Istotne nowości w systemie cyberbezpieczeństwa: samoidentyfikacja i samorejestracja w wykazie podmiotów kluczowych i podmiotów ważnych

Istotne nowości w systemie cyberbezpieczeństwa: samoidentyfikacja i samorejestracja w wykazie podmiotów kluczowych i podmiotów ważnych

Czytaj: 11 min

Dla wielu przedsiębiorców, zwłaszcza średnich i dużych, 3 października 2026 r. to dzień, do którego powinni oni samodzielnie ocenić, czy spełniają wymagania zobowiązujące do wpisu do wykazu podmiotów kluczowych i ważnych. Istotne jest, czy przedsiębiorca prowadzi działalność objętą ustawą i rozmiar tej działalności, a w konsekwencji jego status jako podmiotu kluczowego albo ważnego.

Współpraca redakcyjna: dr Marcin Balicki, Counsel oraz Jacek Budzik, Partner.

Co zatem przedsiębiorca powinien ustalić przed 3 października 2026 roku?

Nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa („UKSC”), wdrażająca dyrektywę NIS 2, weszła w życie 3 kwietnia 2026 r. Nowe przepisy rozszerzyły katalog sektorów objętych obowiązkami wynikającymi z UKSC, wprowadziły kategorie podmiotów kluczowych i ważnych oraz zobowiązały część z tych podmiotów do złożenia wniosku o wpis do wykazu podmiotów kluczowych i podmiotów ważnych („Wykaz”).

Przed wejściem w życie znowelizowanych przepisów wpis do istniejącego wcześniej wykazu dokonywany był na podstawie decyzji administracyjnej. [1] W świetle obecnie obowiązujących, znowelizowanych przepisów, przedsiębiorca, który nie podlega wpisowi z urzędu, a spełnia przesłanki określone w UKSC, powinien do 3 października 2026 r. samodzielnie złożyć wniosek o wpis do Wykazu, wypełniając formularz dostępny w S46 – systemie teleinformatycznym przeznaczonym do zgłaszania i obsługi incydentów cyberbezpieczeństwa. [2]

Podmiot kluczowy czy ważny? Co do zasady przedsiębiorca ustala to sam

W pewnym uproszczeniu – podmiotami kluczowymi są przede wszystkim duże podmioty z sektorów wskazanych w załączniku nr 1 do UKSC, zaś podmiotami ważnymi – średnie podmioty z tych sektorów oraz średnie i duże podmioty z sektorów wskazanych w załączniku nr 2 do UKSC. Przepisy przewidują jednak liczne reguły szczególne. Niektóre rodzaje podmiotów są kluczowe niezależnie od wielkości, a w sektorze komunikacji elektronicznej i usług zaufania stosuje się odrębne progi i kategorie.

Rozróżnienie ma znaczenie przede wszystkim dla nadzoru i audytu. Podmioty kluczowe podlegają szerszemu nadzorowi oraz cyklicznemu audytowi bezpieczeństwa prowadzonemu przez akredytowaną jednostkę oceniającą zgodność lub co najmniej dwóch certyfikowanych audytorów spełniających wymagania określone w UKSC albo CSIRT (Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego). Wobec podmiotów ważnych nadzór ma co do zasady charakter następczy, a audyt może zostać nakazany przez organ właściwy do spraw cyberbezpieczeństwa. [3]

3 października 2026 roku – termin na samorejestrację

Termin 3 października 2026 r. dotyczy podmiotów, które w dniu wejścia w życie nowelizacji – 3 kwietnia 2026 r. – spełniały ustawowe przesłanki uznania za podmiot kluczowy lub ważny podlegający obowiązkowi samoidentyfikacji i samorejestracji. Podmiot, który zaczął spełniać te kryteria później, choćby wskutek zwiększenia zatrudnienia (np. zmiana statusu przedsiębiorcy z małego na średniego), albo rozpoczęcia działalności w sektorze objętym obowiązkami wynikającymi z UKSC, ma na dokonanie samorejestracji sześć miesięcy od dnia ich spełnienia. [4]

Przed samorejestracją – samoidentyfikacja

Wypełnienie formularza i złożenie wniosku (samorejestracja) powinno stanowić wynik wcześniej przeprowadzonej samoidentyfikacji, a nie jej początek. Przedsiębiorca powinien najpierw ustalić, czy odpowiada jednemu z rodzajów podmiotów wymienionych w art. 5 albo w załączniku nr 1 lub 2 do UKSC.

Przesłanki tej kwalifikacji nie są jednolite. W przypadku wielu przedsiębiorców znaczenie mają łącznie rodzaj faktycznie prowadzonej działalności oraz wielkość przedsiębiorstwa. W odniesieniu do niektórych podmiotów decydują jednak inne cechy, takie jak posiadanie określonego statusu prawnego – np. samorządowej jednostki budżetowej lub samorządowej instytucji kultury.

Rodzaj podmiotu i działalność faktycznie prowadzona przez przedsiębiorcę

Załącznik nr 1 do UKSC obejmuje rodzaje podmiotów należące między innymi do sektorów energii, transportu, bankowości, ochrony zdrowia, zaopatrzenia w wodę, infrastruktury cyfrowej i zarządzania usługami ICT. W załączniku nr 2 do USKC wymieniono natomiast między innymi podmioty zajmujące się gospodarowaniem odpadami, chemikaliami, żywnością, określonymi rodzajami produkcji, usługami cyfrowymi oraz badaniami naukowymi. Nie wystarczy jednak stwierdzenie, że przedsiębiorca działa w szeroko rozumianej branży objętej przepisami. Należy ustalić, czy odpowiada konkretnemu rodzajowi podmiotu wskazanemu w danym załączniku UKSC.

Rodzaj podmiotu może być określony przez odwołanie do wykonywanej działalności, świadczonej usługi albo statusu wynikającego z przepisów sektorowych. Przykładowo, w załącznikach wymieniono przedsiębiorców prowadzących określone rodzaje działalności produkcyjnej, ale również operatorów pocztowych, podmioty lecznicze i dostawców ściśle określonych usług cyfrowych. Analizy nie należy więc sprowadzać wyłącznie do ustalenia, jaką usługę świadczy przedsiębiorca.

Jeżeli kwalifikacja zależy od prowadzonej działalności, decydujący jest jej rzeczywisty zakres. Ustalenia powinny opierać się na materiałach źródłowych określających sposób prowadzenia działalności, takich jak opis modelu działalności lub procesów produkcyjnych, kody PKD ujawnione we właściwych rejestrach, koncesje, zezwolenia, wpisy do rejestrów działalności regulowanej oraz zawarte umowy. Dokumenty te stanowią istotne źródła informacji, ale żaden z nich nie zastępuje oceny stanu faktycznego. Samo ujawnienie odpowiedniego kodu PKD nie przesądza o podleganiu ustawie, podobnie jak brak takiego kodu nie wyłącza jej stosowania, jeżeli określona działalność jest rzeczywiście prowadzona. [5]

Co do zasady działalność wskazana w załączniku nie musi być przeważającą działalnością przedsiębiorcy. Przykładowo, jeżeli spółka zajmująca się przede wszystkim sprzedażą materiałów budowlanych równolegle wytwarza z substancji lub mieszanin gotowe wyroby, powinna zbadać, czy odpowiada jednemu z rodzajów podmiotów wymienionych w sektorze produkcji, wytwarzania i dystrybucji chemikaliów. Analizy nie kończy okoliczność, że działalność produkcyjna nie została wskazana jako działalność przeważająca.

Niektóre pozycje załączników zawierają jednak szczególne ograniczenia. W sektorze gospodarowania odpadami objęte ustawą są przedsiębiorstwa, dla których wskazane w załączniku usługi stanowią podstawową działalność gospodarczą. W odniesieniu do zaopatrzenia w wodę oraz odprowadzania lub oczyszczania ścieków znaczenie ma natomiast to, czy działalność ta stanowi istotną część ogólnej działalności podmiotu. Zakład produkcyjny nie staje się zatem podmiotem sektora gospodarowania odpadami albo ścieków tylko dlatego, że pomocniczo gospodaruje odpadami lub oczyszcza ścieki powstające we własnym procesie technologicznym.

W przypadku rodzajów podmiotów zdefiniowanych przez świadczenie określonej usługi trzeba ponadto odróżnić jej dostawcę od odbiorcy. Przykładowo, samo korzystanie przez przedsiębiorcę z chmury obliczeniowej nie czyni go dostawcą usługi chmurowej. Taka kwalifikacja może dotyczyć podmiotu, który sam zapewnia użytkownikom bezpośredni dostęp na żądanie do skalowalnej i elastycznej puli zasobów obliczeniowych. [5]

Analiza powinna zatem odpowiedzieć co najmniej na następujące pytania:

  • czy badana osoba fizyczna, osoba prawna albo jednostka organizacyjna odpowiada jednemu z rodzajów podmiotów wskazanych w art. 5 albo w załączniku nr 1 lub 2 do ustawy o KSC;
  • do którego sektora, podsektora i rodzaju podmiotu należy ją przypisać oraz z jakich okoliczności faktycznych i dokumentów wynika ta kwalifikacja;
  • który podmiot w grupie przedsiębiorstw rzeczywiście prowadzi daną działalność, wykonuje określoną funkcję albo świadczy daną usługę;
  • czy spełnione są właściwe przesłanki terytorialne, a w przypadku niektórych dostawców usług cyfrowych – gdzie znajduje się ich główne miejsce prowadzenia działalności;
  • czy właściwa pozycja załącznika wymaga, aby działalność miała charakter podstawowy lub stanowiła istotną część działalności podmiotu, oraz czy dane rejestrowe odpowiadają stanowi faktycznemu.

Wielkość przedsiębiorstwa – sama liczba pracowników nie jest decydująca

Sama wielkość przedsiębiorstwa nie przesądza o podleganiu obowiązkom wynikającym z przepisów ustawy o KSC. Może ona natomiast zdecydować, że podmiot np. należący do sektora wskazanego w ustawie o KSC jest podmiotem kluczowym albo ważnym. Przykładowo, przedsiębiorca prowadzący działalność polegającą na produkcji urządzeń elektrycznych zostanie objęty obowiązkami z ustawy o KSC, jeżeli jest przedsiębiorstwem co najmniej średnim – wówczas co do zasady będzie podmiotem ważnym. Dlatego wielkość przedsiębiorcy bada się dopiero po ustaleniu, że podmiot odpowiada rodzajowi wskazanemu w ustawie o KSC. [6]

Liczba pracowników nie ogranicza się wyłącznie do pracowników etatowych. Zgodnie z FAQ Ministerstwa Cyfryzacji uwzględnia się także między innymi osoby współpracujące na podstawie umów cywilnoprawnych, właścicieli-kierowników oraz aktywnych wspólników czerpiących korzyści finansowe z przedsiębiorstwa. Dane finansowe powinny wynikać z właściwego sprawozdania finansowego. [6]

Szczególnej uwagi wymagają grupy kapitałowe. Co do zasady przy badaniu statusu mikro, małych i średnich przedsiębiorstw, do oceny statusu danego podmiotu bierze się pod uwagę dane finansowe i liczbę pracowników przedsiębiorstw partnerskich i powiązanych. Ministerstwo wskazało jednak w FAQ, że w określonych sytuacjach – gdy systemy informacyjne są niezależne albo podmioty nie świadczą tej samej usługi objętej UKSC – ich dane nie powinny być uwzględniane przy kwalifikacji. Wniosek ten trzeba należycie udokumentować. [6]

Grupa przedsiębiorstw nie składa jednego zbiorczego wniosku. Każda spółka odrębnie bada swoją działalność i – jeżeli sama spełnia przesłanki – podlega odrębnemu wpisowi do Wykazu. Centralizacja IT, cyberbezpieczeństwa lub finansów może ułatwić zebranie danych, lecz nie zmienia tej zasady.

Formularz wymaga podania danych, które z reguły nie są zgromadzone w jednym miejscu

Po zakończeniu samoidentyfikacji trzeba zebrać dane wymagane we wniosku. Część pochodzi z publicznie dostępnych rejestrów, lecz pozostałe wymagają współpracy działu prawnego, finansowego, IT i bezpieczeństwa.

Formularz obejmuje między innymi:

  • firmę, sektor, podsektor i rodzaj podmiotu, adresy, NIP, REGON oraz numery właściwych rejestrów działalności regulowanej;
  • zakresy publicznych adresów IP i domeny internetowe używane w sposób ciągły;
  • dane osób do kontaktu z krajowym systemem cyberbezpieczeństwa oraz dane administratora konta podmiotu w S46;
  • kategorię wielkości przedsiębiorstwa oraz – w przypadkach wskazanych w UKSC – informacje o działalności w innych państwach UE, głównym miejscu prowadzenia działalności oraz przedstawicielu i dostawcy usług zarządzanych w zakresie cyberbezpieczeństwa. [7]

Szczególnej uwagi wymagają domeny i adresy IP. Ministerstwo Cyfryzacji wyjaśniło, że należy wskazać wszystkie domeny główne aktywnie i stale wykorzystywane przez podmiot, lecz nie każdą subdomenę lub adres techniczny. Ustalenie zakresów publicznych adresów IP może wymagać sprawdzenia umów z dostawcami hostingu, chmury lub usług telekomunikacyjnych. [7]

Jeżeli wniosek składa pełnomocnik, dołącza pełnomocnictwo w postaci elektronicznej. Warto wcześniej zweryfikować reprezentację, ponieważ wniosek zawiera oświadczenie kierownika podmiotu składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe oświadczenie. [7]

KONTROLA PRZED WYSŁANIEM Wypełnienie poszczególnych elementów formularza nie potwierdza prawidłowości kwalifikacji prawnej. Przed wysłaniem warto odrębnie sprawdzić podstawę wpisu, kategorię podmiotu, obliczenie wielkości, domeny i adresy IP, osoby kontaktowe, umocowanie składającego oraz zgodność danych z pakietem samoidentyfikacyjnym.

Wpis z urzędu nie uwalnia od obowiązków po stronie podmiotu

UKSC przewiduje odrębny tryb wpisu z urzędu. Obejmuje on przedsiębiorców telekomunikacyjnych, dostawców usług zaufania, podmioty publiczne i podmioty krytyczne, jak i dotychczasowych operatorów usług kluczowych.

Minister Cyfryzacji dokonuje wpisu na podstawie informacji pochodzących z rejestrów publicznych, bazy adresów elektronicznych oraz informacji otrzymanych od właściwych organów. Źródła te pozwalają ustalić przede wszystkim podstawowe dane identyfikacyjne i rejestrowe podmiotu, nie zawierają jednak wszystkich informacji wymaganych w Wykazie. Zazwyczaj nie wynikają z nich między innymi zakresy publicznych adresów IP, wykorzystywane domeny, dane osób do kontaktu i dane administratora konta w systemie S46, jak również kategoria wielkości przedsiębiorstwa.

Podmiot otrzymuje zawiadomienie o wpisie wraz z wezwaniem wskazującym dane już ujawnione w Wykazie, źródła ich pochodzenia oraz informacje wymagające uzupełnienia. Brakujące dane należy przekazać w ciągu sześciu miesięcy od doręczenia wezwania – nie od dnia dokonania wpisu ani wejścia nowelizacji w życie. Uzupełnienie następuje przez złożenie wniosku o zmianę istniejącego wpisu, a nie kolejnego wniosku o wpis. Podmiot powinien przy tej okazji zweryfikować prawidłowość ujawnionych informacji i wskazać również każdą działalność objętą UKSC, która została pominięta przy wpisie z urzędu. [8]

Wysłanie wniosku nie kończy wdrażania ustawowych obowiązków

Dane w Wykazie muszą pozostawać aktualne. Zmianę informacji objętych wnioskiem należy zgłosić w ciągu 14 dni od jej zaistnienia. Przedsiębiorca powinien więc wdrożyć mechanizmy stałego monitorowania i identyfikacji zmian (w szczególności w obszarze domen, publicznych adresów IP, osób kontaktowych, struktury grupy oraz profilu działalności), a także wyznaczyć osoby odpowiedzialne za dokonanie aktualizacji wpisu w Wykazie w przewidzianym ku temu terminie. [9]

Dla podmiotów spełniających przesłanki do uznania za podmiot kluczowy lub ważny kolejną ważną datą jest 3 kwietnia 2027 roku. Do tego dnia powinny one zakończyć wdrażanie obowiązków określonych w rozdziale 3 UKSC – w szczególności ustanowić i stosować system zarządzania bezpieczeństwem informacji, zapewnić obsługę i terminowe zgłaszanie incydentów w systemie S46 oraz odpowiednio zorganizować wykonywanie zadań z zakresu cyberbezpieczeństwa. Podmioty kluczowe mają następnie, co do zasady, czas do 3 kwietnia 2028 roku na przeprowadzenie pierwszego audytu bezpieczeństwa. Audyt służy ocenie zgodności systemu informacyjnego z wymaganiami UKSC. Zgodnie z wyjaśnieniami Ministerstwa audyt powinien obejmować cały system informacyjny wykorzystywany przez dany podmiot. Kopię raportu z audytu podmiot kluczowy przekazuje organowi właściwemu do spraw cyberbezpieczeństwa w terminie 3 dni roboczych od jego otrzymania, a kolejne audyty przeprowadza co najmniej raz na trzy lata. [9]

Dlatego po złożeniu wniosku powinny równolegle trwać co najmniej następujące prace:

  • szacowanie ryzyka oraz określenie zakresu systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji;
  • weryfikacja aktywów i dostawców wpływających na świadczenie usługi;
  • przygotowanie zarządzania incydentami bezpieczeństwa, zgłaszania ich w systemie S46 i ciągłości działania;
  • przegląd bezpieczeństwa łańcucha dostaw, polityk i zabezpieczeń oraz szkolenia kierownictwa i personelu.

Oczekiwanie z wpisem do października 2026 r. nie przesuwa terminów realizacji pozostałych obowiązków. Są one liczone od spełnienia ustawowych przesłanek, a nie od dnia złożenia wniosku ani ujawnienia podmiotu w wykazie. Wpis ma charakter ewidencyjny – nie nadaje statusu podmiotu kluczowego lub ważnego. [10]

Październik ’26 jest także terminem dla kierownictwa podmiotu

Nowelizacja UKSC nakłada na kierownika podmiotu odpowiedzialność za wykonywanie ustawowych obowiązków, w tym za wpis i aktualizację danych w Wykazie. Gdy kierownikiem jest organ wieloosobowy i nie wskazano konkretnej osoby odpowiedzialnej, odpowiedzialność ponoszą wszyscy jego członkowie. Powierzenie zadań pracownikowi, dostawcy IT albo doradcy nie zwalnia kierownictwa z odpowiedzialności. [11]

Nie oznacza to, że zarząd powinien samodzielnie dokonywać obliczeń i wpisywać zakresy publicznych adresów IP do formularza. Powinien jednak wskazać osoby odpowiedzialne, zapoznać się z wnioskami z analizy, zapewnić finansowanie i nadzór oraz udokumentować udział w wymaganych szkoleniach. Pakiet samoidentyfikacyjny staje się w ten sposób także podstawą decyzji zarządczych.

UKSC przewiduje wysokie administracyjne kary pieniężne za naruszenie przepisów: dla podmiotu kluczowego do 10 mln euro albo 2% przychodów z działalności gospodarczej (stosuje się kwotę wyższą), a dla podmiotu ważnego do 7 mln euro albo 1,4% takich przychodów. Niezależnie od kary nałożonej na podmiot, odpowiedzialność może ponieść także jego kierownik. Kara dla kierownika może sięgać 300% jego wynagrodzenia, a w podmiocie publicznym – 100%. Niezłożenie wniosku o wpis do Wykazu w terminie również może stanowić podstawę do nałożenia kary. [11]

Warto podkreślić, że kary pieniężne będzie można co do zasady nałożyć dopiero po dwóch latach od wejścia nowelizacji w życie, czyli po 3 kwietnia 2028 r. Nie oznacza to jednak przesunięcia terminu samorejestracji do 3 października 2028 r. W przypadku podmiotów, które spełniały przesłanki uznania za podmiot kluczowy lub ważny już w dniu wejścia nowelizacji w życie, termin na złożenie wniosku nadal upływa 3 października 2026 r., a jego niedochowanie stanowi naruszenie przepisów. Po 3 kwietnia 2028 r. organ będzie mógł nałożyć karę za niezłożenie wniosku w ustawowym terminie. Późniejsze dokonanie wpisu nie usuwa samego uchybienia ani nie gwarantuje uniknięcia kary, chociaż może zostać uwzględnione przy ocenie wagi i czasu trwania naruszenia oraz ewentualnym odstąpieniu od jej nałożenia. [12]

Pakiet samoidentyfikacyjny

Przebieg samoidentyfikacji może mieć zasadnicze znaczenie podczas kontroli organu do spraw cyberbezpieczeństwa, reorganizacji przedsiębiorcy albo ponownej oceny statusu. Dlatego warto przygotować wewnętrzny „pakiet samoidentyfikacyjny”, czyli zestaw dokumentów potwierdzających należytą staranność w przeprowadzeniu samoidentyfikacji.

Pakiet samoidentyfikacyjny może obejmować:

  • ustalenie zakresu podmiotowego analizy – na przykład opis struktury organizacyjnej lub grupowej i wskazanie osoby fizycznej, osoby prawnej lub jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej, która faktycznie prowadzi działalność objętą przepisami UKSC;
  • ustalenie zakresu przedmiotowego analizy – przyporządkowanie faktycznej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę do odpowiedniej pozycji załącznika nr 1 lub 2 UKSC z wykorzystaniem materiałów służących ustaleniu rzeczywistego zakresu i sposobu prowadzenia działalności, w szczególności kodów PKD ujawnionych we właściwych rejestrach, koncesji, zezwoleń, wpisów do rejestrów działalności regulowanej, a także zawartych umów;
  • analizę kryterium wielkości podmiotu – obejmującą w szczególności obliczenie liczby pracowników, obrotu i sumy bilansowej według stanu na dzień sporządzenia właściwego sprawozdania finansowego, ustalenie przedsiębiorstw partnerskich i powiązanych i – jeżeli może to wpływać na kwalifikację – ocenę wspólnego świadczenia usług i niezależności systemów informacyjnych;
  • wynik analizy – uzasadnienie kwalifikacji jako podmiotu kluczowego albo ważnego oraz listę danych zgłaszanych w Wykazie.

Pakiet nie powinien być jednorazowym opracowaniem odłożonym do archiwum. Status przedsiębiorstwa może zmienić się wskutek np. przekroczenia progów dotyczących liczby pracowników lub osiąganych przychodów, przejęcia spółki, rozpoczęcia nowej usługi albo zmiany współpracy w grupie. Warto go przeglądać co najmniej raz w roku oraz po każdej istotnej zmianie organizacyjnej lub biznesowej.

Jak przygotować się na termin 3 października 2026 roku?

Jeżeli samoidentyfikacja nie została jeszcze zakończona, przygotowania warto podzielić na kilka etapów.

  1. Rodzaj podmiotu i faktycznie wykonywana działalność. Analiza powinna objąć wszystkie spółki i jednostki faktycznie prowadzące działalność w sektorach mogących odpowiadać pozycjom w załącznikach nr 1 i 2, a nie tylko podmiot lub działalność wskazane w głównym kodzie PKD.
  2. Wielkość przedsiębiorstwa. Kolejny etap obejmuje zebranie aktualnych danych o personelu, obrocie i sumie bilansowej oraz o przedsiębiorstwach partnerskich i powiązanych. Ewentualna niezależność systemów lub odmienność usług wymaga odrębnego uzasadnienia.
  3. Kwalifikacja i jej uzasadnienie. Na podstawie zgromadzonych informacji można określić sektor, podsektor, rodzaj podmiotu i kategorię kluczową albo ważną. Wnioski wraz z krótkim uzasadnieniem powinny zostać przedstawione kierownictwu.
  4. Dane i umocowanie. Przed wysłaniem wniosku działy IT i bezpieczeństwa powinny potwierdzić domeny oraz zakresy publicznych adresów IP. Trzeba też sprawdzić dane rejestrowe, osoby kontaktowe, administratora konta podmiotu w systemie S46 i reprezentację, jeśli wniosek składa pełnomocnik.
  5. Wniosek, dokumentacja i aktualizacja. Po wysłaniu Wniosku należy zachować potwierdzenie, kopię wniosku i ew. pełnomocnictwo. Przedsiębiorca powinien także wskazać osobę odpowiedzialną za dochowywanie 14-dniowego terminu aktualizacji.

Jak my (kancelaria spcg) możemy pomóc w omawianym zakresie?

  • Przeprowadzimy analizę czy Państwa organizacja jest podmiotem kluczowym lub ważnym w rozumieniu UKSC.
  • Przygotujemy pakiet samoidentyfikacyjny i pomożemy zweryfikować dane do wykazu oraz złożyć wniosek.
  • Ocenimy zgodność obecnych rozwiązań z wymaganiami UKSC, opracujemy harmonogram dalszych prac oraz przygotujemy umowy z dostawcami ICT.
  • Przeszkolimy kierownictwo i osoby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo oraz pomożemy udokumentować nadzór nad wykonywaniem obowiązków wynikających z UKSC.

Przypisy:

[1] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2555 z 14 grudnia 2022 r., Dz. Urz. UE L 333 z 27.12.2022 („dyrektywa NIS2”), Ustawa dnia 5 lipca 2018 r. o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa Dz.U.2026.20 t.j. z 2026.01.09 („Ustawa”), Ustawa z 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa oraz niektórych innych ustaw, Dz.U.2026.252 z dnia 2026.03.02 poz. 252 („Nowelizacja”).

[2] Ministerstwo Cyfryzacji, „Nowelizacja ustawy o KSC – najważniejsze terminy”, https://www.gov.pl/web/cyfryzacja/nowelizacja-ustawy-o-krajowym-systemie-cyberbezpieczenstwa-ksc–najwazniejsze-terminy [dostęp: 13.08.2026 r.].

[3] Art. 5, art. 7l–7m, art. 15 oraz art. 53 ust. 3 UKSC; Ministerstwo Cyfryzacji, „Ustawa z dnia 5 lipca 2018 r. o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa po nowelizacji, PYTANIA I ODPOWIEDZI”, aktualizacja czerwiec 2026 r. („Q&A”), pyt. 2.32, dokument dostępny na stronie: https://cyber.gov.pl/faq [dostęp: 25.08.2026 r.].

[4] Art. 7c ust. 1 UKSC; art. 33 ust. 3 i art. 34 ust. 3 Nowelizacji, Ministerstwo Cyfryzacji, Q&A, pyt. 2.17, 2.31 i 2.32.

[5] Art. 2 pkt 4e, art. 5, art. 5a oraz załączniki nr 1 i 2 do UKSC; Ministerstwo Cyfryzacji, Q&A, pyt. 1.22, 2.7–2.8.

[6] Załącznik I do rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014 z 17 czerwca 2014 r., Dz. Urz. UE L 187 z 26.06.2014, s. 1, z późn. zm.; art. 2 Ustawy; Ministerstwo Cyfryzacji, Q&A pyt. 1.5–1.6; Kwalifikator MŚP PARP: https://kwalifikator.parp.gov.pl/ [dostęp: 25.08.2026 r.].

[7] Ministerstwo Cyfryzacji, Q&A, pyt. 1.11–1.12; art. 15 i art. 7j–7m Ustawy.

[8] Art. 7 ust. 2, art. 7c ust. 2 i 5 Ustawy; Ministerstwo Cyfryzacji, Q&, pyt. 2.10, 2.18 i 2.30.

[9] Art. 7c ust. 3 i art. 16 Ustawy oraz art. 33 ust. 1–2 Ustawy; Ministerstwo Cyfryzacji, Q&A, pyt. 2.19 i 3.1.

[10] Art. 16 UKSC; Ministerstwo Cyfryzacji, Q&A, pyt. 2.31.

[11] Art. 8c–8e, art. 73 ust. 1a i 3–4 oraz art. 73a Ustawy.

[12] Art. 35 Nowelizacji; zob. także art. 53 ust. 12 oraz art. 76a ust. 1 i 9 UKSC. Art. 35 Nowelizacji obejmuje kary określone w art. 73 ust. 1–4, art. 73a–73c i art. 76b UKSC.

W razie pytań, skontaktuj się z autorami tekstu:

Łukasz Płachta SPCG

Łukasz Płachta

radca prawny
Associate

dr Marcin Balicki SPCG

dr Marcin Balicki

adwokat
Counsel

Nadpłata nowelizacji ustawy

Nadpłata nowelizacji ustawy

Czytaj: 3 min

Zmiany w zakresie korekt deklaracji oraz nadpłaty

Nowelizacja Ordynacji podatkowej, która wejdzie w życie od dnia 1 października 2026 r., wprowadza kilka istotnych zmian w zakresie korekt deklaracji oraz wniosku o stwierdzenie nadpłaty.

Nadpłata wynikająca z korekty deklaracji

Obecnie obowiązujące przepisy Ordynacji podatkowej wymagają, aby wraz z korektą deklaracji, z której wynika nadpłata podatku, podatnik składał odrębny wniosek o stwierdzenie nadpłaty (art. 75 § 3 Ordynacji podatkowej).
Nowelizacja znosi ten wymóg (uchylenie art. 75 § 3 Ordynacji podatkowej). Jeżeli nadpłata podatku wynikać będzie wprost ze złożonej korekty deklaracji, podatnik nie będzie musiał składać odrębnego wniosku o stwierdzenie nadpłaty. Datą wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nadpłaty będzie data złożenia korekty (art. 165 § 8a Ordynacji podatkowej).

Korekta deklaracji dokonywana przez organ

Nowelizacja wprowadza podwyższenie z 5 000 zł do 10 000 zł wysokości zobowiązania podatkowego, nadpłaty, zwrotu podatku, podatku naliczonego albo nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do odliczenia w następnych okresach rozliczeniowych lub wysokości straty, która może zostać zmieniona w wyniku korekty deklaracji z urzędu przez organ podatkowy.

Uzasadnienie do korekty

Podmiot dokonujący korekty deklaracji będzie miał możliwość dołączenia pisemnego uzasadnienia przyczyn korekty. Jeżeli nadpłata wynikająca z korekty deklaracji przekraczać będzie kwotę 10 000 zł, dołączenie takiego uzasadnienia będzie obowiązkowe.

Uzupełnienie regulacji dotyczących zwrotu podatku, terminów zwrotu nadpłaty oraz jej oprocentowania

Jednym z przypadków powstania nadpłaty jest sytuacja, gdy podatek został zapłacony w związku z wydaną przez organ podatkowy decyzją, a następnie zostanie wydana decyzja o zmianie, uchyleniu lub stwierdzeniu nieważności decyzji. Zgodnie z art. 77 § 1 pkt 3 Ordynacji podatkowej, w takiej sytuacji nadpłata podlega zwrotowi w terminie 30 dni od dnia wydania decyzji o zmianie, uchyleniu albo stwierdzeniu nieważności decyzji, jeżeli w związku z uchyleniem albo stwierdzeniem nieważności decyzji nie wystąpi obowiązek wydania nowej decyzji. Przepis ten nie reguluje przypadków, gdy to sąd administracyjny wyda wyrok o uchyleniu lub stwierdzeniu nieważności decyzji organu pierwszej i drugiej instancji.
Nowelizacja przewiduje, że nadpłata podlega zwrotowi w terminie 30 dni od dnia wydania decyzji o zmianie, uchyleniu albo stwierdzeniu nieważności decyzji albo od dnia doręczenia organowi podatkowemu odpisu orzeczenia sądu administracyjnego ze stwierdzeniem jego prawomocności, uchylającego decyzję albo stwierdzającego jej nieważność – jeżeli w związku z uchyleniem albo stwierdzeniem nieważności decyzji nie wystąpi obowiązek wydania nowej decyzji.

W Ordynacji podatkowej nie było kompletnych norm ogólnych dotyczących terminu zwrotu podatku przewidzianego w przepisach prawa podatkowego, a także oprocentowania tego zwrotu. Braki te mają uzupełnić dodane przepisy art. 76b § 1a–1d Ordynacji podatkowej.
Jeżeli odrębne przepisy nie stanowią inaczej, zwrot podatku następuje w terminie:

  1. 30 dni od dnia wydania decyzji określającej wysokość zwrotu podatku;
  2. 30 dni od dnia złożenia deklaracji wykazującej zwrot podatku lub korekty takiej deklaracji.

Jeżeli prawidłowość deklaracji wykazującej zwrot podatku lub korekty takiej deklaracji nie budzi wątpliwości, organ podatkowy zwraca podatek bez wydawania decyzji określającej wysokość zwrotu podatku.
Jeżeli odrębne przepisy nie stanowią inaczej, oprocentowanie zwrotu podatku przysługuje od dnia złożenia (nowy art. 76b § 1c Ordynacji podatkowej):

  1. wniosku o zwrot podatku, jeżeli nie został zwrócony w terminie 30 dni od dnia wydania decyzji określającej wysokość zwrotu podatku;
  2. deklaracji wykazującej zwrot podatku lub korekty takiej deklaracji, jeżeli podatek nie został zwrócony w terminie 30 dni od dnia jej złożenia;
  3. wniosku o zwrot podatku, jeżeli decyzja określająca wysokość zwrotu podatku nie została wydana w terminie 2 miesięcy od dnia złożenia wniosku o zwrot podatku, chyba że do opóźnienia w wydaniu decyzji przyczynił się podatnik.

Przepis art. 76b § 1 zd. drugie Ordynacji podatkowej w obecnym brzmieniu jako datę zaliczenia zwrotu wskazuje datę złożenia deklaracji wykazującej zwrot podatku lub datę złożenia korekty takiej deklaracji. Nie uregulowano w tym przepisie daty zaliczenia zwrotu w sytuacji, gdy został on określony decyzją (a nie był wcześniej wykazany w deklaracji).
Nowelizacja doprecyzowuje ten przepis, poprzez wskazanie jako daty zaliczenia zwrotu, także daty wydania decyzji określającej wysokość zwrotu.

W art. 78 Ordynacji podatkowej uregulowano sposób naliczania oprocentowania nadpłaty powstałej w wyniku zastosowania się do interpretacji indywidualnej, która następnie została zmieniona lub której wygaśnięcie stwierdzono albo która została uchylona prawomocnym orzeczeniem sądu administracyjnego. W takim przypadku oprocentowanie nadpłaty będzie naliczane od dnia jej powstania (znowelizowane przepisy art. 78 § 3 pkt 3 lit. b, pkt 3a lit. b i pkt 7 lit. b Ordynacji podatkowej).

 

Napisz do autorów:

Agnieszka Soja

adwokat
Partner

Anna Rzeszutek SPCG

Barbara Porturalska

radca prawny
Associate

Prezydent podpisał „ustawę frankową”. Co zmieni się dla „Frankowiczów” i sektora bankowego?

Prezydent podpisał „ustawę frankową”. Co zmieni się dla „Frankowiczów” i sektora bankowego?

Czytaj: 6 min

17 lipca 2026 r. Prezydent RP podpisał ustawę z dnia 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego („Ustawa Frankowa”). Ustawa została ogłoszona 23 lipca 2026 r. w Dzienniku Ustaw pod pozycją 985 i wejdzie w życie 7 sierpnia 2026 r.

Nowe przepisy mają przede wszystkim przyspieszyć rozpoznawanie spraw frankowych i zmniejszyć obciążenie sądów. Według danych przywołanych w uzasadnieniu projektu od początku 2017 r. do końca pierwszego kwartału 2025 r. do sądów powszechnych wpłynęło przeszło 487 tys. takich spraw. Na koniec pierwszego kwartału 2025 r. sprawy frankowe stanowiły około 44% wszystkich spraw cywilnych pozostających do rozpoznania przez sądy okręgowe oraz aż 75% spraw zarejestrowanych w repertorium ACa sądów apelacyjnych.

Ustawa nie rozstrzyga jednak, czy określone postanowienia umów kredytowych są niedozwolone, nie przesądza o ważności poszczególnych umów ani nie określa sposobu rozliczenia świadczeń spełnionych przez ich strony. Jej znaczenie jest przede wszystkim procesowe: zmienia reguły, według których sprawy frankowe mają być prowadzone przed sądami.

Ustawa wyłącznie dla spraw frankowych – nie dla kredytów w EUR, USD ani JPY

Już na wstępie należy podkreślić kwestię, która może umknąć w publicznej dyskusji nad nowymi przepisami. Ustawa Frankowa nie obejmuje wszystkich umów kredytu powiązanych z walutą obcą.

Jej przepisy będą stosowane wyłącznie w sprawach dotyczących zawartych z konsumentami:

  • umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego (CHF), oraz
  • umów pożyczki hipotecznej denominowanej lub indeksowanej do CHF.

Nowe rozwiązania nie znajdą zatem zastosowania w sporach wynikających z umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do euro, dolara amerykańskiego, jena japońskiego ani żadnej innej waluty. Sprawy dotyczące takich umów będą nadal rozpoznawane według ogólnych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego.

Jest to świadoma decyzja ustawodawcy. Na etapie konsultacji projektu formułowano propozycje objęcia regulacją wszystkich kredytów powiązanych z walutami obcymi. Ostatecznie zdecydowano się jednak zachować szczególny, ściśle określony zakres zastosowania ustawy, związany ze skalą sporów dotyczących umów frankowych.

Z przewidzianych w ustawie rozwiązań będą mogli korzystać nie tylko konsumenci będący stronami umów kredytu. Ustawą objęto również określone sprawy z udziałem ich spadkobierców, osób, które przystąpiły do długu lub go poręczyły, oraz osób ponoszących rzeczową odpowiedzialność za jego spłatę.

Regulacja nie będzie natomiast stosowana m.in. do postępowań grupowych, upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Wyłączono również sprawy o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego oraz o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym.

Wstrzymanie spłaty kredytu z mocy prawa

Najbardziej doniosłą z perspektywy bieżącego wykonywania umowy zmianą jest wstrzymanie obowiązku spełniania przez konsumenta świadczeń wynikających z umowy kredytu.

Skutek ten nastąpi z mocy prawa z chwilą doręczenia kredytodawcy pozwu wniesionego przez konsumenta albo z chwilą doręczenia powodowi pozwu wzajemnego wniesionego przez konsumenta. Wstrzymanie będzie obowiązywało aż do prawomocnego zakończenia postępowania. Automatyczny charakter tego mechanizmu może jednak rodzić potencjalne wątpliwości konstytucyjne, zwłaszcza z perspektywy ingerencji ustawodawcy w wykonywanie istniejącego stosunku umownego oraz zachowania równowagi praw stron procesu. Ocena zgodności tego rozwiązania ze standardem konstytucyjnym będzie zapewne kształtowana w praktyce orzeczniczej.

W praktyce oznacza to, że konsument nie będzie musiał uzyskiwać odrębnego postanowienia o zabezpieczeniu roszczenia, aby w toku procesu zaprzestać spłaty rat. Wnioski zmierzające do osiągnięcia skutku odpowiadającego ustawowemu wstrzymaniu płatności mają być pozostawiane w aktach sprawy bez podejmowania dalszych czynności.

Automatyzm nowego rozwiązania może wprawdzie ograniczyć liczbę postępowań zabezpieczających i związanych z nimi zażaleń, jednak z perspektywy kredytodawców oznacza daleko idącą ingerencję w wykonywanie umowy już na etapie doręczenia pozwu. Bank zostaje w praktyce obciążony skutkami procesowej decyzji konsumenta, zanim sąd oceni zasadność roszczeń, ważność umowy czy wysokość wzajemnych świadczeń stron. Po stronie kredytodawcy powstają przy tym konkretne obowiązki organizacyjne, w szczególności związane z identyfikacją momentu doręczenia pozwu, odpowiednim oznaczeniem rachunku kredytowego oraz przekazaniem wymaganych informacji do właściwych instytucji. Mechanizm ten może więc prowadzić do niesymetrycznego rozłożenia ryzyk procesowych, zwłaszcza że ustawowy skutek wstrzymania płatności działa automatycznie i niezależnie od późniejszego wyniku sprawy.

Szybsze postępowanie – mniej rozpraw i elastyczniejsze postępowanie dowodowe

Kolejna grupa zmian dotyczy sposobu prowadzenia postępowań sądowych, w tym możliwości ograniczenia liczby rozpraw oraz przeprowadzania niektórych czynności dowodowych w uproszczonej formie.

Sąd pierwszej instancji będzie mógł rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym również wtedy, gdy strona złożyła wniosek o jej wysłuchanie na rozprawie. W takiej sytuacji przewodniczący będzie jednak zobowiązany poinformować strony o zasadniczych powodach skierowania sprawy na posiedzenie niejawne oraz wyznaczyć im co najmniej dwutygodniowy termin na złożenie pism procesowych.

Podobną możliwość otrzyma sąd drugiej instancji, który będzie mógł rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym mimo złożenia przez stronę wniosku o przeprowadzenie rozprawy.

Ustawa przewiduje ponadto dopuszczalność:

  • przesłuchania świadka w ramach posiedzenia zdalnego mimo sprzeciwu strony;
  • przesłuchania strony poprzez złożenie zeznań na piśmie;
  • wydawania przez referendarza sądowego postanowień o umorzeniu postępowania po skutecznym cofnięciu pozwu albo apelacji;
  • ograniczenia uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji do odwołania się do oznaczonych pism procesowych i wskazania przepisów stanowiących podstawę rozstrzygnięcia.

Szczególne rozwiązanie przewidziano także w odniesieniu do powództwa wzajemnego. Będzie ono mogło zostać wniesione aż do zamknięcia rozprawy przed sądem pierwszej instancji, a jeżeli sprawa jest rozpoznawana na posiedzeniu niejawnym – do chwili wydania wyroku. Sąd zachowa jednak możliwość wyłączenia powództwa wzajemnego do odrębnego rozpoznania, jeżeli jego łączne rozpoznanie z powództwem głównym mogłoby prowadzić – w jego ocenie – do nadmiernej zwłoki. Oznacza to, że nie każde powództwo wzajemne będzie automatycznie rozpoznawane z powództwem głównym.

Przyspieszenie postępowań czy ograniczenie gwarancji procesowych?

Ustawa zawiera rozwiązania, które mogą realnie skrócić czas rozpoznawania spraw. Automatyczne wstrzymanie obowiązku spłaty powinno ograniczyć liczbę postępowań zabezpieczających, natomiast posiedzenia niejawne, zdalne przesłuchania świadków i pisemne zeznania stron mogą usprawnić prowadzenie postępowania dowodowego. Rzeczywista efektywność tych mechanizmów będzie jednak zależała od sposobu ich stosowania przez sądy, w szczególności od zachowania standardów rzetelnego procesu. Automatyczne wstrzymanie płatności oraz ograniczenie liczby rozpraw mogą być przy tym oceniane także przez pryzmat prawa do sądu, zasady proporcjonalności oraz równowagi praw stron.

Nowe przepisy mogą również sprzyjać zawieraniu ugód oraz cofaniu środków zaskarżenia. W okresie sześciu miesięcy od wejścia ustawy w życie sąd zwróci połowę opłaty od cofniętego pozwu, apelacji albo skargi kasacyjnej – także na późniejszych etapach postępowania, niż przewidują to obecnie zasady ogólne.

Regulacja zawiera także rozwiązania istotne z perspektywy kredytodawców. Jeżeli kredytodawca złoży oświadczenie o potrąceniu dopiero po wytoczeniu powództwa, a konsument nie zakwestionuje zasadności potrącenia, kredytodawca poniesie koszty procesu w części, w której powództwo zostało oddalone wskutek uwzględnienia potrącenia. Zasada ta ma być stosowana również do spraw będących już w toku.

Wątpliwości może budzić zakres dopuszczalnych uproszczeń. Rozpoznanie sprawy bez rozprawy, przesłuchanie strony na piśmie czy ograniczenie zakresu uzasadnienia wyroku mogą przyspieszyć postępowanie, wymagają jednak zapewnienia stronom odpowiednich gwarancji przedstawienia stanowiska oraz poddania go rzeczywistej ocenie sądu. Potencjalne wątpliwości konstytucyjne mogą wynikać przy tym nie z samego dążenia do przyspieszenia postępowań, lecz z kumulacji uproszczeń procesowych z automatycznymi skutkami wywołującymi istotne konsekwencje materialne dla jednej ze stron.

Szczególne znaczenie będzie miała zatem praktyka orzecznicza. Dopiero sposób stosowania nowych przepisów pokaże, czy przewidziane usprawnienia pozwolą skrócić czas postępowań z zachowaniem prawa do sądu, zasady proporcjonalności, równowagi praw stron oraz standardu wszechstronnego rozpoznania indywidualnych okoliczności każdej sprawy.

Co właściwie zmienia „ustawa frankowa”?

Mimo medialnego określenia „ustawa frankowa” nie jest to regulacja przewidująca ustawowe unieważnienie umów, ich przewalutowanie ani określony model finansowego rozliczenia stron.

Ustawa zmienia przede wszystkim sposób prowadzenia sporów przed sądami. Nie przesądza o wyniku żadnej konkretnej sprawy, a sądy nadal będą zobowiązane do indywidualnej oceny postanowień umowy, okoliczności jej zawarcia, statusu konsumenta oraz zasadności i wysokości roszczeń zgłoszonych przez każdą ze stron.

Co równie istotne, nowe rozwiązania obejmą wyłącznie sprawy związane z umowami denominowanymi lub indeksowanymi do franka szwajcarskiego. Kredytobiorcy posiadający kredyty powiązane z euro, dolarem amerykańskim, jenem japońskim lub inną walutą nie zostali objęci zakresem tej szczególnej regulacji.

Ustawa ma być stosowana również do spraw wszczętych i niezakończonych przed jej wejściem w życie. Jej rzeczywisty wpływ będzie zatem widoczny niemal od razu – zarówno w nowych postępowaniach, jak i w tysiącach spraw pozostających obecnie w toku.

[1] Komunikat Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 17 lipca 2026 r., „Prezydent RP podpisał 9 ustaw; 2 zawetował”, dostępny pod adresem: prezydent.pl (dostęp: 23 lipca 2026 r.).

[2] Ustawa z dnia 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego, Dz.U. z 2026 r. poz. 985, dostępna pod adresem: Dziennik Ustaw 2026 r. poz. 985 (dostęp: 23 lipca 2026 r.).

[3] Ustawa z dnia 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego, tekst ustawy przekazany do Senatu – druk senacki nr 741, dostępny pod adresem: senat.gov.pl (dostęp: 23 lipca 2026 r.).

[4] Rządowy projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji – druk sejmowy nr 1758, dostępny pod adresem: sejm.gov.pl (dostęp: 23 lipca 2026 r.).

[5] Przebieg procesu legislacyjnego dotyczącego rządowego projektu ustawy – druk sejmowy nr 1758, dostępny pod adresem: sejm.gov.pl (dostęp: 23 lipca 2026 r.).

[6] Ministerstwo Sprawiedliwości, „Ustawa frankowa wchodzi w życie!”, komunikat z 17 lipca 2026 r., dostępny pod adresem: gov.pl (dostęp: 23 lipca 2026 r.).

 

Napisz do autorów:

Aleksandra Grzesiak

radca prawny
Senior Associate

Oskar Zawistański 

aplikant adwokacki
Junior Associate

Od abuzywności do odpowiedzialności? Opinia Rzecznika Generalnego w sprawie FIZ (C-63/25)

Od abuzywności do odpowiedzialności? Opinia Rzecznika Generalnego w sprawie FIZ (C-63/25)

Czytaj: 8 min

Kilka uwag na kanwie opinii Rzecznika Generalnego w sprawie C‑63/25… czy opinia oznacza, że krótka jest droga od abuzywności postanowień statutu funduszu inwestycyjnego do odpowiedzialności odszkodowawczej towarzystwa funduszy inwestycyjnych?

Zagadnienia wprowadzające

W dniu 04.06.2026 r. została wydana opinia Rzecznika Generalnego Andrei Biondiego w sprawie C‑63/25 K. Sz., H. Sz., W. Sz. przeciwko Z. Funduszowi Inwestycyjnemu Zamkniętemu w likwidacji (dalej jako: „Opinia”). W ramach Opinii podjęte zostało istotne zagadnienie dotyczące możliwości zastosowania dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (dalej jako: „Dyrektywa”) do kontroli postanowień statutu funduszu inwestycyjnego zawierających  tzw. klauzule redukcyjne.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w odesłaniu prejudycjalnym zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej jako: „TSUE”) z trzema pytaniami. Po pierwsze, czy uczestnik funduszu inwestycyjnego zamkniętego (dalej jako: „FIZ”) jest konsumentem w rozumieniu art. 2 lit. b) Dyrektywy. Po drugie, czy FIZ jest sprzedawcą lub dostawcą w rozumieniu art. 2 lit. c) Dyrektywy. Po trzecie, czy warunkiem umowy nieuzgodnionym indywidualnie w rozumieniu art. 3 ust. 2 Dyrektywy jest postanowienie statutu FIZ określające prawa i obowiązki uczestnika, w tym zasady i terminy wykupu certyfikatów inwestycyjnych przez ten fundusz od jego uczestników, jeżeli uczestnik mógł zapoznać się ze statutem FIZ przed przystąpieniem do funduszu i zaakceptował jego treść w oświadczeniu pisemnym przy objęciu certyfikatów inwestycyjnych. Rzecznik Generalny  w opinii udzielił odpowiedzi wyłącznie na pytanie trzecie, przyjmując, że  dwa pierwsze pytania prejudycjalne mają znaczenie jedynie jako przesłanki dotyczące kwalifikacji stron stosunku prawnego, pozwalające na zbadanie, czy postanowienie statutu funduszu może stanowić warunek umowny, który nie był indywidualnie negocjowany w rozumieniu Dyrektywy.

Problem prawny, którego dotyczyło trzecie pytanie prejudycjalne sądu polskiego sprowadzał się w istocie do tego, czy postanowienia statutu FIZ, wprowadzające tzw. klauzule redukcyjne (określające zasady i terminy wykupu certyfikatów inwestycyjnych) mogą podlegać kontroli zgodnie z mechanizmem ustanowionym w Dyrektywie. Zagadnienie to  stanowiło dotychczas przedmiot rozstrzygnięć sadów polskich, jednak brak było jednolitości w tym zakresie. Z jednej strony sądy przyjmowały, że postanowienia statutów FIZ  wprowadzające tzw. klauzule redukcyjną stanowią niedozwolone postanowienia umowne [1], z drugiej strony wyrażany był pogląd odmienny zakładający brak możliwości oceny postanowień statutu FIZ z uwzględnieniem przepisów transponujących do prawa polskiego przepisy Dyrektywy [2].

Opinia nie wiąże TSUE, stanowiąc jedynie propozycję rozstrzygnięcia. W razie jednak akceptacji poglądu Rzecznika Generalnego przez TSUE, może mieć on istotny wpływ na funkcjonowanie FIZ, jak i potencjalne roszczenia cywilnoprawne ich uczestników, co zostanie przedstawione w ramach niniejszego materiału.

Umowa między FIZ, a uczestnikiem

Rzecznik w ramach przeprowadzonej analizy zwrócił uwagę, że statut FIZ pełni dwojaką rolę [3]. Stanowi akt założycielski osoby prawnej oraz instrument określający prawa majątkowe uczestników funduszu [4]. Zauważyć przy tym należy, że dwoisty charakter postanowień statutu FIZ wydaje się nie budzić wątpliwości w praktyce obrotu [5]. Rzecznik w ramach przeprowadzonej analizy wskazał, że w związku z nabyciem pierwotnym certyfikatów inwestycyjnych FIZ dochodzi do zawarcia umowy między FIZ a jego uczestnikiem, a treść zawartej umowy regulują postanowienia statutu FIZ, które zostają inkorporowane do treści stosunku umownego. Jak bowiem wskazano w Opinii: „postanowienia statutu, które stały się wiążące na mocy tej umowy, regulują jej treść[6]. Rzecznik jednocześnie wyraził pogląd, że: „nawet gdyby uznać, że statut FIZ jako taki nie jest objęty zakresem stosowania dyrektywy 93/13, postanowienia dotyczące warunków wykupu certyfikatów muszą jednak zostać uznane za integralną część umowy objęcia certyfikatów[7]. Pogląd ten jest odmienny od stanowiska przyjmowanego dotychczas przez część sądów polskich. Sądy krajowe przyjmowały bowiem, że „statut funduszu inwestycyjnego nie jest dokumentem kształtującym treść umowy zawartej przez fundusz z uczestnikiem w związku z dokonanym zapisem. Statut funduszu kształtuje jedynie treść praw inkorporowanych w certyfikatach inwestycyjnych stanowiących papiery wartościowe, które stanowią przedmiot nabycia na podstawie zapisu[8].

W związku z przeprowadzoną analizą Rzecznik zaproponował, aby TSUE odpowiedział na pytanie trzecie w następujący sposób: „artykuł 3 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że: postanowienie statutu funduszu inwestycyjnego zamkniętego określające zasady i terminy wykupu certyfikatów inwestycyjnych może stanowić warunek umowy, który nie był indywidualnie negocjowany, jeżeli stało się ono wiążące dla uczestnika na mocy umowy o objęciu certyfikatów, a uczestnik nie miał możliwości wpłynięcia na jego treść, nawet jeśli mógł zapoznać się z nim przed przystąpieniem do umowy i przyjął jego treść w oświadczeniu pisemnym”. Jednocześnie Rzecznik zastrzegł, że to sąd krajowy powinien być władny do zbadania w świetle wszystkich okoliczności sprawy, czy sporne postanowienie odzwierciedlają bezwzględnie obowiązujące lub dyspozytywne przepisy prawa krajowego. Zgodnie z art. 1 ust. 2 Dyrektywy, do którego odwołał się Rzecznik, Dyrektywa nie ma zastosowania do warunków umowy odzwierciedlających obowiązujące przepisy. Aktualnie w prawie polskim brak jest przepisów ustawowych, których odzwierciedleniem mogłyby być postanowienia statutów wprowadzające tzw. klauzule redukcyjne.  Zgodnie z art. 139 ust. 1 ustawy z dnia 27.05.2004 r. o funduszach inwestycyjnych i zarzadzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (dalej jako: „UFI”) FIZ może dokonać wykupu certyfikatów inwestycyjnych, które wyemitował, jeżeli statut funduszu tak stanowi. W razie braku wprowadzenia do statutu FIZ możliwości wykupu certyfikatów inwestycyjnych, będą podlegać one wykupowi i umorzeniu wyłącznie na zakończenie likwidacji FIZ [9]. Natomiast zgodnie z art. 139 ust. 3 UFI w statucie FIZ podlegają określeniu przesłanki, tryb i warunki wykupywania certyfikatów inwestycyjnych oraz terminy i sposób dokonywania ogłoszeń o wykupie certyfikatów. Mając powyższe na uwadze, w obowiązującym stanie prawnym trudno przyjąć, aby istniały realne podstawy pozwalające na uznanie przez sąd krajowy, że tzw. klauzule redukcyjne stanowią odzwierciedlenie obowiązujących przepisów, co pozwalałoby na wyłączenie zastosowania Dyrektywy względem wskazanych postanowień.

Skutki potencjalnej abuzywności postanowień wprowadzających tzw. klauzule redukcyjne

Rzecznik wskazał w Opinii, że skutki systemowe, które mogłyby wyniknąć z ewentualnego stwierdzenia nieuczciwego charakteru konkretnego postanowienia statutu FIZ, stanowią odrębną kwestię [10]. Podkreślając jednocześnie, że nie można z aspektu związanego ze skutkami systemowymi, wywodzić ograniczenia w zakresie możliwości stwierdzenia nieuczciwego charakteru postanowień umownych [11]. Uzasadnionym jednak wydaje się analiza do jakich skutków może prowadzić wyłączenie nieuczciwego postanowienia umownego, pozwalającego na redukcję wykupu certyfikatów inwestycyjnych FIZ.

W razie uznania, że postanowienie umowne między FIZ a uczestnikiem jest nieuczciwe i jako takie niewiążące dla uczestnika, możliwe do rozważenia są dwa warianty. Pierwszy w ramach którego eliminacji podlega całe postanowienie przewidujące możliwość dokonania wykupu certyfikatów inwestycyjnych FIZ, co jednak nie byłoby w interesie uczestnika funduszu. W takim bowiem wypadku do umorzenia certyfikatów uczestnika mogłoby dojść dopiero na zakończenie likwidacji FIZ [12]. Ponadto stanowiłoby to reakcję nadmiarową, albowiem w dotychczasowym orzecznictwie za nieuczciwe były uznawane postanowienia nie tyle wprowadzające możliwość dokonania wykupu certyfikatów inwestycyjnych, co wprowadzające możliwość dokonania redukcji żądań wykupów uczestników funduszu [13], skutkujące tym, że wykup certyfikatów nie dochodził do skutku, bądź była nim objęta jedynie część certyfikatów inwestycyjnych. Drugi wariant mógłby zakładać usunięcie jedynie tzw. klauzul redukcyjnych z zachowaniem możliwości dokonania wykupu certyfikatów inwestycyjnych z ich pominięciem. Takiemu rozwiązaniu mógłby się jednak sprzeciwiać pkt 2) zd. 2 sentencji wyroku TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie I.W., R.W. przeciwko Bankowi BPH S.A. C-19/20, w ramach którego TSUE wyraźnie przyjął, że art. 6 ust. 1 Dyrektywy oraz art. 7 ust. 1 Dyrektywy „stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu”. Podkreślić należy, że istota tzw. klauzul redukcyjnych sprowadza się do możliwości ograniczenia realizacji żądań wykupów zgłoszonych przez uczestników lub wykupów dokonywanych automatycznie. Redukcja wykupu z założenia ma zapobiec sytuacji, w której wykup certyfikatów inwestycyjnych FIZ nie mógłby zostać zrealizowany na żądanym przez uczestników poziomie z uwagi na brak odpowiedniej ilości środków płynnych w funduszu lub też zagrażałby uszczuplaniem majątku zgromadzonego przez fundusz inwestycyjny w takim stopniu, że realizacja celu inwestycyjnego przez fundusz byłaby zagrożona [14]. Wprowadzenie klauzul redukcyjnych zazwyczaj zmierzało do wyważenia interesów uczestników występujących z żądaniem wykupu, jak i samego funduszu oraz uczestników, którzy nie wystąpili z żądaniami wykupu. Pamiętać bowiem należy, że w przypadku FIZ, w szczególności niepublicznych, lokatami funduszu bardzo często są aktywa niepłynne, co oznacza, że zarządzający funduszem potrzebuje dłuższego czasu na podjęcie czynności deinwestycyjnych, a jednocześnie dokonanie tych czynności pod presją czasu może prowadzić do osiągnięcia gorszego wyniku inwestycji. W tym wariancie, skutki eliminacji tzw. klauzul redukcyjnych mogą mieć negatywny wpływ na interes ekonomiczny funduszu, jak i jego uczestników, którzy nie zdecydowali się na złożenia żądania wykupu.

Uznanie, że tzw. klauzule redukcyjne są niewiążące może prowadzić do różnych skutków w zależności od tego w jaki sposób ukształtowany jest wykup certyfikatów inwestycyjnych funduszu. Jeśli wykup następuje na podstawie oświadczenia woli złożonego przez Fundusz, w takim przypadku zastosowanie redukcji pozbawione będzie podstawy prawnej i niedokonanie wykupu w zakresie objętym żądaniem może stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej towarzystwa funduszy inwestycyjnych na podstawie art. 64 ust. 1 UFI, na co pośrednio wskazuje Rzecznik w treści Opinii [15]. Podkreślić przy tym należy, że zgodnie z art. 64 ust. 2 UFI fundusz nie posiada legitymacji biernej w zakresie roszczeń odszkodowawczych związanych z zarządzaniem funduszem, a zatem ciężar odpowiedzialności odszkodowawczej będzie ponosić towarzystwo funduszy inwestycyjnych, co nie wpłynie negatywnie na stan aktywów funduszu i sytuacje pozostałych jego uczestników, albowiem ciężar ekonomicznych odpowiedzialności odszkodowawczej został na podstawie ustawy alokowany na towarzystwo funduszy inwestycyjnych. W opisanym wariancie zakładającym abuzywność tzw. klauzul redukcyjnych, możliwe jest również wystąpienie przez uczestnika przeciwko funduszowi na drogę sądową z roszczeniem o stwierdzenie obowiązku złożenia przez fundusz oświadczenia w przedmiocie dokonania wykupu całości certyfikatów objętych żądaniem wykupu. W ramach wskazanego postępowania sąd przesłankowo dokonałby oceny podstawy i skuteczności zastosowania redukcji wykupu. W razie uwzględnienia powództwa i uzyskania przez uczestnika prawomocnego wyroku w opisanym przedmiocie, należy pamiętać, że zgodnie z art. 64 k.c. oraz 1047 k.p.c., prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające obowiązek złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje to oświadczenie. W konsekwencji z chwilą uprawomocnienia się orzeczenia dojdzie do umorzenia certyfikatów inwestycyjnych i fundusz będzie zobowiązany do wypłaty ceny wykupu certyfikatów inwestycyjnych w wysokości odpowiadającej iloczynowi ilości umorzonych certyfikatów i wartości aktywów netto przypadających na certyfikat inwestycyjny na dzień wykupu. W razie zmaterializowania się opisanego scenariusza obowiązek zapłaty spoczywać będzie na funduszu.

W przypadku, gdy wykup następuje automatycznie, tj. z chwilą zgłoszenia przez uczestnika żądania wykupu wraz z nadejściem dnia wykupu [16]. W takim wypadku eliminacja tzw. klauzul redukcyjnych doprowadzi do sytuacji, w której oświadczenie o dokonaniu redukcji złożone przez fundusz powinno zostać uznane za bezskuteczne, a w konsekwencji wykup powinien zostać dokonany z pominięciem dokonanej redukcji. Doprowadzi to do automatycznego umorzenia certyfikatów inwestycyjnych uczestnika w całym zakresie objętym żądaniem wykupu, jak i powstania po jego stronie wierzytelności o zapłatę ceny wykupu w wysokości odpowiadającej iloczynowi ilości umorzonych certyfikatów i wartości aktywów netto przypadających na certyfikat inwestycyjny na dzień wykupu. W razie braku zapłaty ceny na rzecz uczestnika za całość umorzonych certyfikatów, uczestnikowi będzie przysługiwało roszczenie o zapłatę względem funduszu.

Podsumowanie

Jeśli TSUE zaakceptuje pogląd wyrażony przez Rzecznika w Opinii i uzna, że postanowienia statutu FIZ określające zasady i terminy wykupu certyfikatów inwestycyjnych mogą stanowić warunek umowy, który nie był indywidualnie negocjowany, a tym samym postanowienia statutu FIZ inkorporowane do zapisu na certyfikaty inwestycyjne będą mogły podlegać kontrolki zgodnie z przepisami Dyrektywy, będzie miało to istotny wpływ na funkcjonowanie FIZ, jak i zarządzających nimi towarzystw funduszy inwestycyjnych.

Skutki potencjalnej abuzywności tzw. klauzul redukcyjnych w głównej mierze zależeć będą od tego w jaki sposób wykup certyfikatów inwestycyjnych został ukształtowany w statucie FIZ. Mogą się one sprowadzać zarówno do braku możliwości ograniczenia żądania wykupu uczestnika i konieczności wypłaty całości środków odpowiadającej liczbie certyfikatów inwestycjach przedstawianych do wykupu, jak i mogą prowadzić do sytuacji w której brak wykupu certyfikatów inwestycyjnych zgodnie z treścią żądania uczestnika prowadzić będzie do zaktualizowania się podstawy odpowiedzialności towarzystwa funduszy inwestycyjnych za zarządzanie funduszem lub roszczeń, pozostających poza zakresem art. 64 ust. 2 UFI, które uczestnik będzie mógł kierować przeciwko funduszowi. Pamiętać przy tym należy, że to od oceny sądu orzekającego w jednostkowej sprawie zależeć będzie, czy w danym konkretnym przypadku tzw. klauzule redakcyjne stanowią nieuczciwe postanowienia umowne, czy też  nie. Bez wątpienia z perspektywy podmiotów zarządzających funduszami działaniem, które zdecydowanie przyczyni się do mitygacji ryzyk związanych z potencjalnym stwierdzeniem abuzywności postanowień statutów FIZ może być brak wprowadzenia do statutów FIZ możliwości wykupu certyfikatów inwestycyjnych, a więc nieskorzystanie z wyjątku przewidzianego w art. 139 ust. 1 UFI. W takim jednak wypadku atrakcyjność inwestycji w certyfikaty inwestycyjne FIZ będzie zdecydowanie ograniczona, albowiem odzyskanie zainwestowanych w certyfikaty inwestycyjne środków możliwe byłoby dopiero na zakończenie likwidacji funduszu. Rozwiązaniem zmierzającym do ograniczenia ryzyka może być również brak wprowadzenia do statutu tzw. klauzul redukcyjnych, jednak z uwagi na klasy aktywów, w które inwestują FIZ, w szczególności niepubliczne, towarzystwa pozbawione byłoby istotnego instrumentu pozwalającego na optymalne zarzadzanie FIZ.

[1] tak wyrok SA w Warszawie z 15.09.2020 r., I ACa 263/19, LEX nr 3146594;

[2] tak wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 3.11.2023 r., I C 622/22, LEX nr 3770529 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 03.06.2020 r. sygn. I ACa 547/19;

[3] ustęp 26 Opinii.

[4] ustęp 26 Opinii.

[5] zob. Prawa uczestnika funduszu inwestycyjnego i sposób ich realizacji, KPWG, Warszawa 2003, s. 49 i n.

[6] ustęp 32 – 33 Opinii.

[7] ustęp 34 Opinii.

[8] tak wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 3.11.2023 r., I C 622/22, LEX nr 3770529.

[9] P. Rodziewicz, Wykup certyfikatów inwestycyjnych przez fundusz inwestycyjny zamknięty [w:] Sto lat polskiego prawa handlowego. Księga jubileuszowa dedykowana Profesorowi Andrzejowi Kidybie. Tom II, red. M. Dumkiewicz, K. Kopaczyńska-Pieczniak, J. Szczotka, Warszawa 2020, s. 391 i n.

[10] ustęp 46 Opinii.

[11] ustęp 46 Opinii.

[12] zob. art. 249 ust. 1 UFI.

[13] zob. wyrok SA w Warszawie z 15.09.2020 r., I ACa 263/19, LEX nr 3146594;

[14] zob. P. Rodziewicz, Wykup certyfikatów… , s. 396 i n.

[15] ustęp 48 Opinii.

[16] zob. P. Rodziewicz, Wykup certyfikatów… , s. 393 i n.

 

Napisz do autora:

dr Piotr Rodziewicz

adwokat
Counsel

Korzystanie z generatywnej AI przy tworzeniu gry wideo

Korzystanie z generatywnej AI przy tworzeniu gry wideo

Czytaj: 8 min

Wiele mówi się o nadchodzących regulacjach dotyczących korzystania z systemów AI. Sporo uwagi poświęca się również sporom sądowym między właścicielami praw własności intelektualnej a spółkami trenującymi modele na treściach chronionych tymi prawami. Znacznie mniej uwagi poświęca się natomiast bardziej przyziemnym wyzwaniom prawnym i organizacyjnym wynikającym z korzystania z systemów AI służących do generowania treści syntetycznych.

W tym artykule skupię się na dwóch takich wyzwaniach:

  • braku praw własności intelektualnej do wyników, treści syntetycznych – wygenerowanych przez systemy generatywnej AI;
  • ryzyku naruszenia praw własność intelektualnej przez korzystanie z treści syntetycznych.

Treści syntetyczne nie są własnością intelektualną

Źródłem pierwszego z tych wyzwań jest to, że zasadniczo treści syntetycznych generowanych przez systemy AI nie uważa się za własność intelektualną. Przede wszystkim nie uważa się ich za utwory chronione prawem autorskim, bo to one są przytłaczającą większością własności intelektualnej w grach wideo [1]. Nie ma znaczenia, czym jest wynik – grafiką, muzyką, kodem źródłowym, czy tekstem. Jednym słowem, gdyby system AI wygenerował na podstawie promptu całą grę wideo, taka gra w ogóle nie będzie własnością intelektualną. Jeśli w grze będą elementy, które zostały tak wygenerowane, to tylko te elementy nie będą własnością intelektualną.

Dlaczego tak się uważa? Głównym argumentem jest brak wpływu człowieka na postać treści syntetycznej, a nawet wiedzy o przebiegu procesu jej generowania [2]. Takiego wpływu nie mają ani osoby trenujące lub dostrajające model AI ani te, które napisały oprogramowanie służące do korzystania z systemu AI. Przeważnie takiego wpływu nie ma też osoba, która wydała polecenie wygenerowania danej treści – napisała prompt. Oczywiście niewykluczone są przypadki promptów tak rozbudowanych i precyzyjnych, że dających autorowi na tyle duży wpływ na postać treści, że uznamy ją za naturalną (stworzoną przez człowieka) a nie syntetyczną [3]. Jednak taki wysiłek nie zawsze będzie uzasadniony, na przykład gdy chodzi o możliwie szybkie wygenerowanie zestawu concept artów. Nie każdy użytkownik oprogramowania będzie też chciał taki wysiłek podjąć, zwłaszcza jeśli „prosty” prompt przyniesie zadowalający rezultat [4].

Korzystanie z systemu generatywnej AI w tworzeniu gry wideo może znacząco zmienić zakres ilość własności intelektualnej w grze. Dotychczas bowiem gra wideo składała się niemal wyłącznie z własności intelektualnej – zwłaszcza utworów będących programami komputerowymi, modelami 3D, teksturami, ikonami, tekstem dialogów i opisów, muzyką, dźwiękiem lub assetami innego rodzaju. Oczywiście w przepisach prawa autorskiego nie ma domniemania, że coś jest utworem – jest to fakt, który musi zostać udowodniony. Jednak zazwyczaj nie stanowi to problemu, gdyż poprzeczka spełnienia przesłanek oryginalności oraz indywidualnego charakteru jest zawieszona dość nisko [5]. Poza tym prawa autorskie powstają automatycznie, ani twórca ani studio nie musi dokonać żadnych formalności. Dlatego w praktyce niemal wszystko co tworzyli artyści, programiści, kompozytorzy, czy pisarze uznawało się za własność intelektualną – utwory chronione prawem autorskim – także szkicowane „na szybko” grafiki koncepcyjne.

Teraz dochodzą dwie dodatkowe możliwości. Po pierwsze, brak własności intelektualnej do assetów w całości wygenerowanych przez system AI. Po drugie, własność intelektualna do fragmentów assetów tworzonych z pomocą systemu AI – treści wspomagane przez AI (AI-assisted output). W tym przypadku prawa autorskie mogą powstać, o ile wkład wniesiony przez człowieka jest twórczy. Tu oczywiście powstaje pytanie, co jest takim twórczym wkładem? Zaprojektowanie nowego modelu twarzy postaci wygenerowanej przez AI – pewnie tak. Usunięcie szóstego palca w takim modelu postaci, korekta kolorystyki tekstury – pewnie nie. Te części wyniku wygenerowanego przez system AI, które zostały „dotknięte” działalnością twórczą stają się własnością intelektualną. Te części, które nie zostały przerobione, własnością intelektualną nie będą.

Dobry przykład podsunęła spółka Ubisoft, producent i wydawca gry „Anno 117: Pax Romana”. Niektóre ilustracje do ekranów ładowania gry zostały przynajmniej w części wygenerowane przez system AI. Świadczyły o tym typowe dla takich systemówa błędy, zwłaszcza w przedstawianiu rąk postaci (przykład poniżej) [6]. Ostatecznie błędy te zostały poprawione, nie wiemy czy przez ludzi czy przez AI, lecz nawet w tym pierwszym przypadku takie poprawki trudno uznać za mające charakter twórczy [7].

"Korzystanie

Co w praktyce dla studia oznacza brak praw własności intelektualnej? Jeżeli asset jest chronionymi prawami autorskimi to zasadniczo nie można go używać bez zgody studia np. wykorzystać w swojej grze lub zamieścić na stronie internetowej. Po drugie, nabycie praw autorskich przez studio od pracownika jest podstawą do zastosowania podniesionych kosztów uzyskania przychodów (KUP 50%). Poza tym, sprzedaż takich praw albo udzielanie licencji pozwala na rozliczanie części przychodu na zasadach określonych w IP Box. Dotąd najczęstszym problemem było niepełne nabycie praw przez studio albo brak ich nabycia od twórcy np. jakieś assety graficzne zostały pominięte w umowie albo umowa została nieprawidłowo sformułowana [8].

W przypadku assetów generowanych przez system AI nie ma ani praw wyłącznych ani możliwości zastosowania ulg podatkowych, które wymagają istnienia takich praw [9]. Jeżeli okoliczności nie pozwolą na sięgnięcie po inne narzędzia prawne niż prawo własności intelektualnej, np. przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, oznacza to możliwość korzystania przez innych z niechronionych assetów studia, także ich przerabiania. Jednym słowem, jeżeli cała gra zostałaby wygenerowana przez system AI, to korzystanie z niej nie wymagałoby licencji od studia.

Istnieją dwa sposoby na zachowanie wyłączności przynajmniej dla niektórych assetów wygenerowanych przez system AI:

  • zachowanie ich w tajemnicy i ochrona jako tajemnica przedsiębiorstwa studia – dotyczy to zwłaszcza kodu źródłowego gry, przynajmniej w tym zakresie w jakim nie składa się z oprogramowania udostępnianego przez dostawców np. silnika gry. Jako tajemnicę przedsiębiorstwa można też traktować niektóre, szczególnie bardziej rozbudowane, prompty lub serie promptów;
  • zarejestrowanie jako znak towarowy – dotyczy to z kolei tylko tych assetów, które będą używane do identyfikacji gry.

Jak więc studio może sobie poradzić z tym wyzwaniem? W procesie zarządzania assetami studio powinno wprowadzać opcję ich oznaczania jako (i) stworzonych przez człowieka (treści naturalne); (ii) całkowicie wygenerowanych przez system AI (treści syntetyczne) oraz (iii) wygenerowanych przez system AI przynajmniej w istotnej części (treści wspomagane przez AI). Informacji powinni dostarczać pracownicy, współpracownicy oraz podwykonawcy. To z kolei może wymagać aktualizacji regulaminów pracowniczych oraz umów ze współpracownikami i podwykonawcami.

Treści syntetyczne nie powinny być oczywiście raportowane w programach KUP 50%. Co do treści wspomaganych przez AI, studio powinno sprawdzić rodzaj i zakres tego wspomagania, żeby wykluczyć przypadki, gdy wkład pracownika w postać treści nie miał charakteru twórczego. Studio powinno się też zastanowić, czy ewentualna zmiana w charakterze pracy danego pracownika – dostarczanie treści syntetycznych kosztem treści naturalnych wymaga ponownej analizy udziału honorarium autorskiego w całości wynagrodzenia pracownika.

Korzystanie z treści syntetycznych może naruszać prawa własności intelektualnej

Drugim istotnym wyzwaniem korzystania z systemów AI do generowania assetów jest ryzyko naruszenia praw własności intelektualnej osób trzecich. Treści syntetycznej wygenerowanej przez system AI przeważnie nie uważa się za własność intelektualną, jednak ta treść może zawierać własność intelektualną osób trzecich – grafikę, kompozycję, tekst lub ich fragment – choćby w postaci nieco zmodyfikowanej niż oryginał.

W przypadku tworzenia assetów przez pracowników studia wiedzą oni skąd biorą poszczególne elementy, np. wzorując się na cudzych treściach, i powinni kontrolować, żeby ostateczny efekt ich pracy nie zawierał twórczych fragmentów cudzych treści. W przypadku wyniku generowanego przez system AI wiemy, że na pewno w jakimś stopniu korzysta ono z wcześniejszej twórczości, ale nie wiemy jak bardzo. Może być to trudne do ustalenia zwłaszcza w przypadku kodu źródłowego. Oczywiście niektóre prompty rodzą wyższe ryzyko skorzystania z cudzej twórczości np. gdy prompt nawiązuje do znanej postaci popkultury. Cudza własność intelektualna to jednak nie tylko bardzo znane i popularne postacie, ale mnóstwo twórczości fanowskiej albo dzieł niszowych artystów, na których modele AI zostały wytrenowane [10]. Ujmując rzecz obrazowo, dla osób obeznanych z branżą gier wideo prompt „wygeneruj obraz z postacią włoskiego, wąsatego hydraulika”, jest oczywiście problematyczny, ale dla innych osób – neutralny.

Kluczowe ryzyko korzystania z treści zawierających cudzą własność intelektualną polega na tym, że uprawniony może żądać od studia jej usunięcia z gry. Nie ma znaczenia, że może to być element używany do promocji gry, albo, że „wyciągnięcie” elementu z gry nie jest łatwe. Nie ma też znaczenia, czy studio wiedziało, że korzystanie z tego elementu może naruszać cudze prawa albo czy studio dołożyło należytej staranności w sprawdzaniu tej kwestii [11]. Jak zmniejszyć opisywane ryzyko?

  • Unikać formułowania takich promptów, które mogą prowadzić do korzystania z cudzej własności intelektualnej, zwłaszcza polecenia wzorowania się np. na projektach orków z „World of Warcraft” albo „rycerzy Jedi”.
  • Jeśli to możliwe, ustawić w oprogramowaniu filtry blokujące użycie w treści syntetycznej cudzej własności intelektualnej. Różne programy mogą mieć filtry działające z różną skutecznością, ich skuteczność może się zresztą zmieniać w czasie.
  • Sprawdzać treści wygenerowane przez system AI – zwłaszcza kluczowe assety albo takie assety, które trudno podmienić po premierze gry. Można to zrobić chociażby przez reverse searching.
  • Używać systemu AI wykorzystującego model trenowany wyłącznie na własnych materiałach lub danych należących do domeny publicznej.

Niektórzy dostawcy systemów AI zobowiązują się do wzięcia na siebie zaspokojenia roszczeń osób trzecich z tytułu naruszenia ich praw własności intelektualnej przez korzystanie z treści wygenerowanych przez AI. Jest to jednak rozwiązanie tylko części potencjalnych problemów. Po pierwsze, nie jest ono oferowane przez każdego dostawcę. Po drugie, warunkiem dla tego zobowiązania jest stosowanie się przez studio do warunków określonych w regulaminie danego dostawcy, w tym określonego ustawienia filtrów treści i formułowania promptów [12]. Po trzecie, zaspokojenie roszczeń dotyczy zwykle tylko roszczeń pieniężnych, a więc np. zapłaty odszkodowania na rzecz uprawnionego a nie wspomnianego wcześniej obowiązku zaniechania naruszeń. Po czwarte, regulaminy dostawców nierzadko są zmieniane, studio nie ma więc pewności, że takie zobowiązanie będzie obowiązywało wszystkie assety powstające w toku produkcji gry.

Korzystanie z systemów generatywnej AI – co warto uzgodnić w umowach?

Faktyczne zmniejszenie ryzyka prawnego wynikającego z przedstawionych wyżej wyzwań jest skuteczne o tyle, o ile zespół (pracownicy i współpracownicy) oraz podwykonawcy będą stosować zasady uzgodnione ze studiem. Dlatego warto te zasady odzwierciedlić w umowach – proponujemy zwłaszcza postanowienia dotyczące następujących kwestii:

  • zgoda studia na używanie systemów AI – w ogóle albo systemów lub oprogramowania spoza uzgodnionej listy. Oczywiście różne zasady można przewidzieć dla tworzenia materiałów roboczych i tych, które zostaną włączone do gry [13];
  • korzystanie z systemów AI na takich licencjach, które nie zawierają ograniczeń korzystania z wygenerowanych treści ani „własności” tych treści po stronie dostawcy;
  • zapewnienie kompetencji posługiwania się systemami AI przez ludzi, którzy z niego korzystają. Studio powinno zapewnić jego przestrzeganie zarówno u siebie, jak i u podwykonawców – jeśli korzystają z systemów AI na potrzeby studia. Do studia należy decyzja jak te wymagania spełnić, np. przez szkolenia lub zapoznanie się z materiałami dostarczonymi przez dostawców systemów AI [14];
  • zobowiązanie do stosowania określonych ustawień i filtrów oprogramowania, zwłaszcza jeśli pozwalałoby to korzystać z takich zobowiązań jak „Copilot Copyright Commitment”;
  • oznaczanie treści wygenerowanych przez system AI, a w przypadku treści wspomaganych przez AI –roli człowieka w ich stworzeniu;
  • sprawdzanie czy treści wygenerowane przez system AI zawierają własność intelektualną osób trzecich. Oczywiście tam gdzie jest to potrzebne ta weryfikacja powinna obejmować inne aspekty np. dokładność, spójność tłumaczenia tekstu z oryginałem, czy zgodność z faktami wygenerowanych informacji;
  • jeśli to możliwe i potrzebne objęcie promptów tajemnicą przedsiębiorstwa i wyłączności w korzystaniu z nich dla studia;
  • zasady używania materiałów przekazanych przez studio do generowania treści przez system AI np. wykluczenie zezwalania dostawcom lub ich kontrahentom na wykorzystywanie materiałów studia do trenowania modeli AI.

Propozycje takich postanowień umownych zamieściliśmy w prezentacji z konferencji Game Industry Conference, która jest dostępna do pobrania pod tym linkiem.

Jak możemy pomóc w omawianym zakresie?

  • zaproponujemy modyfikacje regulaminów pracy lub przygotujemy dla studia politykę korzystania z systemów generatywnej AI;
  • doradzimy zmiany w procedurach programu KUP 50% lub korzystania z ulg podatkowych wymagających istnienia praw własności intelektualnej;
  • przygotujemy aneksy do umów z członkami zespołu i dostawcami, w razie potrzeby będziemy reprezentować studio w negocjacjach;
  • przeanalizujmy regulaminy dostawców systemów AI używanych przez studio i wyjaśnimy ewentualne ryzyka;
  • przeszkolimy zespół studia w zakresie takiego korzystania z systemów generatywnej AI, które pozwoli zminimalizować opisane wyżej ryzyka prawne.

Przypisy:

[1] Zgodnie z art. 1 ust. 1 PrAut utworem jest przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Więcej o utworach w grach wideo pisałem w poradniku „Własność intelektualna w branży gier wideo”, dostępnym na stronie internetowej Urzędu Patentowego RP, https://uprp.gov.pl/sites/default/files/2023-04/Własność%20intelektualna%20w%20branży%20gier%20wideo.PDF.

[2] Chodzi tutaj o tzw. black box systemów AI, czyli brak przejrzystości działania modelu wykorzystywanego do generowania treści.

[3] Z. Okoń podaje w tym kontekście przykład wygenerowania w programie Midjourney „fotografii”, której parametry wykonania zostały szczegółowo określone https://cyberprawo.org/midjourney-mozna-stworzyc-utwor/ [dostęp: 5.5.2026 r.] Podobne stanowisko zajął Sąd Rejonowy w Monachium w sprawie dotyczącej logo wygenerowanych przez system AI. Wyrok Amtsgericht München  13 lutego 2026 r. (sygn. 142 C 9786/25), https://www.gesetze-bayern.de/Content/Document/Y-300-Z-BECKRS-B-2026-N-1513?hl=true [dostęp: 5.5.2026 r.].

[4] Tym bardziej więc sytuacje odmienne warto dokumentować zachowaniem oryginalnego promptu.

[5] Przykładem zbyt liberalnego podejścia do spełnienia tych przesłanek jest wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2014 r. (sygn. V CSK 202/13), w którym za utwór uznano projekt dość prostego znicza. Cylindryczna obudowa koloru czerwonego i pokrywa koloru złotego z geometrycznym ornamentem.

[6] Źródło: https://imgur.com/a/urdnIZk, https://www.pcgamer.com/games/city-builder/ubisoft-touches-up-ai-art-placeholder-that-slipped-into-anno-117-but-fans-are-not-happy-it-was-there-to-begin-with-of-all-the-video-games-not-anno/ [dostęp: 18.11.2025 r.].

[7] Pomijam inne różnice między tymi dwoma postaciami, których wprowadzenie nie miało związku z poprawianiem błędu.

[8] Nieraz te problemy są odkrywane podczas due dilligence studia.

[9] Dyrektor Krajowej Izby Skarbowej potwierdził, że brak praw autorskich do grafik wygenerowanych przez oprogramowanie AI przekłada się na niemożność kwalifikowania przychodu z ich sprzedaży jako przychód z tytułu praw autorskich. Pismo Dyrektora KIS z dnia 29 kwietnia 2025 roku (0115-KDIT1.4011.190.2025.1.MN).

[10] Stosowanie odpowiednich ustawień filtrów w oprogramowaniu AI zmniejsza a nie wyklucza możliwość odzwierciedlenia w wygenerowanej treści cudzej własności intelektualnej.

[11] Przynajmniej w prawie polskim może to mieć znaczenie dla ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej, ale nie dla obowiązku zaniechania naruszeń.

[12] https://blogs.microsoft.com/on-the-issues/2023/09/07/copilot-copyright-commitment-ai-legal-concerns/.

[13] Spółka Ubisoft tłumaczyła „niedoskonałości” wspomnianych wcześniej ilustracji wygenerowanych przez program AI tym, że były to wersje, które nie miały znaleźć się w ostatecznej wersji gry, pełniły rolę tzw. placeholderów.

[14] Obowiązek posiadania takich kompetencji – AI literacy wynika z art. 4 Aktu w sprawie sztucznej inteligencji.

Napisz do autora:

dr Marcin Balicki SPCG

dr Marcin Balicki

adwokat
Counsel

TFI jako profesjonalny podmiot obsługujący kredyty – nowe kompetencje wg Dyrektywy AIFMD II

TFI jako profesjonalny podmiot obsługujący kredyty – nowe kompetencje wg Dyrektywy AIFMD II

Czytaj: 7 min

Procedowana obecnie implementacja Dyrektywy AIFMD II do polskiego porządku prawnego, w ramach rządowego projektu nowelizacji ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi [1] przyznaje TFI nowe uprawnienia w postaci świadczenia usług obsługi kredytów, co oznacza dla TFI wejście w zupełnie inny obszar operacyjny niż zarządzanie funduszami.

Współautor artykułu: mec. Artur Zapała, Partner.

TFI będą mogły prowadzić, m.in.:

  • działalność funduszową (reprezentowanie i zarządzanie FIO/SFIO/FIZ),
  • działalność w zakresie obsługi kredytów jako usługi dodatkowej, z pełnym zastosowaniem Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty [2].

1. Zarys procesu implementacji przepisów Dyrektywy AIFMD II [3] w zakresie dodatkowych usług obsługi kredytów

Nowe uprawnienia wynikają wprost z treści przepisów Dyrektywy AIFMD II, tj.:

  • zmiany wprowadzonej do załącznika I Dyrektywy 2011/61/UE poprzez dodanie dodatkowych usług, tj. m.in.: „e) obsługę podmiotów specjalnego przeznaczenia utworzonych do celów sekurytyzacji.” [4];
  • zmiany do art. 6 ust. 4 Dyrektywy 2011/61/UE poprzez dodanie postanowienia o treści „d) działalność w zakresie obsługi kredytu zgodnie z dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/2167 [5] [6].

Jak wskazuje motyw 6 preambuły Dyrektywy AIFMD II, kluczowym celem wskazanej regulacji jest umożliwienie zarządzającym wykonywanie na rzecz osób trzecich (klientów) tych samych funkcji, które realizują już na potrzeby zarządzanych funduszy, co pozwoli na osiągnięcie wymiernych korzyści skali, niezbędną dywersyfikację źródeł przychodu oraz wzmocnienie konkurencyjności.

W Projekcie nowelizacji ustawy o funduszach powyższe kwestie reguluje postanowienie art. 1 pkt 11 b), które zmienia art. 45 ustawy o funduszach poprzez dodanie ust. 2c [7] i przyznanie TFI, które już posiada zezwolenie i prowadzi działalność polegającą na tworzeniu specjalistycznych funduszy inwestycyjnych otwartych i funduszy inwestycyjnych zamkniętych […], możliwości świadczenia usług w zakresie obsługi kredytów na zasadach określonych w ustawie o podmiotach obsługujących kredyty i nabywcach kredytów. Konsekwentnie, odpowiednio do powyższej zmiany, Projekt nowelizacji ustawy o funduszach aktualizuje postanowienia art. 45 ust. 4a, 4d i ust. 6 w zakresie odesłań do nowo wprowadzonego art. 45 ust. 2c ustawy.

Treść uzasadnienia Projektu nowelizacji ustawy o funduszach wskazuje, że: „Dyrektywa AIFMD II dokonuje podziału działalności TFI na wykonywanie przez towarzystwo funkcji podstawowych oraz usług dodatkowych. Funkcje podstawowe są określone w art. 45 ust. 1 i 1a ustawy o funduszach, usługi dodatkowe w art. 45 ust. 2 – 3 tej ustawy (wraz z nowo dodawanymi usługami w postaci administrowania wskaźnikami referencyjnymi oraz obsługi kredytu w przypadku zarządzania przez towarzystwo alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi).”.

Zmiany objęły również art. 45a ust. 4 pkt 2 – 4 oraz ust. 5, gdzie, zgodnie z systematyką Dyrektywy AIFMD II, wprowadzano pojęcie „klientów towarzystwa”, jako odbiorców usług dodatkowych TFI, obok interesu uczestników funduszu. W konsekwencji, w ślad za Dyrektywą AIFMD II, w odniesieniu do podstawowych funkcji – są one wykonywane na rzecz „inwestorów”, a w przypadku usług dodatkowych – na rzecz „klientów”.

Powołane przepisy Dyrektywy AIFMD II oraz Projektu nowelizacji ustawy o funduszach zrównują pozycję TFI z wyspecjalizowanymi serwiserami, tj. podmiotami zajmującymi się windykacją. TFI będą mogły samodzielnie wykonywać działalności w zakresie obsługi kredytów na zlecenie (czyli poza obsługą kredytów nabywanych do portfeli funduszy wierzytelności), obejmującą m.in. odzyskiwanie należności, renegocjację warunków umów oraz bieżącą administrację wierzytelnościami. Działalność dodatkowa TFI będzie prowadzona według standardów ochrony dłużnika i wymogów operacyjnych określonych w Ustawie o podmiotach obsługujących kredyty.

W świetle projektowanych przepisów zauważalny jest jednak dualizm systemowy, mianowicie:

  • podmioty licencjonowane na podstawie art. 192 ustawy o funduszach, zarządzające portfelami wierzytelności funduszu wierzytelności oraz TFI, w zakresie w jakim podejmowane czynności dotyczą wierzytelności nabytych do portfeli funduszy, i zarządzane przez nie fundusze – pozostają w dotychczasowym reżimie i są wyłączone spod rygorów Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty;
  • TFI zamierzające świadczyć nową usługę dodatkową obsługi kredytów na rzecz podmiotów trzecich (klientów) na podstawie art. 45 ust. 2c Projektu nowelizacji ustawy o funduszach, wchodzi w rolę profesjonalnego podmiotu obsługującego kredyty i musi spełnić rygorystyczne wymogi z Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty.

Implementacja Dyrektywy AIFMD II powinna nastąpić najpóźniej do 16 kwietnia 2026 r. [8]. Należy przyjąć, że Polska będzie miała w tym względzie opóźnienie, gdyż Projekt nowelizacji ustawy o funduszach, na dzień publikacji artykułu, jest na etapie opiniowania i konsultacji społecznych.

2. Postulat usunięcia niespójności między reżimem funduszowym a windykacyjnym

Na dzień publikacji artykułu, obecne brzmienie Projektu nowelizacji ustawy o funduszach nie wprowadza zmian do Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty, która, w aktualnym brzmieniu, w art. 2 pkt 1 lit. d oraz w pkt 5 wprost wyłącza jej stosowanie do:

  • podmiotów posiadających zezwolenie na zarządzanie wierzytelnościami zgodnie z art. 192 ust. 1 ustawy o funduszach inwestycyjnych;
  • towarzystw funduszy inwestycyjnych oraz funduszy inwestycyjnych, którymi zarządzają.

Powyższe wskazuje na pewną niespójność legislacyjną pomiędzy Projektem nowelizacji ustawy o funduszach (art. 45 ust. 2c), a obowiązującą Ustawą o podmiotach obsługujących kredyty.

Powyższa kwestia wymaga odpowiedniego zaadresowania i uszczelnienia w procesie legislacyjnym poprzez dodanie do Projektu nowelizacji ustawy o funduszach przepisu, który usunie ww. niezgodność z projektowanym art. 45 ust. 2c ustawy o funduszach. Jeżeli bowiem intencją projektowanych przepisów byłoby wykreowanie dualizmu polegającego na tym, że tworzenie i obsługa funduszy wierzytelności odbywa się poza reżimem Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty, zaś usługowa działalność towarzystw w tym obszarze powinna być prowadzona już w oparciu o przepisy tej ustawy, wówczas wydaje się, że celem uniknięcia niejasności odpowiedniej zmianie powinien ulec wspomniany wyżej art. 2 pkt 5 Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty.

Dodatkowo, w naszej ocenie, w sytuacji, gdy projektowany art. 45 ust. 2c ustawy o funduszach odsyła do zasad określonych w Ustawie o podmiotach obsługujących kredyty (w odniesieniu do działalności w obszarze obsługi kredytów podejmowanej przez TFI na zlecenie), a ta ustawa w art. 4 ust. 1 ustanawia wymóg uzyskania zezwolenia KNF), wówczas powstaje wątpliwość, czy TFI posiadające zezwolenie na zarządzanie funduszami alternatywnymi (art. 45 ust. 1a ustawy o funduszach), w celu rozpoczęcia nowej działalności będzie mogło ograniczyć się jedynie do powiadomienia Komisji w trybie art. 61b ustawy o funduszach, czy też konieczne będzie przed rozpoczęciem działalności uzyskanie dodatkowego zezwolenia właśnie na podstawie Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty. Uzasadnienie Projektu nowelizacji ustawy o funduszach wskazuje, że warunkiem ubiegania się o tę działalność dodatkową jest posiadanie zezwolenia na zarządzanie SFIO/FIZ (art. 45 ust. 1a ustawy o funduszach), co sugeruje, że nie zachodzi konieczność uzyskania odrębnego zezwolenia przez TFI na podstawie Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty, ale i nie przesądza jednoznacznie tej kwestii.

Powyższe tworzy niepewność co do sytuacji prawnej, którą trzeba będzie usuwać w drodze wykładni przepisów, a już w tym momencie można przecież doprecyzować przepisy art. 2 i art. 4 Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty, tak aby się wzajemnie zazębiały ze zmianami ujętymi w Projekcie nowelizacji ustawy o funduszach, w kierunku który, w naszej ocenie, powinien jednoznacznie wyłączać konieczność uzyskania przez TFI zezwolenia na wykonywanie działalności na podstawie przepisów Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty.

Na koniec warto również zwrócić uwagę, że niejasne pozostają kwestie dotyczące ewentualnych sankcji. Ustawa o podmiotach obsługujących kredyty przewiduje własny reżim kar administracyjnych w przypadku naruszenia zasad świadczenia usług tą ustawą regulowanych i ustawa o funduszach inwestycyjnych również. Co więcej możliwość nakładania kar administracyjnych na TFI przewidziana w ustawie o funduszach inwestycyjnych ma swoje źródła odpowiednio w dyrektywach UCITS i AIFM. Można się zatem spodziewać konfliktu, które przepisy i w jakim zakresie należy stosować w przypadku działalności w zakresie obsługi kredytów wykonywanej przez TFI.

W związku z powyższym, dla zapewnienia pełnej przejrzystości regulacyjnej, Projekt nowelizacji ustawy o funduszach powinien jednoznacznie rozstrzygać wskazane powyżej kwestie.

3. Kluczowe etapy wdrożenia działalności w zakresie obsługi kredytów przez TFI

Projekt precyzuje, że możliwość świadczenia usług dodatkowych w zakresie obsługi kredytów nie jest dostępna dla wszystkich TFI, gdyż:

  • usługi obsługi kredytów mogą świadczyć wyłącznie towarzystwa, które posiadają zezwolenie na zarządzanie alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (AFI), o którym mowa w art. 45 ust. 1a (tj. nowy art. 45 ust. 2c);
  • świadczenie usług obsługi kredytów nie może być wyłącznym przedmiotem działalności i TFI musi nadal prowadzić swoją podstawową działalność polegającą na tworzeniu i zarządzaniu funduszami inwestycyjnymi (tj. art. 45 ust. 6).

Należy jednak podkreślić, że samo posiadanie zezwolenia na zarządzanie alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi i spełnienie wymogów organizacyjnych to jedynie warunek wstępny. Wprowadzenie nowej usługi wiąże się z koniecznością zapewnienia odpowiedniego personelu oraz spełnienia wymogów organizacyjnych i technicznych, tj. TFI:

  • jest obowiązane zatrudniać osoby posiadające odpowiednią wiedzę i kompetencje do przekazywania informacji o usługach obsługi kredytów oraz do faktycznego wykonywania czynności w tym zakresie (tj. art. 45 ust. 4a pkt 1 i 2);
  • ma obowiązek zapewniać stałe utrzymywanie i doskonalenie wiedzy tych osób (art. 45 ust. 4c:);
  • musi dostosować strukturę swojego przedsiębiorstwa do nowej roli i ma obowiązek utrzymać taką liczbę pracowników i taką organizację, która zagwarantuje prawidłowe świadczenie usług obsługi kredytów (tj. art. 45 ust. 4d pkt 1 i 2).

Operacyjne uruchomienie w obszarze usług obsługi kredytów przez TFI, na podstawie obecnego brzmienia Projektu nowelizacji ustawy o funduszach, w naszej ocenie, będzie wymagało posiadania adekwatnych systemów IT, zasobów kadrowych, ale przede wszystkim wdrożenia wewnętrznych procedur np. z obszaru zarządzania konfliktami interesów. Ryzyko takich konfliktów staje się realne z chwilą, gdy TFI zaczyna świadczyć usługi dodatkowe na rzecz podmiotów trzecich (klientów), wykonując jednocześnie funkcje podstawowe na rzecz zarządzanych przez siebie funduszy i ich uczestników.

4. Korzyści czy ryzyka z rozszerzenia działalności TFI

Obecnie TFI są przygotowane do wykonywania nadzoru nad aktywami, a nie w zakresie wykonywania procesów windykacyjnych, m.in. nie posiadają call centers czy wyspecjalizowanych departamentów windykacji polubownej. Uruchomienie dodatkowej działalności wymagałoby od TFI głębokiej restrukturyzacji operacyjnej i wdrożenia nowych procedur, które to działania dodatkowo muszą zostać pozytywnie zaopiniowana przez KNF, o ile nie konieczności uzyskania odrębnej licencji, jak wskazywaliśmy powyżej.

Świadczenie przez TFI usług obsługi kredytów mogłoby generować szereg korzyści, jak zwiększenie operacyjnej samodzielności czy konkurencyjności TFI – wskazanych zarówno w motywach Dyrektywy AIFMD II czy w uzasadnieniu Projektu nowelizacji ustawy o funduszach – jednak w obecnych realiach korzyści te pozostają w dużej mierze teoretyczne. Zasadniczym wyzwaniem pozostaje wypracowanie adekwatnych standardów operacyjnych oraz zapewnienie kompetencji w obszarze obsługi kredytów, przy jednoczesnej konieczności funkcjonowania w warunkach współistnienia reżimu Ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz Ustawy o podmiotach obsługujących kredyty.

Przypisy:

[1] Projekt ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi oraz niektórych innych ustaw z dnia 22 grudnia 2025 r., numer wykazu prac legislacyjnych UC 105, Projekt, zwany dalej „Projekt nowelizacji ustawy o funduszach”.

[2] Ustawa z dnia 20 grudnia 2024 r. o podmiotach obsługujących kredyty i nabywcach kredytów Dz.U.2025, poz.146, zwana dalej „Ustawa o podmiotach obsługujących kredyty”.

[3] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/927 z dnia 13 marca 2024 r. zmieniająca dyrektywy 2011/61/UE i 2009/65/WE w zakresie ustaleń dotyczących przekazywania, zarządzania ryzykiem utraty płynności, sprawozdawczości nadzorczej, świadczenia usług depozytariusza i usług powierniczych oraz udzielania pożyczek przez alternatywne fundusze inwestycyjne (Dz. Urz. UE L 2024/927 z 26.03.2024), zwana dalej „Dyrektywą AIFMD II”.

[4] Art. 1 ust. 26 Dyrektywy AIFMD II.

[5] Art. 1 ust. 2b) Dyrektywy AIFMD II.

[6] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/2167 z dnia 24 listopada 2021 r. w sprawie podmiotów obsługujących kredyty i nabywców kredytów oraz w sprawie zmiany dyrektyw 2008/48/WE i 2014/17/UE.

[7] Dokładne brzmienie projektowanego przepisu art. 45 ust. 2c ustawy o funduszach: „Towarzystwo, które prowadzi działalność, o której mowa w ust. 1a (tworzenie specjalistycznych funduszy inwestycyjnych otwartych i funduszy inwestycyjnych zamkniętych, zarządzanie tymi funduszami, w tym pośrednictwo w zbywaniu i odkupywaniu jednostek uczestnictwa, a także reprezentowanie ich wobec osób trzecich oraz zarządzanie unijnymi AFI, w tym wprowadzanie ich do obrotu), może świadczyć usługi w zakresie obsługi kredytów na zasadach określonych w ustawie z dnia 20 grudnia 2024 r. o podmiotach obsługujących kredyty i nabywcach kredytów”.

[8] Art. 3 ust. 1 Dyrektywy AIFMD II wskazuje wprost, że państwa członkowskie przyjmują i publikują przepisy ustawowe, wykonawcze i administracyjne niezbędne do wykonania niniejszej dyrektywy do dnia 16 kwietnia 2026 r.

Napisz do autorów:

Anna Rzeszutek

radca prawny
Senior Associate

Pin It on Pinterest