PRAWO MA BYĆ STERYLNE. Społeczeństwo oczekuje od państwa sprawiedliwości. W interesie państwa jest mu ją zapewnić.

PRAWO MA BYĆ STERYLNE. Społeczeństwo oczekuje od państwa sprawiedliwości. W interesie państwa jest mu ją zapewnić.

Czytaj: 5 min

Otrzymałem i otrzymuję wiele sygnałów od zupełnie obcych mi ludzi w sprawie uniewinnienia niesłusznie skazanego i uzyskania zadośćuczynienia, jak też odszkodowania za 18 lat spędzonych w więzieniu. Część tych kontaktów to gratulacje, za które dziękuję.

Chciałbym jednak wyraźnie podkreślić, że końcowy wynik tych starań o wolność to wynik wysiłków wielu ludzi. Przede wszystkim policjanta, Remigiusza Korejwy, człowieka z ogromnym szacunkiem do prawa, jak też z wewnętrznym poczuciem sprawiedliwości. Mimo że wielokrotnie mam krytyczny stosunek do obecnych działań prokuratury, to na szczególne podkreślenie zasługuje rola we wznowieniu postępowania przed Sądem Najwyższym dwóch prokuratorów z Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu Roberta Tomankiewicza i Dariusza Sobieskiego. Sukces nie byłby możliwy bez zespołu prawników mojej kancelarii SPCG.

Wspaniale zachowali się sędziowie Sądu Najwyższego, którzy precyzyjnie przeanalizowali obszerne materiały procesowe. Wynik procesu o odszkodowanie jest budującym przykładem wyroku wynikającego z mądrości życiowej i doświadczenia prawniczego sędziego Sądu Okręgowego w Opolu Dariusza Kity. Publicznie dokonał się akt sprawiedliwości, o której rzadko się u nas mówi w systemie prawnym państwie – i jeszcze rzadziej stosuje.

I ten właśnie aspekt przeważa w pełnych satysfakcji słowach, które do mnie docierają. Wiedziałem, że narasta wśród nas pragnienie sprawiedliwości, ale nie przypuszczałem, że jest tak silne i powszechne. Gdyby państwo było firmą, powiedziałbym, że powstał gigantyczny rynek, który domaga się szybkich dostaw. W systemie prawa i wymiaru sprawiedliwości te reguły działają inaczej, ale jedno jest pewne. Społeczeństwo oczekuje od państwa sprawiedliwości. W interesie państwa jest mu ją zapewnić.

Stare zostały, doszły nowe

Mam sporo doświadczeń akademickich, zawodowych, trochę politycznych i mnóstwo życiowych. Ogromnie cieszy mnie ten popyt na sprawiedliwość. Początkowo trudno będzie ją zapewnić, bo ciągle mamy fatalne przyzwyczajenia rodem z PRL, a wolna Polska chyba nie miała czasu się tym zająć. Nie zwalczyliśmy starych, złych nawyków, wyhodowaliśmy niedobre nowe. Jest to tym smutniejsze, że 30 lat temu wszędzie na świecie na dźwięk słowa „Polska” ręce same składały się do oklasków. Daliśmy światu wolność. Kolosalne przemiany ustrojowe przebiegały modelowo. Błyskawicznie zbudowano strukturę prawną tej pokojowej rewolucji i pieczołowicie jej przestrzegano. Przy wszystkich mankamentach organizacyjnych i proceduralnych, Polska była miejscem nadziei i optymistycznych oczekiwań.

Co się stało, dlaczego nie zostały spełnione? Dlaczego Polaków tak uwiera niesprawność – i niekiedy zawodność systemu wymiaru prawa? Dlaczego zagranicą mamy opinię kraju o szybko pogarszającym się stanie stosowania jego fundamentalnych zasad? Już nas nie oklaskują. Niektórzy nam współczują, inni grożą ciężkimi sankcjami.

Diagnoz jest tyle, ile osób ją formułujących, ale jedno jest dla mnie pewne: prawo stało się instrumentem gry aktualnie rządzącego ugrupowania. Służy, jak w PRL, partii. Partyjnemu państwu zresztą też. Straciliśmy nie tylko piękną legendę, ale też zdolność skutecznego zarządzania sferą, która codziennie – pośrednio lub wprost – dotyka życia milionów Polaków. Oni to odczuwają i pragną czegoś zupełnie innego. Obiektywnej, mądrej, sprawnej i całkowicie niezależnej od jakichkolwiek chwilowych układów sprawiedliwości.

Rządzącym nie idzie dobrze

Nie oddaję się pięknym marzeniom. Znam sytuację polskiego systemu prawnego z każdej strony: teorii prawa, jego stosowania, politycznych uwarunkowań, praktycznych ograniczeń. Ale wiem też o ogromnym, narastającym niezadowoleniu społeczeństwa z rzeczywistości prawnej, w jakiej żyje. I o pragnieniu sprawiedliwości, które jest tak silne, że po prostu musi być dostrzeżone przez polityków. Oni tworzą ramy, w których poruszają się ci, którzy prawo stosują.

Zdaję sobie sprawę, że rządzenie to twardy kawałek chleba. Sam to sprawdziłem na sobie. Są pokusy ułatwiania sobie codziennych trudów. Możliwości chodzenia na skróty jest sporo, jeśli zgodzimy się na małą sterylność systemu prawa. Można chyłkiem wprowadzać jakieś przepisy, mianować odpowiednich ludzi, nagiąć procedury. Gdy ma się większość parlamentarną i odporność na reakcje publiczne, to wszystko wydaje się w porządku. Rządzącym dobrze idzie. A przynajmniej oni tak uważają. Ale to są pozory. Sprawna sprawiedliwość w systemie funkcjonowania prawa jest jeszcze ważniejsza od reżimu sterylności na sali operacyjnej. Nie wolno dopuszczać do obecności jakichkolwiek bakterii politycznych czy koniunkturalnych w systemie, który tworzy konstrukcję prawną kraju i dba, żeby wszystko w niej funkcjonowało bezbłędnie. To – powtarzam – może być nieco uciążliwe dla ludzi władzy, którzy lubią ułatwiać sobie życie. Jest to jednak konieczne dla trwałego zdrowia systemu prawnego, satysfakcji z państwa i wiary w to, co robi.

Co najbardziej uderza mnie w głosach, które docierają po wyroku w Opolu? Nuta niekłamanej satysfakcji, dumy i radości z tego, że państwo okazało się honorowe, że potrafiło naprawić błędy, które jego urzędy czy służby popełniły. Ludzie potrzebują eleganckiej sprawiedliwości i bardzo ją cenią. W tym obszarze tkwi ogromny kapitał poparcia dla działań publicznych temu służących i ludzi, jacy się do tego przyczyniają. Politycy, którzy każdego dnia liczą głosy i oglądają słupki sondaży opinii publicznej, mają pod ręką odkrywkową kopalnię złota.

Zwrot ku odmiennie, rzetelnie, racjonalnie traktowanej sprawiedliwości wytworzy potężną polityczną siłę nośną. Odpowiedź na oczekiwanie obywateli w sytuacji, kiedy jest ono tak precyzyjnie zdefiniowane, musi być skuteczna. Dać siłę, która doprowadzi do władzy. A później umożliwi skuteczne tej władzy sprawowanie bez codziennych łamańców i manewrów, które dzisiaj obserwujemy. I którymi jesteśmy coraz bardziej rozczarowani i zmęczeni.

Te łamańce odbierają nam komfort życia i poczucie bezpieczeństwa. Nic nie jest pewne, wszystko wydaje się na niby. Informacje o kilkuletnich perypetiach sądowych pani z kiosku, która nie wydała groszowego paragonu fiskalnego, ośmiesza państwo i niepokoi. Powtarzające się oskarżenia starszych kobiet o pobicie rosłych policjantów ośmieszają policję, ale zwykłym ludziom jest nie do śmiechu. Ich to boli, niepokoi, budzi sprzeciw. Chaos, niechlujstwo interpretacji prawa podatkowego podważa stabilność całego systemu państwa. Wszyscy to odczuwamy. Żyjemy gorzej, niż chcielibyśmy i mogli.

Dobrobytu się nie pożycza

To nie są gorzkie żale, bo mam na myśli bardzo konkretne sprawy i parametry. Teraz, kiedy w wyniku pandemii wiele ustalonych struktur, działań i zachowań staje pod znakiem zapytania, trzeba myśleć o przyszłości. Co dalej z Polską, w jakim kierunku i jak szybko pójdziemy? Musimy rozwijać gospodarkę, bo Polacy chcą żyć w dobrobycie. Nie stworzymy go, drukując banknoty czy pożyczając za granicą pieniądze. Musimy zbudować ten dobrobyt jak najszybciej i na jak najtrwalszych fundamentach.

Takim fundamentem jest mądrość prawna państwa i powszechne stosowanie kryterium sprawiedliwości w jego działaniach. Nie mamy żadnych powodów, żeby być podzieleni, tak jak teraz jesteśmy. Mamy wszelkie możliwości, żeby się zjednoczyć na gruncie wspaniałej tradycji sprzed 30 lat i mądrej kalkulacji priorytetów na przyszłość. Stworzenie w Polsce wyjątkowo sprawnej, przyjaznej dla obywateli, powszechnie stosowanej i akceptowanej konstrukcji sprawiedliwości oraz rosnącej doskonałości systemu prawnego jest gwarancją sukcesu. Świat idzie bowiem w przeciwnym kierunku – naginania lub rozbijania demokracji, omijania czy łamania prawa. Jeśli będziemy inni, szybko to zostanie dostrzeżone.

Bądźmy inni

Wysoka jakość stanowienia i stosowania prawa, podporządkowana wymogom sprawiedliwości, uzyska przede wszystkim potężną akceptację społeczną. To przełoży się na zwiększenie stabilności wewnętrznej, bezpieczeństwa, łatwości i skuteczności budowy kapitału społecznego. A także, co bardzo ważne, na wysoką jakość życia. Polska zacznie znów budzić przyjazne zainteresowanie świata i przyciągać inwestycje z najwyższej półki. Jesteśmy ulokowani w samym środku Europy, nie mamy żadnych napięć etnicznych ani religijnych, nie występują konflikty ekonomiczne regionów.

Te sztuczne podziały, które wywołano z niskich pobudek politycznych, zaczną znikać. Polska stanie się dla świata atrakcją przyciągającą pozytywną energię i wielkie kapitały. Wtedy przyspieszenie naszego wzrostu gospodarczego będzie niemal automatycznym skutkiem tego procesu. Staniemy się krajem silnego prawa, honorowego i wielkodusznego państwa, chęci i możliwości zgodnej współpracy ludzi ceniących to, co ich otacza. Taka Polska będzie naprawdę wspaniałym miejscem do życia.

Tekst ukazał się 6 kwietnia 2021 r. w tygodniku „Rzecz o prawie”, dodatku do dziennika „Rzeczpospolita”. Pełna wersja dostępna w serwisie prawo.rp.pl.

Zbigniew Ćwiąkalski SPCG

NAPISZ DO AUTORA:

Czy w trakcie pandemii możliwa jest organizacja szkoleń stacjonarnych?

Czy w trakcie pandemii możliwa jest organizacja szkoleń stacjonarnych?

Czytaj: 5 min

współpraca redakcyjna i nadzór merytoryczny: prof. dr hab. Sławomir Dudzik, Partner

 

W związku z ostatnimi zmianami w prawie związanymi z pandemią koronawirusa wielu przedsiębiorców może zastanawiać się, czy aktualnie dopuszczalne jest organizowanie szkoleń stacjonarnych, a jeśli tak, to na jakich zasadach. Poniżej postaramy się odpowiedzieć na to pytanie, zastrzegając jednak, że dynamika sytuacji może przynieść kolejne nowelizacje i zmiany w tym zakresie.

Źródło ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii

Na dzień publikacji niniejszego wpisu istnienia tzw. ograniczeń epidemicznych należy doszukiwać się przede wszystkim w treści Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 grudnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dz.U.2020.2132 z dnia 2020.12.01 („Rozporządzenie”). Przepisy tego Rozporządzenia są również kluczowe dla odpowiedzi na pytanie o dopuszczalność organizacji szkoleń stacjonarnych.

Targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania?

W pierwszej kolejności należy wskazać, że zgodnie z § 10 ust 18 Rozporządzenia:

„Do dnia 27 grudnia 2020 r. prowadzenie przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r.-Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z), jest dopuszczalne, pod warunkiem realizowania tego rodzaju działalności za pośrednictwem środków bezpośredniego porozumiewania się na odległość.”

Z powyższego wynika więc, że organizacja tych aktywności, które dają się zakwalifikować jako działalność określona podklasą 82.30.Z jest obecnie dopuszczalna wyłącznie w formie zdalnej. Co jednak istotne, zakaz ten nie jest skierowany tylko do przedsiębiorców, którzy takie PKD ujawnili w rejestrach, ale do wszystkich tych podmiotów, które zamierzałyby prowadzić działalność określoną kodem 82.30.Z – niezależnie od danych PKD ujawnionych w rejestrach.

Warto przypomnieć więc, że podklasa PKD 82.30.Z obejmuje: organizację, promocję i/lub zarządzanie imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając zarządzanie i dostarczenie pracowników do obsługi obiektów, w których te imprezy mają miejsce.

A jak się ma sprawa organizacji szkoleń stacjonarnych?

Wspomniany wyżej przepis § 10 ust 18 Rozporządzenia nie wymienia wprost szkoleń stacjonarnych jako działalności podlegającej zakazowi. Podobnie pojęcie „szkolenie” nie występuje w opisie podklasy 82.30.Z

Można zatem mieć wątpliwości czy organizacja szkolenia stacjonarnego podpada pod działalność określoną podklasą PKD 82.30.Z. czy też nie. W wielu przypadkach tak nie będzie. Najlepiej świadczy o tym choćby to, że większość działających na rynku firm szkoleniowych swoją działalność klasyfikuje pod kodem PKD 85.59.B (działalność określona jako pozostałe pozaszkolne formy edukacji, gdzie indziej niesklasyfikowane). Wynika z tego wniosek, że jeśli organizacja konkretnego szkolenia stacjonarnego nie dałaby się zakwalifikować do działalności określonej podklasą 82.30.Z, to tym samym nie byłaby objęta wynikającym z § 10 ust 18 Rozporządzenia zakazem – dopuszczającym prowadzenie takiej działalności tylko w formie zdalnej.

Czy szkolenia stacjonarne objęte są zatem zakazem organizowania zgromadzeń, imprez, spotkań lub zebrań?

Niestety wątpliwości interpretacyjne, a tym samym odpowiedź na kluczowe dla nas pytanie, nie kończą się na przesądzeniu tego, czy organizacja danego szkolenia da lub nie zakwalifikować się pod działalność określoną kodem PKD 82.30.Z.

Jak już wskazywaliśmy, o ile w Rozporządzeniu brak jest wprost zakazu organizacji szkoleń stacjonarnych, o tyle w § 26 ust 1 Rozporządzania wprowadzono generalny zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach.  Zakaz ten obowiązuje do 27 grudnia 2020 r.  Nie budzi zaś większych wątpliwości, że szkolenia nie są zgromadzeniami w rozumieniu ustawy o zgromadzeniach.

Można byłoby więc dojść do wniosku, że skoro zakaz z § 26 ust 1 dotyczy wyłącznie organizacji zgromadzeń w rozumieniu ustawy o zgromadzeniach, to, skoro szkolenia takimi zgromadzeniami nie są – to tym samym nie są objęte zakazem.

Taki wniosek byłby jednak przedwczesny. Wskazujemy, że w § 26 ust 11 Rozporządzenia wprowadzono przepis, zgodnie z którym:

„do dnia 27 grudnia 2020 r. zakazuje się organizowania innych niż określone w ust. 1 zgromadzeń (zatem innych niż określone w ustawie o zgromadzeniach – przypomnienie autorów), w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem: 1) spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych; 2) imprez i spotkań do 5 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie; do limitu osób nie wlicza się osoby organizującej imprezę lub spotkanie oraz osób wspólnie z nią zamieszkujących lub gospodarujących.”

Jednocześnie w § 26 ust. 12 Rozporządzenia wskazano, że powyższego zakazu organizowania zgromadzeń, nie stosuje się w przypadku przeprowadzania:

  1. szkoleń lub egzaminów w ramach kształcenia w zawodach medycznych;
  2. konkursu na aplikację sędziowską i aplikację prokuratorską, w tym aplikacje prowadzone w formie aplikacji uzupełniających, a także egzaminów sędziowskich i egzaminów prokuratorskich;
  3. egzaminów na biegłych rewidentów i doradców podatkowych;
  4. egzaminów przeprowadzanych w toku postępowania kwalifikacyjnego dla osób ubiegających się o nadanie uprawnień zawodowych w zakresie szacowania nieruchomości;
  5. szkoleń, kursów, egzaminów, testów i kwalifikowania związanych z uprawnieniami wynikającymi z przepisów o drogach publicznych, ruchu drogowym, transporcie drogowym, transporcie kolejowym, kierujących pojazdami, przewozie towarów niebezpiecznych, dozorze technicznym oraz przepisów prawa lotniczego;
  6. szkoleń, kursów, testów kwalifikacyjnych, egzaminów i ćwiczeń odbywających się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej koniecznych do zapewnienia gotowości do wykonywania zadań ustawowych Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Służby Wywiadu Wojskowego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Celno-Skarbowej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Ochrony Państwa, Straży Marszałkowskiej, Służby Więziennej oraz Inspekcji Transportu Drogowego;
  7. kursów w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy;
  8. egzaminów z języka polskiego jako języka obcego przeprowadzanych przez podmioty posiadające uprawnienia do organizowania egzaminu na określonym poziomie biegłości językowej, nadane przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego i nauki.

W świetle powyższego, jedynym pozostającym do rozstrzygnięcia pytaniem jest to,

czy szkolenie stacjonarne stanowi zgromadzenie inne niż to wskazane w ust. 1 Rozporządzenia (zatem inne niż określone w ustawie o zgromadzeniach)? 

Wydaje się, że pozytywnej odpowiedzi na to pytanie udzielił już sam ustawodawca, który w wyliczeniu z § 26 ust 12 wskazał wprost, że spod zakazu organizowania zgromadzeń wyłączone są pewne ściśle określone rodzaje szkoleń. Tym samym przesądził, że co do zasady inne niż wskazane w wyliczeniu szkolenia są objęte zakazem zgromadzeń.

Do podobnych wniosków można dojść również wtedy, gdy przeanalizuje się słownikową definicję pojęcia „zgromadzenie”. Zgodnie z definicją zaproponowaną w słowniku PWN – zgromadzenie jest to: (i) spotkanie wielu osób poświęcone omawianiu jakichś spraw; (ii) duża grupa osób zebranych w jakimś miejscu; (iii) grupa ludzi związanych ślubami i żyjących według ściśle określonych zasad religijnych; (iv) grupa ludzi reprezentujących jakąś społeczność i sprawujących władzę w jej imieniu.

Biorąc zatem powyższe pod uwagę, naszym zdaniem organizacja szkoleń stacjonarnych jest w świetle aktualnie obowiązujących przepisów niedopuszczalna, chyba, że dane szkolenie dałoby się zakwalifikować jako spotkanie lub zebranie służbowe i zawodowe (co jednak dość ściśle narzuca zarówno grono słuchaczy jak i przedmiot / tematykę spotkania) lub szkolenie to mieściłoby się w katalogu dopuszczalnych wyjątków, o których mowa w § 26 ust 12 Rozporządzenia.

 

NAPISZ DO AUTORA:

Piotr Piotrowski

adwokat
Associate

prof. Sławomir Dudzik SPCG

NAPISZ DO AUTORA:

SPCG wśród uczestników charytatywnego biegu Poland Business Run

SPCG wśród uczestników charytatywnego biegu Poland Business Run

Czytaj: < 1 min

Świadomi odpowiedzialności wobec społeczeństwa, w ramach koncepcji CSR podejmujemy szereg działań o charakterze pro publico bono. Wspieramy również różne inne inicjatywy o charakterze charytatywnym.

W miniony weekend, szerokim zespołem kancelarii wzięliśmy udział w kolejnej edycji biegu charytatywnego, organizowanego przez Fundację Poland Business Run [https://polandbusinessrun.pl/]. To była dla nas wielka przyjemność i cieszymy się, że mogliśmy naszym zaangażowaniem wesprzeć działania Fundacji na rzecz poprawy jakości życia osób z różnymi niepełnosprawnościami.

A to krótkie filmowe wspomnienie niech będzie – nie tylko dla nas – motywacją i inspiracją do jeszcze większego zaangażowania w akcję w kolejnej edycji za rok.

Credits:
fot. Mateusz Szelc, Michał Adamczyk / One Light Studio; SPCG
muz. YouTube Audio Library

Pin It on Pinterest