG

Igor Nowaczyński

aplikant radcowski
Junior Associate

Nowe podejście do best execution

Nowe podejście do best execution

Czytaj: 5 min

Z dniem 29 marca br. weszły w życie przepisy zmieniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFID II), tj. przepisy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/790 z dnia 28 lutego 2024 r. zmieniającej dyrektywę 2014/65/UE w sprawie rynków instrumentów finansowych. Zmiany objęły m.in. wymogi z zakresu najlepszego wykonania, popularnie zwane na rynku best execution.

Zmiany, jakie zostały wprowadzone do MiFID II w lutym br. są efektem ustaleń przeglądu praktyki rynków europejskich dokonanego przez Komisję Europejską. I tak, wśród zmian tych znalazła się rezygnacja z obowiązków informacyjnych, które nie dostarczały inwestorom ani rynkom danych tak cennych, jak pierwotnie zakładano, tj.:

  • informowania klienta, po zawarciu na jego rzecz transakcji, o miejscu wykonania zlecenia oraz

  • publikowania raz na rok wykazu pięciu najlepszych systemów wykonywania zleceń pod względem wolumenu obrotu, wykorzystywanych przez firmę inwestycyjną w poprzednim roku do wykonywania zleceń klientów, w rozbiciu na poszczególne kategorie.

Ponieważ efektem przeglądu było ustalenie nieprawidłowości w działaniu firm inwestycyjnych w obszarze best execution, takich jak nieprawidłowe dokumentowanie wyboru miejsc wykonania zleceń klientów, niewłaściwe wykazywanie najlepszego wykonania zlecenia czy też brak udostępniania klientom wystarczających informacji o polityce wykonywania zleceń, zmiany MiFID II zostały dodatkowo nakierowane na wyeliminowanie tych przypadków. W ramach realizacji powyższego, do przedmiotowej dyrektywy dodane zostało upoważnienie dla Komisji Europejskiej do przyjęcia regulacyjnych standardów technicznych (RTS) określających kryteria, jakie mają być brane pod uwagę przy opracowywaniu i ocenie skuteczności polityki wykonywania zleceń, z uwzględnieniem kategorii klienta z jednoczesnym podkreśleniem, że kryteria te obejmują co najmniej:

  • czynniki decydujące o wyborze miejsca wykonania z tych ujętych w polityce wykonywania zleceń;
  • częstotliwość dokonywania oceny i aktualizacji polityki wykonywania zleceń;
  • sposób identyfikowania klas instrumentów finansowych, dla których w polityce wykonywania zleceń prezentowane powinny być informacje dotyczące systemów wykonywania zleceń, oraz czynników mających wpływ na wybór systemu wykonywania zleceń.

Jednocześnie, zgodnie z obowiązującą unijną procedurą legislacyjną, zapewniony został udział rynku w procesie przyjmowania regulacyjnych standardów technicznych (RTS). Opracowanie bowiem projektu wskazanych przepisów powierzone zostało ESMA, czyli unijnemu organowi nadzoru nad rynkiem kapitałowym. Prace regulacyjne ESMA natomiast prowadzone są w trybie otwartych konsultacji, a więc umożliwiają podmiotom zainteresowanym brzmieniem projektowanych przepisów wypowiedzenie się co do opublikowanego projektu.

ESMA opublikowała na swojej stronie internetowej projekt RTS [1] w dniu 16 lipca 2024 r. ogłaszając konsultacje publiczne i możliwość przedstawiania odpowiedzi na zadane przez ESMA pytania oraz stanowisk co do przedstawionej propozycji w terminie do 16 października br.  Zgodnie z informacją opublikowaną w samym dokumencie, przyjęty przez ESMA harmonogram zakłada zamknięcie konsultacji i przekazanie Komisji Europejskiej projektu RTS do 29 grudnia br.

Projekt RTS przedstawiony przez ESMA zakłada podział instrumentów finansowych na klasy według jednolitego sposobu opartego o standard ISO 10962 służący do klasyfikacji instrumentów finansowych (CFI), dodatkowo, dla instrumentów udziałowych, każdorazowo oddzielną klasę stanowiłoby państwo rynku, gdzie instrument został dopuszczony do obrotu po raz pierwszy (primary listing). Na zasadzie wyjątku, o ile nie doprowadziłoby to do naruszenia obowiązku uzyskania dla klienta najlepszego możliwego wyniku, firma inwestycyjna mogłaby łączyć poszczególne klasy instrumentów finansowych w jedną, jeżeli byłoby to uzasadnione liczbą realizowanych przez nią w danym zakresie zleceń.

ESMA zaproponowała również rozwiązanie alternatywne – podział instrumentów finansowych na klasy wprost w przepisach w oparciu o następujące założenia:

  • dla instrumentów udziałowych, każdorazowo oddzielną klasą byłoby państwo rynku, gdzie instrument został dopuszczony do obrotu po raz pierwszy (primary listing);
  • pozostałe instrumenty finansowe byłyby pogrupowane w 15 – 20 klas;
  • istniałaby możliwość łączenia w jedną klasę kilku różnych klas instrumentów finansowych (jak w modelu podstawowym, o którym mowa wyżej).

W związku z tym, że celem zmiany MiFID II, było wyeliminowanie nieprawidłowości występujących dotychczas w praktyce firm inwestycyjnych, w tym związanych z dokumentowaniem wyboru miejsc wykonani zleceń klientów, w projekcie RTS zaproponowano uszczegółowienie zakresu informacji prezentowanych w polityce wykonywania zleceń oraz doprecyzowanie sposobu dokonywania wyboru miejsc wykonania (co w praktyce powinno się przełożyć na jego dokumentowanie). Co do zasady, w dalszym ciągu firma inwestycyjna będzie mogła wskazać jedno miejsce wykonania, o ile taki sposób wykonywania zleceń w zakresie poszczególnych klas instrumentów finansowych będzie zapewniał najlepsze wykonanie zlecenia dla poszczególnych kategorii klientów danej firmy inwestycyjnej. Założenie jednak co do zmiany wymogów, zgodnie z intencją ESMA, jest takie, aby:

  • wybór miejsca wykonania dla poszczególnych klas instrumentów finansowych i poszczególnych kategorii klientów uwzględniał odpowiednie dla każdej z tych kategorii klientów czynniki obejmujące w szczególności częstotliwość i wartość wykonywanych zleceń;
  • decyzja w kwestii wyboru miejsca lub miejsc wykonania (jego podstawa i uzasadnienie) była szczegółowo opisana w polityce wykonywania zleceń;
  • w przypadku wskazania w polityce wykonywania zleceń kilku miejsc wykonywania zleceń jako możliwych do wyboru, konieczność opisania szczegółowych kryteriów stosowanych do dokonywania tego wyboru dla wykonywania poszczególnych zleceń.

ESMA proponuje również rozbudowanie regulacji dotyczących drugiego z wyjątków, tj. tzw. instrukcji klienta. Zgodnie bowiem z projektem RTS, nie wystarczy już bowiem zamieścić w polityce wykonywania zleceń informacji, że szczegółowe dyspozycje/instrukcje ze strony klienta wyłączają możliwość stosowania przez firmę inwestycyjną postanowień tego dokumentu oraz w efekcie mogą uniemożliwić uzyskanie najlepszego możliwego wyniku dla klienta w związku z wykonaniem zlecenia. W projekcie RTS ESMA proponuje wprowadzenie wymogu:

  • przedstawienia przez firmę inwestycyjną w polityce wykonywania zleceń sposobu postępowania z instrukcjami klienta;
  • opisania przez firmę inwestycyjną wpływu instrukcji klienta na kryteria wyboru miejsca wykonania i możliwość osiągnięcia przez firmę inwestycyjną najlepszego wyniku dla klienta, przekazał instrukcje;
  • opisania w polityce wykonywania zleceń sposobu różnicowania zleceń z instrukcjami i bez instrukcji;
  • zamieszczenia w polityce wykonywania dodatkowych wyjaśnień i ostrzeżeń dla klienta, w tym związanych z opłatami (art. 64 ust. 3 i art. 66 ust. 5 rozporządzenia Komisji (UE) 2017/565 [2]).

Zgodnie z propozycją ESMA, odstępstwo od listy miejsc wykonania przewidzianej w polityce wykonywania zleceń ma być możliwe, nie tylko w przypadku szczegółowej dyspozycji otrzymanej od klienta, ale również wtedy, gdy wystąpią wyjątkowe okoliczności, w tym takie, jak szybki spadek płynności lub nadzwyczajne wahania cen w zakresie instrumentów finansowych będących przedmiotem zlecenia, pod warunkiem jednak, że przyjęty sposób wykonania zlecenia będzie pozostawał w zgodzie z najlepszym interesem klienta.

ESMA kładzie w projekcie RTS duży nacisk na monitorowanie jakości wykonania zleceń i ocenę efektywności polityki wykonania zleceń, gdyż przegląd dotychczasowej praktyki rynkowej wykazał w tym zakresie szereg nieprawidłowości. Stąd w projekcie RTS znalazły się propozycje obejmujące w szczególności obowiązek:

  • wdrożenia procedury monitorowania jakości wykonania zleceń, która:
    • powinna być dokonywana z częstotliwością nie mniejszą niż raz na 3 miesiące,
    • powinna obejmować wewnętrzne procesy wykonywania zleceń oraz wyniki uzyskiwane w poszczególnych miejscach wykonania,
    • powinna polegać na analizie wszystkich transakcji lub wybranych prób (reprezentatywnych dla danego okresu) dla danej klasy instrumentów finansowych,
    • powinna uwzględniać ustalone progi i dopuszczalne poziomy odchyleń wyników wykonania od danych referencyjnych dla poszczególnych instrumentów finansowych (z zastrzeżeniem, że dodatkowe wymogi proponowane są dla zdefiniowania danych referencyjnych),
    • może przewidywać korzystanie przez firmę inwestycyjną z usług podmiotu trzeciego w zakresie monitorowania jakości wykonania zleceń np. usług miejsca wykonania lub niezależnego dostawcy danych;
  • dokonywania oceny efektywności polityki wykonania zleceń na podstawie danych z monitorowania jakości wykonania zleceń nie rzadziej niż w raz do roku oraz w każdym przypadku, gdy wynik monitoringu jest negatywny (jakość wykonania monitorowanych transakcji przekracza predefiniowany próg) lub gdy wystąpiła istotna zmiana okoliczności mających związek z polityką wykonywania zleceń lub kryteriami, które zgodnie z tą polityką są brane pod uwagę, przy wykonywaniu zleceń.

Zgodnie z projektem RTS, w przypadku gdyby w efekcie oceny efektywności polityki wykonania zleceń firma inwestycyjna stwierdzi istnienie nieprawidłowości, powinna być zobowiązana do wdrożenia niezbędnych korekt w rozsądnym dla danego przypadku czasie (uwzględniając wagę nieprawidłowości), jednak nie dłuższym niż 3 miesiące od zakończenia oceny. Dodatkowo, analogicznie, jak w przypadku monitorowania jakości wykonania zleceń, ESMA również w odniesieniu do dokonywania oceny efektywności polityki wykonania zleceń proponuje, aby istniała możliwość korzystania przez firmę inwestycyjną z usług podmiotu trzeciego.

Podsumowując, choć porozumienie co do zmiany dotychczasowej praktyki firm inwestycyjnych w obszarze best execution, a więc również zaostrzenia pewnych wymogów w tym zakresie, zostało już osiągnięte a jego efektem jest zmiana MiFID II, to jednak szczegółowy charakter tego zaostrzenia nie został jeszcze przesądzony. W tym zakresie rozstrzygające znaczenie będzie miało brzmienie RTS.  Projekt RTS opublikowany przez ESMA na obecnym etapie stanowi jedynie propozycję, dlatego też warto poddać go szczegółowej analizie i zabrać głos w konsultacjach zanim jego brzmienie zostanie ostatecznie ustalone i przyjęte przez ESMA.

Tekst opublikowany został w Magazynie Izby Domów Maklerskich.

Przypisy:
[1] https://www.esma.europa.eu/sites/default/files/2024-07/ESMA35-335435667-5891_Consultation_Paper_-_Draft_RTS_on_OEPs_-_MiFID_II_review.pdf
[2] Rozporządzenie delegowane Komisji (UE) 2017/565 z dnia 25 kwietnia 2016 r. uzupełniające dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/65/UE w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez firmy inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tej dyrektywy.

 

Napisz do autora:

Ewa Mazurkiewicz SPCG

Ewa Mazurkiewicz

radca prawny
Partner

Dopuszczalność zażalenia zarządzenia przewodniczącego, wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii

Dopuszczalność zażalenia zarządzenia przewodniczącego, wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii

Czytaj: 5 min

Czy strona ma prawo kwestionować wysokość zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego określonej przez Sąd?

Strona wnosząca o podjęcie czynności połączonej z wydatkami obowiązana jest uiścić zaliczkę na ich pokrycie w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Do takich czynności należy również wniosek o przeprowadzenie i dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. W praktyce zaobserwować można duże zróżnicowanie w wysokości wyznaczanych przez sądy zaliczek. Niniejszy wpis ma na celu wyjaśnienie wątpliwości w zakresie dopuszczalności zażalenia zarządzenia wzywającego stronę do wniesienia takiej zaliczki, które pojawiły się w związku z nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego („k.p.c.”) dokonaną Ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw [1] („Nowelizacja z dnia 4 lipca 2019 r.” lub „Ustawa nowelizująca”).

Zaskarżenie rozstrzygnięcia w sprawie zaliczki dla biegłego przed lipcem 2019 r.

Przed wejściem w życie Nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r., w orzecznictwie i doktrynie, dopuszczalność decyzji sądu w przedmiocie wezwania do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego, nie budziła wątpliwości. Argumentacja prezentowana przez sądy powszechne znalazła swoje potwierdzenie w Uchwale Sądu Najwyższego [2], która dotyczyła odpowiedzi na zagadnienie prawne „Czy na zarządzenie Przewodniczącego wzywające stronę do uiszczenia zaliczki na wydatki związane z dopuszczeniem dowodu z opinii biegłego sądowego przysługuje zażalenie (art. 394 § 1 pkt 9 k.p.c.)?”. W podjętej Uchwale jednoznacznie potwierdzono taką możliwość.

Sąd Najwyższy, stosując wykładnię rozszerzającą, uznał zarządzenie przewodniczącego wzywające do uiszczenia określonej opłaty sądowej za czynność dotyczącą „wymiaru opłaty” wskazaną w art. 394 § 1 pkt. 9 k.p.c. Zarazem dodał, że inne rozumienie tego przepisu prowadziłoby do niespójności systemowej, ze względu na przepis art. 95 ust. 2 pkt. 2 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych („u.k.s.c.”), który przewiduje brak opłaty od zażalenia na postanowienie sądu dotyczące wysokości opłaty albo wysokości wydatków. Jeżeli więc art. 95 ust. 2 pkt 2 u.k.s.c. przewiduje zwolnienie od opłaty zażalenia na wysokość wydatków, do którego zakwalifikować należy zaliczkę na te wydatki, to wywnioskować z tego należy, że samo zażalenie jest dopuszczalne.

Jednocześnie, w uzasadnieniu przytoczonego orzeczenia, Sąd Najwyższy zasygnalizował, że stan prawny, będący podstawą rozpoznania rzeczonego zagadnienia prawnego ulegnie zmianie, niemniej z uwagi na fakt, że zażalenie podlegało rozpoznaniu według przepisów dotychczasowych (z uwagi na treść przepisów przejściowych Ustawy nowelizującej), Sąd Najwyższy – niestety – nie poddał pod ocenę zmian, jakie miały dokonać się Nowelizacją z dnia 4 lipca 2019 r.

Wejście w życie Nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r. – ograniczenie postanowień zaskarżalnych zażaleniem

Na mocy Ustawy nowelizującej dokonano znacznego ograniczenia postanowień zaskarżalnych w drodze zażalenia.

Najistotniejszą zmianą – z punktu dopuszczalności zażalenia wezwania do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego – była zmiana dotychczasowego art. 394 § 1 pkt 9 k.p.c. (obecnie art. 394 § 1 pkt 6 k.p.c.) poprzez wykreślenie z jego treści „wymiaru opłaty”.

Ustawodawca w uzasadnieniu odniósł się wyłącznie do skutków wykreślenia postanowienia dotyczącego opłat (nie odniósł się do dotychczas zaskarżalnych na podstawie tego przepisu zaliczek) – wskazując na brak bezpośredniego wpływu ustalenia wysokości opłaty na przebieg postępowania.

Wskazał natomiast, że brak uiszczenia przez stronę opłaty, skutkować będzie rozstrzygnięciem o zwrocie nieopłaconego (czy też nieprawidłowo opłaconego) pisma, bądź jego odrzuceniem. W takiej sytuacji, strona ma możliwość zaskarżenia ww. czynności, w wyniku czego Sąd może również ustalić odmienną wysokość opłaty. Ustawodawca uznał taki zakres ochrony za wystarczający do zagwarantowania stronie realizacji jej prawa do sądu.

Odmiennie sytuacja kształtuje się jednak w przypadku wezwania przez Sąd strony do uiszczenia zaliczki na poczet dokonania danej czynności. Brak uiszczenia zaliczki w wyznaczonym terminie, skutkuje pominięciem przez Sąd takiej czynności (np. dowodu z opinii biegłego). W sytuacji, gdy Sąd wyznaczy, w ocenie strony, opłatę nieadekwatnie wysoką, strona nie będzie miała możliwości zaskarżenia takiego rozstrzygnięcia.

Zaskarżenie rozstrzygnięcia w sprawie zaliczki dla biegłego po wejściu w życie Nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r. – stanowisko sądów powszechnych

Dotychczasowa praktyka pokazuje, że po wejściu w życie Ustawy nowelizującej sądy powszechne jednolicie stroją na stanowisku, że na zarządzenie przewodniczącego wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu w opinii biegłego, zażalenie nie przysługuje. Jednocześnie konsekwentnie odrzucają zgłaszane wnioski o uzasadnienie takich decyzji.

W temacie zaskarżalności tego rodzaju zarządzenia, już po wejściu w życie Ustawy Nowelizującej, wypowiedział się wprost Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazując, że po nowelizacji, zażalenie na tzw. „wymiar opłaty” nie przysługuje, a co za tym idzie, zarządzenie w przedmiocie wezwania do uiszczenia zaliczki na wydatki nie podlega zaskarżeniu. Brak możliwości zaskarżenia zarządzenia jest wynikiem racjonalnego działania. W rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny w Katowicach sprawie prawidłowość zarządzenia przewodniczącego będzie mogła być poddana kontroli dopiero w sytuacji, gdy w jej wyniku zostanie wydana decyzja procesowa podlegająca zaskarżeniu [3].

Krytyka stanowiska sądów powszechnych – podsumowanie i wnioski

W naszej ocenie, do stanowiska sądów powszechnych należy podejść w sposób krytyczny. Wskazać należy, że zarówno przed wejściem w życie Ustawy Nowelizującej, tak jak po jej wejściu zarządzenie w przedmiocie wezwania do uiszczenia zaliczki – przy stosowaniu wykładni literalnej – nie mieściło się w żadnej z kategorii wymienionej w art. 394 § 1 k.p.c. Zaskarżalność zarządzenia wynikała ze stosowania wykładni rozszerzającej i semantycznej.

Co za tym idzie argumentację zaprezentowaną przez Sąd Najwyższy w przedstawionej Uchwale należałoby uznać w dalszym ciągu za aktualną. Ustawodawca nie zdecydował się na wykreślenie art. 95 ust. 2 pkt 2 u.k.s.c., a zatem przewiduje zwolnienie od opłaty zażalenia na wysokość wydatków. Traktując system prawny jako kompletny za nieracjonalne należałoby uznać z jednej strony zwolnienie od opłaty zażalenia na wysokość wydatków, z drugiej strony brak zaskarżalności rozstrzygnięcia dotyczącego wysokości wydatków. Taka interpretacja przepisów znajduje swoje potwierdzenie w licznych publikacjach naukowych [4].

Interpretacja przepisów dokonywana przez sądy powszechne pozostaje natomiast niezgodna z celem Ustawodawcy, jakim było wyeliminowanie zaskarżalności, zarządzeń, co do których brak uiszczenia opłaty skutkować będzie rozstrzygnięciem o zwrocie pisma bądź jego odrzuceniem. Nie miał on na celu natomiast zmiany przepisów, co do zarządzeń, które nie będą skutkować zwrotem lub odrzuceniem pisma. Ograniczenie zaskarżalności takich rozstrzygnięć prowadzi przede wszystkim do ograniczenia prawa do sądu – w przypadku braku uiszczenia nieprawidłowo określonej zaliczki dowód z opinii biegłego zostanie pominięty, a strona zostanie obarczona negatywnymi konsekwencjami nieprzeprowadzenia dowodu.

Reasumując, w naszej ocenie samo wejście w życie Ustawy Nowelizującej i powołanych powyżej przepisów, nie doprowadziło do zmiany możliwości zaskarżenia zarządzenia wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, co znajduje potwierdzenie w piśmiennictwie. Niemniej, stanowisko sądów powszechnych pozostaje odmienne.

Celem eliminacji wątpliwości interpretacyjnych, de lege ferenda należałoby postulować doprecyzowanie art. 394 § 1 pkt. 6 k.p.c przez wyrażenie wprost dopuszczalności zażalenia zarządzenia wzywającego stronę do uiszczenia zaliczki w trybie art. 130(4) § 1 k.p.c.

Tekst powstał we współpracy z r.pr. Aleksandrą Grzesiak, Senior Associate w SPCG.

Przypisy:

[1]           Dz. U. z 2019 r. poz. 1469.
[2]           Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2019 r., wydana w sprawie o sygn. akt III CZP 15/19 („Uchwała”).
[3]           Postanowienie z dnia 10 grudnia 2022 r. wydane w sprawie o sygn. akt I ACz 515/20.
[4]           Tak m. in. T. Szanciło (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Komentarz. Art. 1–45816. Tom I. Wyd. 2, Warszawa 2023, czy E. Stefańska [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-477(16), red. M. Manowska, LEX/el. 2022, art. 130(4).

Napisz do autorów:

Igor Nowaczyński SPCG

Igor Nowaczyński

aplikant radcowski
Junior Associate

Aleksandra Grzesiak SPCG

Aleksandra Grzesiak

radca prawny
Senior Associate

Czy to koniec tzw. rozpraw zdalnych?

Czy to koniec tzw. rozpraw zdalnych?

Czytaj: 4 min

Jakie zmiany czekają nas w tym zakresie w związku z kolejną nowelizacją Kodeksu Postępowania Cywilnego począwszy już od 14 marca br.?

 

Posiedzenia zdalne na podstawie Ustawy anty-COVID-19

W marcu 2020 r., na mocy przepisów ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych („Ustawa anty-COVID-19”), wprowadzono tzw. posiedzenia zdalne. Powyższe dało możliwość przeprowadzenia rozprawy lub posiedzenia jawnego przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość, tj. przy wykorzystaniu przekazu obrazu i dźwięku z posiedzenia. W takim wypadku, osoby w nim uczestniczące – na ogół strony czy też świadkowie, ale również i sam skład orzekający – nie muszą przebywać w budynku sądu.

Rzeczony tryb przeprowadzania posiedzeń sądowych miał obowiązywać w okresie trwania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania tego z nich, który obowiązywał jako ostatni. Jako że stan zagrożenia epidemicznego został zniesiony z dniem 1 lipca 2023 r., zatem zasadniczo przepis ten miał obowiązywać do 1 lipca 2024 r.

Niewątpliwie tryb zdalny posiedzeń sądowych, pozwolił oszczędzić zarówno czas poświęcony na dojazdy do siedzib sądów, jak i związane z tym koszty. W praktyce, zaobserwowano nadto mniejsze opóźnienia w wywoływaniu spraw, a także zdecydowanie rzadziej odraczano terminy z uwagi na brak stawiennictwa świadków czy też stron. Wydaje się, że ta forma posiedzeń sprawdziła się i stąd też m.in. ustawodawca postanowił na stałe wprowadzić ją do Kodeksu Postępowania Cywilnego („KPC”).

Posiedzenia zdalne w Kodeksie Postępowania Cywilnego

Na mocy nowelizacji KPC, dokonanej ustawą z 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Prawo o ustroju powszechnych – Kodeks Postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, dodano nowe przepisy (przede wszystkim zmianę art. 151 KPC), które wejdą w życie już w dniu 14 marca 2024 r. i które dotyczą m.in. wprowadzenia wprost do KPC posiedzeń zdalnych. Zgodnie z nowelizacją uchyla się również przepisy dotyczące posiedzeń zdalnych wprowadzone w marcu 2020 r.

Zgodnie przepisami KPC, co do zasady posiedzenia sądowe odbywają się w budynku sądowym, a poza tym budynkiem tylko wówczas, gdy czynności sądowe muszą być wykonane w innym miejscu albo gdy odbycie posiedzenia poza budynkiem sądowym ułatwia przeprowadzenie sprawy lub przyczynia się znacznie do zaoszczędzenia kosztów (art. 151 § 1 KPC).

Samą kwestię posiedzeń zdalnych, Ustawodawca uregulował odmiennie od dotychczasowych rozwiązań przewidzianych w Ustawie anty-COVID-19. Zasadą ma być obecnie możliwość stawiennictwa strony na sali rozpraw (na której zawsze przebywać będzie sąd i protokolant), zdalny udział ma natomiast pozostawać uprawnieniem pozostałych uczestników.

Zarządzenie przewodniczącego w przedmiocie przeprowadzenia posiedzenia zdalnego

Począwszy od 14 marca br., posiedzenia zdalne będą wyznaczane na podstawie zarządzenia wydanego przez przewodniczącego składu sędziowskiego. Sąd może wydać takie zarządzenie z urzędu lub na wniosek uczestnika posiedzenia, będzie to zatem stanowiło każdorazowo uznaniową decyzję sędziego. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, przedmiotowe zarządzenie powinno dotyczyć określonego, konkretnego posiedzenia jawnego, nie zaś wszystkich posiedzeń, jakie będą się odbywać w danej sprawie; każde następne posiedzenie zdalne będzie więc wymagało odrębnego zarządzenia [1].

Wniosek strony w przedmiocie przeprowadzenia posiedzenia zdalnego

W przypadku, gdy uczestnik postępowania preferuje wzięcie udziału w posiedzeniu w trybie zdalnym, jest uprawniony do złożenia wniosku w tym przedmiocie (jednak, jak wskazaliśmy powyżej, jego wniosek nie jest dla sądu wiążący). Termin na złożenie takiego wniosku wynosi 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia lub wezwania na posiedzenie (zgodnie z art. 151 § 3 KPC).

Warto mieć przy tym na uwadze, że złożenie wniosku nie daje pewności co do uczestnictwa w posiedzeniu zdalnym z dowolnego dla uczestnika miejsca. Przewodniczący bowiem, na mocy nowelizacji, otrzymał uprawnienie do zastrzeżenia, że uczestnik może wprawdzie wziąć udział w posiedzeniu zdalnym poza budynkiem sądu prowadzącego postępowanie, ale wyłącznie, jeżeli będzie przebywać w budynku innego sądu.

Stąd też, pomimo, że ustawodawca nie przewidział żadnego sformalizowanego trybu złożenia takiego wniosku (poza terminem w jakim winien być złożony), wydaje się zasadnym należyte jego umotywowanie.

Uczestnicy posiedzeń zdalnych, na których nie zostanie nałożony obowiązek przebywania w budynku innego sądu, będą musieli natomiast poinformować sąd o miejscu, w którym przebywają oraz dołożyć wszelkich starań, aby warunki w miejscu ich pobytu licowały z powagą sądu i nie stanowiły przeszkody do dokonania czynności procesowych z ich udziałem. W razie odmowy podania wskazanej informacji lub jeśli zachowanie uczestnika będzie budziło uzasadnione wątpliwości co do prawidłowego przebiegu czynności dokonanych zdalnie z jego udziałem, sąd będzie uprawniony do wezwania takiej osoby do osobistego stawiennictwa na sali sądowej.

Wezwanie Sądu na posiedzenie zdalne

Wzywając na posiedzenie zdalne, sąd informuje jego uczestników o możliwości stawiennictwa na sali sądowej lub zgłoszenia zamiaru zdalnego udziału w posiedzeniu w terminie najpóźniej na 3 dni robocze przed wyznaczonym terminem posiedzenia. Wystarczające będzie zgłoszenie przez uczestnika adresu e-mail do kontaktu, na który to adres zostanie przesłana przez sąd m.in. informacja o sposobie przyłączenia się do posiedzenia zdalnego (zgodnie z art. 151 § 5 KPC).

Osoba, która nie zgłosiła skutecznie wniosku, o którym mowa w 151 § 3 KPC, albo nie zgłosiła zamiaru zdalnego udziału w posiedzeniu zgodnie z 151 § 5 KPC, ma obowiązek stawić się na posiedzeniu w budynku sądu prowadzącego postępowanie bez dodatkowego wezwania.

Wniosek strony o przeprowadzenie części postępowania dowodowego w trybie stacjonarnym wiążący dla sądu

Co do zasady, sąd może postanowić – wedle własne uznania – o przeprowadzeniu dowodu na odległość, zarządzając tryb zdalny posiedzenia, na którym mają np. zostać przesłuchani świadkowie lub przeprowadzony dowód z ustnej opinii biegłego.

Zgodnie jednak z nowo dodanym art. 263(1) KPC, strona może sprzeciwić się przesłuchaniu świadka poza salą sądową w ramach posiedzenia zdalnego, nie później jednak niż w terminie 7 dni od dnia uzyskania informacji o zamiarze przeprowadzenia dowodu w taki sposób. W razie skutecznego wniesienia sprzeciwu sąd wzywa świadka do osobistego stawiennictwa na sali sądowej. Co istotne, zgodnie z art. 304 KPC. przepis ten będzie miał również zastosowanie do przesłuchania stron, czy rzeczonych biegłych (na zasadzie art. 289 KPC).

Oznacza to, że sprzeciw strony przeciwko przesłuchaniu świadka, strony, lub biegłego w formie zdalnej jest dla sądu wiążący. Co więcej, strona nie musi uzasadniać sprzeciwu, a jedynie dochować wymogu dochowania wskazanego terminu.

W naszej ocenie, po kilku latach obowiązywania przepisów dotyczących posiedzeń zdalnych można stwierdzić, że przyjęły się one w praktyce (z drobnymi zastrzeżeniami). Wyrażamy nadzieję, że wskutek – omówionej w niniejszym wpisie po krótce – nowelizacji, przyśpieszą działania mające na celu zapewnienie możliwości przeprowadzenia posiedzeń zdalnych we wszystkich sądach, oraz usprawnienie samych połączeń, pomimo że przyjęte przez ustawodawcę rozwiązania, wskazują bardziej na „hybrydowy” charakter posiedzeń, aniżeli przyjęcie systemu w pełni zdalnego.

Współautorka tekstu: Aleksandra Jaroszkiewicz, aplikantka radcowska w kancelarii prawnej SPCG.

Przypisy:

[1] Tak: I. Gromska-Szuster, [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1–366, T. Wiśniewski (red.), LEX 2021, komentarz do art. 151, Nb 4.

Napisz do autora:

Aleksandra Grzesiak SPCG

Aleksandra Grzesiak

radca prawny
Senior Associate

Podatek minimalny – czy jest się czego obawiać?

Podatek minimalny – czy jest się czego obawiać?

Czytaj: 3 min

Od 1 stycznia 2024 r. zaczął obowiązywać tzw. podatek minimalny, tj. dodatkowe obciążenie podatkowe przewidziane dla spółek, które w danym roku podatkowym poniosły stratę lub ich rentowność nie przekroczyła ustalonego progu (obecnie 2%).

Powyższa konstrukcja nie jest nowa, została bowiem wprowadzona ustawą z dnia 29 października 2021 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, podatku dochodowych od osób prawnych i niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2021 r., poz. 2105). Z uwagi na trudną sytuację ekonomiczną w tamtym czasie jak również w pełni uzasadnioną nieufność podatników wobec nowej daniny, obowiązywanie tzw. podatku minimalnego odroczono do końca 2023 r. A zatem obecny 2024 r. będzie co do zasady pierwszym rokiem podatkowym, za który określone przedsiębiorstwa będą musiały odprowadzić ww. podatek.

W kuluarach podatkowych słychać głosy niepoprawnych optymistów, którzy twierdzą, że nowa danina zostanie odroczona o kolejny rok lub lata (wszak rząd ma czas, gdyż podatek ten nie jest odprowadzany w trybie zaliczkowym, lecz dopiero po zakończeniu roku). Niemniej jednak, warto już teraz przygotować się na nową rzeczywistość i przeprowadzić w naszym przedsiębiorstwie analizę, czy nowa danina ma szansę nas objąć a jeśli tak to w jakiej kwocie.

Podatek minimalny (podatek od spółek) uregulowany jest w art. 24ca ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych. Zgodnie z ww. przepisem, opodatkowaniu nową daniną będą podlegać spółki oraz podatkowe grupy kapitałowe, które w danym roku podatkowym:

  • poniosły stratę ze źródła przychodów (innych niż z zysków kapitałowych) albo
  • osiągnęły udział dochodów w przychodach (w obu przypadkach chodzi o dochody/przychody inne niż z zysków kapitałowych) w wysokości nie większej niż 2%.

Kalkulacja podatku minimalnego nie ma wiele wspólnego z wyliczeniem „standardowego” CIT. W przypadku nowej daniny, inaczej ustalana jest chociażby podstawa opodatkowania. Co do zasady, podstawą taką jest suma 1,5% przychodów operacyjnych osiągniętych w danym roku podatkowym oraz wskazanych w ustawie konkretnych kategorii kosztowych (w tym np. poniesionych kosztów usług niematerialnych czy płatności na rzecz podmiotów powiązanych). Opcjonalnie, podatnik może również skorzystać z uproszczonej firmy kalkulacji podstawy opodatkowania w kwocie 3% osiągniętych przychodów operacyjnych.

Stawka podatku minimalnego wynosi 10% a podatek podlega wpłacie w terminie płatności „standardowego” CIT. Nie musimy jednak obawiać się tzw. podwójnego opodatkowania, gdyż kwotę należnego za dany rok podatku minimalnego należy pomniejszyć o należny za ten sam rok podatkowy „standardowy” CIT. Dodatkowo, co również istotne, w ciągu kolejnych 3 lat będzie można pomniejszać „standardowy” CIT o kwotę faktycznie zapłaconego podatku minimalnego (nie ma tutaj ograniczeń kwotowych takich pomniejszeń – możemy „skonsumować” cały wpłacony podatek minimalny w pojedynczym roku).

Dla wszystkich, którzy z przerażeniem czytają niniejszy wpis, spieszę z wyjaśnieniami, że celem podatku minimalnego jest co do zasady zapobieganie sytuacji przenoszenia zysków do bardziej korzystnych jurysdykcji podatkowych (poprzez np. wypłaty na rzecz podmiotów powiązanych z takich właśnie jurysdykcji) a nie spędzenie snu z powiek właścicielom np. podmiotów, które są w fazie rozwoju i siłą rzeczy ponoszą straty na początku funkcjonowania lub mają przejściowe problemy z płynnością. Ustawodawca przewidział na tę okoliczność szereg zwolnień podmiotowych od ww. daniny. I tak, ww. obciążenie nie obejmie m. in.:

  • nowych podatników w pierwszych latach ich działalności,
  • przedsiębiorstw finansowych,
  • podmiotów, których udziałowcami, akcjonariuszami lub wspólnikami są wyłącznie osoby fizyczne i które nie posiadają więcej niż 5% udziałów/akcji w innych podmiotach,
  • małych podatników,
  • podatników, którzy osiągnęli udział dochodów w przychodach w jednym z trzech lat podatkowych bezpośrednio poprzedzających rok podatkowy, za który należny jest minimalny podatek, w wysokości co najmniej 2% czy też,
  • podatników postawionych w stan upadłości, likwidacji lub objętych postępowaniem restrukturyzacyjnym.

Choć w praktyce może okazać się, że podatek minimalny nie dotknie ostatecznie szerokiej grupy podmiotów to jednak analizę w tym zakresie będzie musiała przeprowadzić każda spółka/podatkowa grupa kapitałowa.

 

Napisz do autora:

Agnieszka Sułkowska SPCG

Agnieszka Sułkowska

doradca podatkowy
Senior Associate

Zespół Financial Litigation SPCG z sukcesem reprezentuje banki w sporach dotyczących kredytów opartych o stawkę WIBOR

Zespół Financial Litigation SPCG z sukcesem reprezentuje banki w sporach dotyczących kredytów opartych o stawkę WIBOR

Czytaj: 4 min

Po fali pozwów dotyczących umów kredytów walutowych, także pierwsi kredytobiorcy złotowi decydują się na poddawanie ocenie sądów, postanowień umów kredytów złotowych ze zmiennym oprocentowaniem. Stopa referencyjna WIBOR nadal utrzymuje się na wysokim poziomie co skłania kredytobiorców do występowania z powództwami przeciwko bankom, w których kwestionują oni ważność zmiennego oprocentowania kredytów. W ślad za praktyką wypracowaną w sporach frankowych, kredytobiorcy często żądają udzielenia zabezpieczenia roszczeń na czas trwania postępowania poprzez albo wstrzymanie płatności rat kapitałowo – odsetkowych, albo poprzez wykreślenie z umowy kredytu stopy WIBOR.

Niemniej, sądy powszechne konsekwentnie oddalają wnioski o zabezpieczenie tego rodzaju roszczeń kredytobiorców. Na tym polu zespół Financial Litigation SPCG osiągnął liczne sukcesy, reprezentując wiodące na rynku finansowym banki w postępowaniach w sprawach o udzielenie zabezpieczenia tego rodzaju roszczeń kredytobiorców. W sprawach prowadzonych przez SPCG tego rodzaju wnioski zostały już kilkukrotnie prawomocnie oddalone. Decydowała o tym następująca argumentacja podnoszona przez naszych prawników:

  • Stawka WIBOR powszechnie funkcjonuje na rynku od 30 lat i sposób jest wyliczania przez jej administratora nie został skutecznie zakwestionowany, ani podważony. W tym kontekście nie sposób zatem uznać, że Kredytobiorcy uprawdopodobnili roszczenie w zakresie twierdzeń o wadliwości samej stawki referencyjnej – tak uzasadnienie postanowienia Sądu Rejonowego Warszawa – Wola w Warszawie z dnia 16 stycznia 2023 r., sygn. I C 2674/22. Zażalenie kredytobiorców zostało następnie w całości oddalone (postanowienie Sądu Rejonowego Warszawa – Wola z dnia 21 marca 2023 r. sygn. I Cz 20/23).
  • Stosowanie stawki WIBOR do kredytów hipotecznych o oprocentowaniu zmiennym, wynika z przepisów ustawy z dnia 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym. Sama metoda ustalania WIBOR wynika natomiast z przepisów wspólnotowych – rozporządzenia 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. czy też dyrektywy 2008/48/WE i 2014/17/EU. Nie sposób zatem uznać, aby uprawdopodobniono, że kwestionowane postanowienia klauzuli zmiennego oprocentowania są abuzywne czy też nieważne jako sprzeczne z ustawą. W tym kontekście Sąd Okręgowy w Radomiu postanowieniem z dnia 16 marca 2023 r. sygn. IV Cz 49/23, po rozpoznaniu naszego zażalenia, zmienił postanowienie Sądu Rejonowego w Zwoleniu z dnia 16 stycznia 2023 r. sygn. I C 142/22 i oddalił w całości wniosek o udzielenie zabezpieczenia. Sukces kancelarii SPCG tym bardziej cieszy, że postanowienie Sądu Rejonowego w Zwoleniu było wielokrotnie wymieniane na portalach branżowych jako wpisujące się w rzekomo nowotworzoną linię orzeczniczą sądów powszechnych w sporach WIBORowych, a w sprawie występował także Rzecznik Finansowy ex officio.
  • Kredytobiorcy nie legitymują się rzeczywistym interesem w żądaniu udzielenie zabezpieczenia. Specyfika spraw trafiających do sądów powszechnych w sprawach WIBOR jest taka, że dotyczą one często kredytów zaciąganych w latach 2020 – 2021. Tym samym spłaty kredytobiorców są niewielkie (nie przekraczają kilku procent wypłaconego kapitału), co wyklucza możliwość przyjęcia, że skuteczność orzeczenia może być nieprawna. Tak Sąd Okręgowy w Radomiu w cyt. powyżej postanowieniu, a także Sąd Okręgowy w Warszawie w uzasadnieniu postanowienia z dnia 22 maja 2023 r. sygn. akt II C 634/23 – w jednej z prowadzonych przez nas spraw. W tym ostatnim orzeczeniu Sąd Okręgowy w Warszawie podkreślał, że Kredytobiorcy „nie uprawdopodobnili również, aby realizacja umowy i ewentualne nadpłaty groziły szkodą rzeczywiście niepowetowaną dla samych powodów, skoro przystąpili do umowy i realizują przedmiotową umowę od (…) 2021 roku”.
  • Przy czym, prezentowane powyżej stanowisko Sądu Okręgowego w Warszawie ostatecznie podzielił także Sąd Apelacyjny w Warszawie w postanowieniu z dnia 13 września 2023 r. sygn. akt V ACz 393/23, którym w całości oddalił zażalenie kredytobiorców na postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie.

Często podnoszone przez kredytobiorców zarzuty co do rzekomego „niedoręczenia kredytobiorcom wzorca umownego – regulaminu fixingu WIBOR”, niezgodności stopy WIBOR z przepisami rozporządzenia BMR czy też naruszenia przez banki przedkontraktowych obowiązków informacyjnych, także nie są podzielane przez Sądy Powszechne w prowadzonych przez SPCG sprawach, na etapie postępowań zabezpieczeniowych.

Bezzasadność składanych przez kredytobiorców wniosków o zabezpieczenie potwierdził w naszych sprawach Sąd Okręgowy w Rybniku w postanowieniu z dnia 28 lipca 2023 r. w sprawie I C 863/23, a także Sad Okręgowy w Warszawie w postanowieniu z dnia 18 kwietnia 2023 r. w sprawie XXV C 131/23.

W naszej ocenie bezzasadne jest mechaniczne przenoszenie do spraw dotyczących WIBOR zarzutów i argumentacji ze sporów frankowych. Inna jest specyfika postępowań dotyczących kredytów złotowych, przede wszystkim z uwagi na brak możliwości wpływania przez reprezentowane przez nas Banki na wysokość stopy referencyjnej WIBOR, powszechność informacji o historycznej wysokości stopy WIBOR, która jest bezpośrednio powiązana z krajową gospodarką, a także brak „nieograniczonego ryzyka” zmiennej stopy referencyjnej z uwagi na przepisy regulujące wysokość odsetek maksymalnych.

Kwestie dotyczące stosowania stopy WIBOR do umów kredytów złotowych są zdecydowanie bardziej złożone niż starają się przedstawić kredytobiorcy i ich pełnomocnicy. Orzecznictwo z pewnością w tych sprawach będzie się rozwijać, a nas jako Kancelarię SPCG szczególnie cieszy to, że możemy w procesie tym uczestniczyć jako pionierzy – reprezentując wiodące na rynku finansowym banki.

Zespołem Financial Litigation zajmującym się w SPCG reprezentowaniem banków w tzw. sporach wiborowych kierują Partnerzy r.pr. Paweł Węc i r.pr. dr Tomasz Spyra, a w skład zespołu wchodzą doświadczeni prawnicy, od lat zajmujący się reprezentowaniem wiodących polskich banków w sporach z konsumentami: r.pr. Leszek Czop, Senior Associate, r.pr. Tomasz Praschil, Senior Associate, adw. Magdalena Hudyma, Associate, adw. Aleksandra Tabor, Associate oraz r.pr. Jakub Puciato, Associate.

 

Napisz do autorów:

Jakub Puciato

radca prawny
Associate

Magdalena Hudyma SPCG

Magdalena Hudyma

adwokat
Associate

Paweł Węc SPCG

Paweł Węc

radca prawny
Partner

Pin It on Pinterest