Podatkowe aspekty transakcji nieruchomościowych – pierwsze zasiedlenie

Podatkowe aspekty transakcji nieruchomościowych – pierwsze zasiedlenie

Czytaj: 3 min

Podatek od czynności cywilnoprawnych czy podatek od towarów i usług? To pytanie praktycznie zawsze zadają sobie strony transakcji, jeżeli jej przedmiotem jest nieruchomość.

Odpowiedź na to pytanie wymaga przeprowadzenia szczegółowych analiz stanu prawnego i faktycznego nieruchomości. Jednym z kluczowych zagadnień, jakie należy brać pod uwagę w tym zakresie jest pierwsze zasiedlenie. Jak to pojęcie jest zdefiniowane w Ustawie o VAT, jakie problemy interpretacyjne się z nim wiążą i co się zmieniło w tym zakresie w ostatnim czasie – te kwestie sygnalizowaliśmy już w październikowym wydaniu naszego newslettera podatkowego [link: https://spcg.pl/newslettery/prawo-podatkowe-pazdziernik-2019/#2] i dokładniej analizujemy w ramach niniejszego artykułu.

Przepisy Ustawy o VAT w zakresie możliwości zastosowania stawki zwolnionej przy sprzedaży nieruchomości są skomplikowane. W pierwszej kolejności konieczne jest przeanalizowanie stanu faktycznego pod kątem art. 43 ust. 1 pkt 10 Ustawy o VAT, zgodnie z którym zwalnia się od podatku dostawę budynków, budowli lub ich części, z wyjątkiem gdy:
• dostawa jest dokonywana w ramach pierwszego zasiedlenia lub przed nim,
• pomiędzy pierwszym zasiedleniem a dostawą budynku, budowli lub ich części upłynął okres krótszy niż 2 lata.

Definicja pierwszego zasiedlenia budziła do niedawna liczne problemy interpretacyjne. Do 1 września 2019 r. przez pierwsze zasiedlenie rozumiano bowiem oddanie do użytkowania, w wykonaniu czynności podlegających opodatkowaniu, pierwszemu nabywcy lub użytkownikowi budynków, budowli lub ich części, po ich (1) wybudowaniu lub (2) ulepszeniu, jeżeli wydatki poniesione na ulepszenie, w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym, stanowiły co najmniej 30% wartości początkowej.

Podstawowa wątpliwość pojawiająca się podczas stosowania wskazanej definicji związana była ze zwrotem „w wykonaniu czynności podlegających opodatkowaniu”. Organy podatkowe stały na stanowisku, że pierwsze zasiedlenie musi nastąpić w ramach czynności podlegających opodatkowaniu VAT. W konsekwencji np. sprzedaż budynku przez osobę, który go wybudowała w ramach prowadzonej działalności i nigdy go nie wynajmowała podlegała opodatkowaniu niezależnie od upływu czasu od jego wybudowania. Sądy administracyjne były w tym zakresie bardziej liberalne. Przykładowo, w wyroku z dnia 14 maja 2014 r. o sygn. I FSK 382/14 NSA wskazał, że termin „pierwsze zasiedlenie” należy rozumieć szeroko. Aby doszło do pierwszego zasiedlenia, budynek wybudowany przez podatnika może zostać oddany do używania na cele prowadzonej przez niego działalności opodatkowanej VAT. Z pomocą podatnikom przyszedł dosyć niedawno Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który 16 listopada 2017 r. wydał przełomowy wyrok w odniesieniu do znaczenia terminu pierwszego zasiedlenia (sygn. C-308/16, sprawa Kozuba Premium Selection sp. z o.o.). Zgodnie z przedmiotowym wyrokiem:

„Artykuł 12 ust. 1 i 2 oraz art. 135 ust. 1 lit. j) dyrektywy Rady 2006/112/WE z dnia 28 listopada 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one przepisom krajowym, takim jak będące przedmiotem postępowania głównego, które uzależniają zwolnienie z podatku od wartości dodanej w związku z dostawą budynków od spełnienia warunku, zgodnie z którym pierwsze zasiedlenie tych budynków następuje w ramach czynności podlegającej opodatkowaniu. Wskazane przepisy tejże dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że nie sprzeciwiają się one, aby takie przepisy krajowe uzależniały owo zwolnienie od warunku, zgodnie z którym w wypadku „ulepszenia” istniejącego budynku poniesione wydatki nie mogą przekroczyć 30% początkowej wartości tego budynku, o ile rzeczone pojęcie „ulepszenia” jest interpretowane w taki sam sposób jak pojęcie „przebudowy” zawarte w art. 12 ust. 2 dyrektywy 2006/112, to znaczy tak, że odnośny budynek powinien być przedmiotem istotnych zmian przeprowadzonych w celu zmiany jego wykorzystania lub w celu znaczącej zmiany warunków jego zasiedlenia”.

W świetle powyższego, polskie przepisy zostały uznane za niezgodne z regulacjami Dyrektywy VAT. Tym samym polski ustawodawca został niejako zmuszony do wprowadzenia odpowiedniej nowelizacji. Nowelizacja przepisów weszła w życie 1 września br. 

Zgodnie z obecnie obowiązującą definicją pierwszego zasiedlenia należy je rozumieć jako

oddanie do użytkowania pierwszemu nabywcy lub użytkownikowi lub rozpoczęcie użytkowania na potrzeby własne budynków, budowli lub ich części, po ich (1) wybudowaniu lub (2) ulepszeniu, jeżeli wydatki poniesione na ulepszenie, w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym, stanowiły co najmniej 30% wartości początkowej.

Odstąpienie od powiązania pojęcia „pierwszego zasiedlenia” z wykonywaniem czynności podlegających opodatkowaniu powinno w wielu wypadkach skutkować wcześniejszym pierwszym zasiedleniem budynku, budowli lub ich części gdy ich oddanie do użytkowania pierwszemu nabywcy lub użytkownikowi nie następowało w wykonaniu czynności opodatkowanych, albo gdy zbywca po ich wybudowaniu lub ulepszeniu wykorzystywał je na potrzeby własnej działalności gospodarczej. Zmiany mają zatem istotne konsekwencje z punktu widzenia stosowania zwolnienia przedmiotowego, o którym mowa w art. 43 ust. 1 pkt 10 i 10a Ustawy o VAT.

Należy jednak zwrócić uwagę, że nowelizacja nie wprowadziła żadnych zmian w odniesieniu do warunku wiążącego istnienie ulepszenia z poniesieniem wydatków stanowiących 30% wartości początkowej. Przepisy Ustawy o VAT w dalszym ciągu wiążą przedmiotowe wydatki z ulepszeniem danego budynku lub budowli w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym. W tym zakresie pojawiają się kolejne wątpliwości interpretacyjne, m.in. w zakresie ustalenia czy dane wydatki miały na celu ulepszenie danej nieruchomości, czy też jedynie przywrócenie jej do stanu nadającego się do jej prawidłowego i bezawaryjnego użytkowania.

W konsekwencji, o ile nowelizacja wprowadzona 1 września 2019 r. rozwiązuje istotne problemy interpretacyjne związane ze stosowaniem definicji pierwszego zasiedlenia to stosowanie przedmiotowych przepisów w dalszym ciągu pozostawia wiele kwestii otwartych.

Łukasz Koc

radca prawny
Associate

Ion Tabasco, czyli o znakach towarowych w tytułach gier wideo

Ion Tabasco, czyli o znakach towarowych w tytułach gier wideo

Czytaj: 5 min

Ion Fury, pierwszoosobowa strzelanka z mechaniką i oprawą w stylu lat 90-tych (gra działa na klasycznym enginie Build) zanotowała właśnie świetny debiut na platformie Steam. Zadebiutowała finalnie pod tytułem Ion Fury, chociaż wcześniej nazywała się Ion Maiden – pod tą nazwą gra była promowana praz oferowana na Steam we wczesnym dostępie. Po co tuż przed samą premierą zmieniać pseudonim głównej bohaterki a jednocześnie tytuł gry?

Decyzja nie była dobrowolna, w jej podjęciu pomógł wydawcy gry – spółce 3D Realms pozew o naruszenie prawa do znaku towarowego IRON MAIDEN złożony przez Iron Maiden Holding Ltd Co brytyjska kapela heavymetalowa ma wspólnego z pierwszoosobowymi strzelaninami? To samo, co producenci sosów z tworzeniem oprogramowania – znak towarowy.

Zacznijmy od początku – znakiem towarowym jest ukształtowane w świadomości klienta wyobrażenie o związku danego oznaczenia z konkretnym produktem lub usługą. Widzimy logo producenta na opakowaniu towaru i wiemy, kto go wytwarza. Jeżeli chcemy zarejestrować znak towarowy to nie tylko musi on nadawać się do odróżniania towarów danego rodzaju na rynku (np. nie może wyłącznie opisywać cech tego produktu), ale również nie może on kolidować z oznaczeniami, które zostały już zarejesrtowane przez kogoś innego. A dokładniej, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli znak ten jest identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Dlaczego ma to znaczenie dla tytułów gier? Otóż, takie same zasady oceny konfliktu dwóch oznaczeń obowiązują w przypadku, gdy przedsiębiorca posługuje się w obrocie oznaczeniem podobnym lub identycznym do zarejestrowanego znaku towarowego – na przykład jako tytułem gry wideo sprzedawanej on-line. Jeżeli kolizja zachodzi, to przedsiębiorca narusza prawo do znaku towarowego, co może prowadzić chociażby do konieczności zrezygnowania z takiego oznaczenia.
Dlatego – poza kwestiami artystycznymi i marketingowymi – weryfikacja prawna powinna być obowiązkowym etapem procesu wyboru tytułu gry. Nie wystarczy jednak sprawdzenie w bibliotece STEAM oferty najpopularniejszych lub relatywnie nowych gier na rynku – nie jest to przegląd kompletny a często nie pozwala ustalić, czy tytuł konkurenta jest zarejestrowany jako znak i w jakiej dokładnie postaci. Przede wszystkim warto sprawdzić bazy danych urzędów patentowych pod kątem wszystkich oznaczeń zastrzeżonych dla produktów takich jak gry wideo i im podobne. Większości osób, poza najbardziej zagorzałymi fanami zespołu, marka Iron Maiden nie nasuwa skojarzeń z grami, chociaż akurat ta kapela sygnowała ostatnio mobilną produkcję pod tytułem Iron Maiden: Legacy of the Beast a kiedyś strzelankę Ed Hunter (Eddie jest maskotką zespołu). Szybki rzut oka do rejestru pozwala potwierdzić, że słowny znak towarowy UE IRON MAIDEN (nr zgłoszenia 002635555) jest zarejestrowany między innymi dla gier komputerowych. Towar oznaczany jako Ion Maiden i towar, dla którego nazwa Iron Maiden jest zarejestrowana są więc takie same.
Oczywiście oznaczenia „Ion Maiden” oraz „Iron Maiden” identyczne nie są. Są natomiast wystarczająco zbliżone na płaszczyźnie wizualnej oraz fonetycznej, żeby uznać je za podobne. Biorąc pod uwagę łączną liczbę znaków oraz sylab, brak jednej litery („Ion” zamiast „Iron”) ma dla przeciętnego odbiorcy znaczenie drugorzędne. Bardzo podobna jest też wymowa obydwu nazw. Zresztą nawiązanie do Iron Maiden było zapewne celowe i podkreślane przez nawiązującą do wyglądu Eddiego czaszkę w logo Ion Maiden oraz – rzekomo – pokrewieństwo imienia i nazwiska bohaterki gry – Shelly Harrison do imienia i nazwiska założyciela zespołu – Steve’a Harrisa (ten ostatni argument może być nieco naciągany, ponieważ Shelly jest też bohaterką wcześniejszej gry z neutralnym tytułem „Bombshell”).
Skoro obydwie nazwy są do siebie podobne a towary są identyczne, to sąd rozstrzygający sprawę o naruszenie prawa z rejestracji znaku IRON MAIDEN musiałby jeszcze ocenić istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów sygnowanych nazwą Ion Maiden. To znaczy, czy przeciętny gracz będzie przekonany, że Ion Maiden pochodzi od właściciela znaku IRON MAIDEN albo przynajmniej od przedsiębiorstwa z nim powiązanego. Jeśli odpowiedź byłaby negatywna (brak ryzyka pomyłek), to mimo pewnego podobieństwa, gry o tytułach Iron Maiden oraz Ion Maiden mogłyby koegzystować na rynku. Jeśli jednak sąd uznałby, że klienci mogą być wprowadzeni w błąd, to produkcja o nazwie Ion Maiden musiałaby zniknąć z rynku, a właściciel znaku IRON MAIDEN otrzymałby jeszcze odszkodowanie. Ryzyko konfuzji jest tym większe im silniejszą zdolność odróżniającą – wynikającą np. z nakładów na reklamę lub intensywnego korzystania – ma oznaczenie, które jest już używane na rynku. Mechanizm jest bowiem następujący, jeżeli wcześniejszy znak jest wysoce rozpoznawalny (np. The Witcher) a towary identyczne (gry komputerowe) to nawet przy niewielkim stopniu podobieństwa między samymi znakami, zachodzi ryzyko wprowadzenia klientów w błąd. Najwyraźniej 3D Realms nie chciało ryzykować negatywnego scenariusza i zdecydowało się na „dobrowolny” rebranding. Oczywiście jest też możliwe, że wydawca spodziewał się kłopotów a kontrowersje wokół nazwy były zaplanowanym etapem kampanii marketingowej. Mogłąby tak sugerować próba rejestracji znaku towarowego ION MAIDEN w amerykańskim urzędzie patentowym zakończona wycofaniem wniosku przed 3D Realms.
Sprawdzenie rejestrów udostępnianych przez Urzędy Patentowe pod kątem identycznych oznaczeń to więc dopiero pierwszy krok, trzeba jeszcze pamiętać o rożnych wariantach znaków. Nieraz będą to nazwy funkcjonujące zasadniczo w zupełnie innych branżach niż gamedev. Dobrym przykładem jest tutaj wysunięcie przez McIlhenny Company (producent sosu Tabasco) żądania zmiany nazwy przez krakowskie studio Tabasco Interactive (obecnie Orbital Knight). Najbardziej znana wersja znaku towarowego Tabasco (poniżej) w niczym nie przypomina logo studia Tabasco Interactive. Producent słynnych sosów ma jednak zastrzeżony w UE znak słowny TABASCO (nr zgłoszenia 010849727) m.in. dla oprogramowania komputerowego oraz usługi jego dostarczania. Biorąc pod uwagę rozpowszechnienie oznaczenia TABASCO oraz niską wartość odróżniającą elementu „Interactive” decyzja o zmianie nazwy dewelopera wydaje się słuszna.

Konflikty o znaki towarowe nie omijają największych studiów. W lipcu 2017 roku najważniejsza amerykańska liga baseballu rozważała złożenie sprzeciwu w prowadzonym przez amerykański urząd patentowy postępowaniu w sprawie rejestracji znaku towarowego Overwatch League. Faktycznie koncepcje logotypu e-sportowej strzelanki oraz ligi baseballu są podobne, ale wątpliwe jest czy jakikolwiek odbiorca mógłby zostać wprowadzony w błąd co do istnienia jakichkolwiek relacji pomiędzy Blizzardem a MLB.

Jak widać na powyższych przykładach spory o naruszenie praw ze znaków towarowych mogą mieć niecodzienne okoliczności, ale problemy mogą wynikać też z zazdrosnego strzeżenia własności intelektualnej przez inne firmy z branży. Raptem kilka lat temu Bethesda Software próbowała skłonić Mojang do zmiany nazwy strategii-karcianki o tytule „Scrolls” będącej rzekomo na kursie kolizyjnym z „The Elder Scrolls”. Finalnie strony doszły do porozumienia przewidującego, że rozwijając swoją serię (dodatki, sequele etc.) Mojang nie będzie nawiązywał do serii „The Elder Scrolls” – np. nadając sequelowi podtytuł „Scrolls of the Elders”. Podobnie zakończyło się głośne swego czasu spięcie pomiędzy King.com Ltd a Stoic Studios. King, gigant rynku mobilnej rozrywki, przystąpił do działania najwyraźniej w obawie, że gracze mogliby pomylić ich flagowy tytuł „Candy Crush Saga” (kolorowe puzzle) z „The Banner Saga” (turowe RPG osadzone w nordyckim settingu) autorstwa Stoic Studios. Wydaje się, że spór został wyciszony głównie ze względu na medialne zainteresowanie starciem Dawida z Goliatem. Oczywiście Stoic Studios zobowiązało się powstrzymać od rozwijania swojej marki w rejony „The Banner Saga Crush” albo „The Candy Banner”.

Inwestycja w dobre sprawdzenie nazwy przewidywanej jako tytuł gry jest ważniejsza dla małych i średnich devów niż dla potentatów branży. To mali i średni producenci mają ograniczone środki na promocję i przeznaczenie ich na budowę rozpoznawalności oraz community wokół tytułu, który zostanie zmieniony, może wywrócić marketing gry. Zwłaszcza, że przy ciągłym zalewie nowych produkcji gracze niekoniecznie zorientują się, że gra, na którą kiedyś czekali ukazała się pod inną nazwą. Nie każdy spór o znak towarowy będzie tak nośny medialnie jak starcie Iron Maiden z Ion Maiden, które dostarczyło grze dodatkowej, darmowej obecności w newsach na portalach growych.

Autor

Marcin Balicki

adwokat
Associate

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną Prezesa UOKiK w sprawie rzekomego antykonkurencyjnego porozumienia operatorów telekomunikacyjnych

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną Prezesa UOKiK w sprawie rzekomego antykonkurencyjnego porozumienia operatorów telekomunikacyjnych

Czytaj: 2 min

Oddalając w dniu 31.10.2019 roku skargę kasacyjną Prezesa UOKiK, Sąd Najwyższy potwierdził, że wydana w 2011 roku decyzja UOKiK zarzucająca m.in. T-Mobile Polska S.A. (TMPL) udział w rzekomym antykonkurencyjnym porozumieniu czterech operatorów telekomunikacyjnych oraz nakładająca na TMPL karę pieniężną była błędna i całkowicie nieuzasadniona.

Kluczowa dla sprawy decyzja Prezesa UOKiK dotyczyła rzekomego porozumienia antykonkurencyjnego czterech głównych operatorów telekomunikacyjnych w Polsce. Zdaniem organu antymonopolowego, mieli oni uzgodnić, iż odrzucą ofertę spółki Info-TV-FM Sp. z o.o. (ITF) na emisję w ich sieciach telewizji mobilnej w technologii DVB-H. W 2009 roku przeprowadzony został przetarg na rezerwację częstotliwości, co miało umożliwić odbiór sygnału telewizyjnego w telefonach komórkowych z wykorzystaniem wspomnianej technologii. W przetargu tym, wygranym przez ITF, spółka ta konkurowała z konsorcjum czterech operatorów.

Niekorzystna dla operatorów decyzja Prezesa UOKiK została zaskarżona m.in. przez TMPL, w wyniku czego została ona uchylona wyrokiem Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) z dnia 19.06.2015 roku.

Wyrok SOKiK został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 marca 2017 roku, od którego Prezes UOKiK wniósł skargę kasacyjną. To właśnie ta skarga została oddalona przez Sąd Najwyższy w dniu 31.10.2019 roku.

W ustnych motywach rozstrzygnięcia podkreślono, że Sąd Najwyższy nie uwzględnił zarzutu Prezesa UOKiK co do naruszenia art. 231 kpc w zw. z art. 6 kc poprzez przyjęcie, że organ antymonopolowy nie udowodnił zawarcia przez powodów porozumienia ograniczającego konkurencję. SN zwrócił uwagę, że stosowanie art. 231 kpc (który pozwala, pod pewnymi warunkami, na oparcie się na domniemaniach faktycznych w procesie wyrokowania) należy do domeny ustalania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, wobec czego ocena prawidłowości stosowania tego przepisu nie może stanowić podstawy zarzutu kasacyjnego. W przedmiotowej sprawie, zdaniem Sądu Najwyższego, stan faktyczny został ustalony przez Sąd I instancji, Sąd Apelacyjny przyjął te ustalenia za własne, i w związku z tym Sąd Najwyższy jest tymi ustaleniami związany.

Konkludując, Sąd Najwyższy wskazał, że zarzuty skargi kasacyjnej Prezesa UOKiK nie zasługiwały na uwzględnienie, zaś wywiedzione przez pozwanego istotne zagadnienia prawne nie znalazły odzwierciedlenia w sformułowanych w skardze zarzutach i nie odnosiły się do treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

W trakcie wszystkich postępowań sądowych dotyczących decyzji Prezesa UOKiK z 2011 r. T-Mobile S.A. reprezentował zespół prawny kancelarii SPCG pod kierunkiem prof. Sławomira Dudzika, Partnera, wspieranego przez mec. Jacka Budzika, Senior Associate.

Przegląd rozporządzenia MAR

Przegląd rozporządzenia MAR

Czytaj: 2 min

W dniu 3 października 2019 r. ESMA opublikowała dokument konsultacyjny dotyczący rozporządzenia MAR. Przegląd ma na celu sporządzenie raportu dla Komisji Europejskiej w przedmiocie stosowania tego rozporządzenia oraz niezbędnych zmian legislacyjnych.

Stosowanie przepisów MAR do funduszy inwestycyjnych

Jedną z kwestii analizowanych w dokumencie jest stosowanie rozporządzenia MAR przez fundusze inwestycyjne typu UCITS oraz alternatywne fundusze inwestycyjne, które zostały dopuszczone do obrotu na rynku regulowanym. ESMA wskazała na zidentyfikowane trudności w zastosowaniu wymogów rozporządzenia MAR do funduszy inwestycyjnych wynikające ze zróżnicowanych konstrukcji prawnych przyjętych w regulacjach państw członkowskich (m.in. brak osobowości prawnej funduszy inwestycyjnych, rola spółek zarządzających). W celu zapewnienia kompleksowego wykonywania obowiązków MAR przez fundusze i zarządzające nimi spółki, ESMA zaproponowała w dokumencie konsultacyjnym zmiany przepisów rozporządzenia.

Poniżej przedstawiamy listę kluczowych, w naszej opinii, kwestii poruszonych w odniesieniu do funduszy inwestycyjnych:

  1. Raportowanie transakcji osób pełniących obowiązki zarządcze i osób blisko z nimi związanych.
    ESMA proponuje, aby wymóg raportowania transakcji został wprost zaadresowany do funduszy inwestycyjnych i zarządzających nimi spółek. W celu wyraźnego określenia zakresu podmiotowego wymogu, ESMA proponuje, aby „osoba pełniąca obowiązki zarządcze” w odniesieniu do funduszy inwestycyjnych została zdefiniowana na wzór „osoby zaangażowanej” w rozumieniu dyrektywy wykonawczej do dyrektywy UCITS (dyrektywa Komisji 2010/43/UE). ESMA wskazała również, że zgodnie z literalnym brzmieniem art. 19 rozporządzenia MAR, wymóg raportowania transakcji odnosi się wyłącznie do takich transakcji, których przedmiotem są akcje lub instrumenty dłużne. W celu zapewnienia kompletności regulacji, zakres przedmiotowy przepisu należy rozszerzyć o instrumenty finansowe emitowane przez fundusze inwestycyjne.
  2. Przekazywanie informacji poufnych do wiadomości publicznej.
    W maju tego roku, ESMA zaktualizowała dokument Q&A do rozporządzenia MAR jednoznacznie wskazując, że obowiązek przekazywania informacji poufnych do wiadomości publicznej obejmuje również emitentów – fundusze inwestycyjne, które zgodnie z regulacjami krajowymi przyjętymi w państwach członkowskich, nie posiadają osobowości prawnej. ESMA proponuje jednoznaczne zaadresowanie wymogu do tego typu emitentów oraz wskazanie, że odpowiedzialność za wykonywanie tych obowiązków ponosi spółka zarządzająca funduszem inwestycyjnym.

Pełny tekst dokumentu konsultacyjnego dostępny jest na stronie ESMA: https://www.esma.europa.eu/sites/default/files/library/mar_review_-_cp.pdf

Zakończenie konsultacji

Uwagi i sugestie do dokumentu konsultacyjnego można zgłaszać do dnia 29 listopada 2019 r. Zakończenie przeglądu rozporządzenia MAR i przekazanie finalnego raportu do Komisji Europejskiej planowane jest na wiosnę 2020 r.

Konsultacje propozycji zmian w rozporządzeniu delegowanym PRIIP

Konsultacje propozycji zmian w rozporządzeniu delegowanym PRIIP

Czytaj: 2 min

W dniu 16 października 2019 r. Wspólny Komitet Europejskich Urzędów Nadzoru (EBA, EIOPA, ESMA) opublikował dokument konsultacyjny zawierający propozycje zmian do rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2017/653 z dnia 8 marca 2017 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1286/2014 w sprawie dokumentów zawierających kluczowe informacje, dotyczących detalicznych produktów zbiorowego inwestowania i ubezpieczeniowych produktów inwestycyjnych (PRIIP) przez ustanowienie regulacyjnych standardów technicznych w zakresie prezentacji, treści, przeglądu i zmiany dokumentów zawierających kluczowe informacje oraz warunków spełnienia wymogu przekazania takich dokumentów („Rozporządzenie Delegowane”).

Cel proponowanych zmian

Celem proponowanych zmian jest umożliwienie stosowania przepisów Rozporządzenia Delegowanego przez fundusze inwestycyjne typu UCITS obecnie objęte tymczasowym zwolnieniem od obowiązku stosowania tego rozporządzenia. Ponadto, nowelizacja ma na celu rozwiązanie najistotniejszych kwestii regulacyjnych zidentyfikowanych podczas przeprowadzonego w ubiegłym roku przeglądu Rozporządzenia Delegowanego, przy uwzględnieniu realizacji celów rozporządzenia PRIIP (rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 1286/2014).

Zakres zmian

Poniżej przedstawiamy listę planowanych zmian, które, w naszej opinii, należy uznać za kluczowe:

  • Uzupełnienie Rozporządzenia Delegowanego o odpowiednie zapisy rozporządzenia regulującego sporządzanie KII (rozporządzenia Komisji (UE) nr 583/2010) w celu umożliwienia stosowania Rozporządzenia Delegowanego przez UCITS objęte obecnie tymczasowym zwolnieniem, o którym mowa powyżej,
  • Rozszerzenie zakresu przekazywanych inwestorom informacji o dane dotyczące wyników funduszu osiągniętych w przeszłości – na wzór dokumentów KII przekazywanych przez fundusze typu UCITS,
  • Zmiana metodyki obliczania kosztów oraz sposobu przedstawiania informacji o kosztach w celu uczynienia tych informacji bardziej zrozumiałymi dla inwestorów,
  • Wprowadzenie ilustracyjnego sposobu prezentacji scenariuszy wyników (w zależności od wyniku konsultacji ten sposób prezentacji może być obligatoryjny bądź fakultatywny),
  • Ograniczenie katalogu przedstawianych scenariuszy dotyczących wyników poprzez usunięcie obowiązku przedstawienia scenariusza warunków skrajnych,
  • Zmiana sposobu przedstawiania informacji w przypadku oferowania różnych bazowych wariantów inwestycyjnych (ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe będące wariantami inwestycyjnymi w ramach ubezpieczenia), mająca na celu rozwiązanie problemu niezrozumiałości treści przekazywanych dokumentów przez inwestorów detalicznych.

Pełny tekst dokumentu konsultacyjnego dostępny jest na stronie internetowej ESMA pod adresem https://www.esma.europa.eu/sites/default/files/library/jc-2019-63_consultation_paper_amendments_priips_kid.pdf.

Termin zakończenia konsultacji

Uwagi w zakresie proponowanych zmian można zgłaszać do dnia 13 stycznia 2020 r. Zakończenie przeglądu Rozporządzenia Delegowanego planowane jest na koniec pierwszego kwartału 2020 r. Krótko po tym finalna wersja projektu ma zostać przekazana Komisji Europejskiej. W związku z terminem zakończenia obowiązywania tymczasowego zwolnienia w odniesieniu do funduszy inwestycyjnych typu UCITS w dniu 31 grudnia 2021 r., wejście w życie i rozpoczęcie stosowania zmienionego Rozporządzenia Delegowanego planowa­­ne jest na 2021 rok.

Pin It on Pinterest