Znak towarowy – kiedy i jak zgłaszać?

Znak towarowy – kiedy i jak zgłaszać?

Czytaj: 7 min

Znak towarowy jest dobrym narzędziem prawnym do zarządzania marką. Jak każdego narzędzia trzeba używać go właściwie. Właściwie wybrać zgłaszane oznaczenie, wykaz towarów lub usług, terytoria, dla których spółka chce uzyskać wyłączność a wreszcie chwilę dokonania zgłoszenia.

Zgłoszenie znaku towarowego – im szybciej tym lepiej?

W poprzednim wpisie wyjaśnialiśmy, że podczas postępowania zgłoszeniowego, a także w ciągu pięciu lat od dowiedzenia się o używaniu znaku towarowego możliwe jest odpowiednio sprzeciwienie się zgłoszeniu albo wniesienie o unieważnienie prawa ochronnego. Im więcej czasu upłynęło od wydania decyzji przez urząd, tym w praktyce mniejsze ryzyko wystąpienia przez kogoś z wnioskiem o unieważnienie. Dlatego „dojrzałe” prawo ochronne na znak towarowy jako mniej podatne na unieważnienie, może być więcej warte niż prawo „nowe” – chociażby znak dotyczył marki używanej w obrocie od dłuższego czasu. Podobnie ma się rzecz z prawem ochronnym, które bezskutecznie próbowano unieważnić – skoro spółka wygrała spór, to przynajmniej ryzyko unieważnienia prawa ze strony jednego podmiotu, np. głównego konkurenta, zostało zażegnane. Innymi słowy, im szybciej spółka dokona zgłoszenia, tym szybciej minie okres „dojrzewania” prawa ochronnego.

Po drugie, prawa ochronne na znaki towarowe przyznawane są zgodnie z zasadą „kto pierwszy, ten lepszy” [1]. Jeżeli spółka będzie zwlekała ze złożeniem wniosku, to inna spółka np. konkurent, może być szybszy. Jeśli spółka będzie miała wystarczające argumenty, np. długotrwałe wcześniejsze korzystanie z takiego oznaczenia, to możliwe, że uda się zapobiec udzieleniu prawa ochronnego (zgłoszenie sprzeciwu) albo je unieważnić. Niestety w niekorzystnym scenariuszu postępowanie zainicjowane przesz spółkę może trwać kilka lat a przez ten czas dalsze korzystanie z marki, której sporny znak dotyczy, będzie wiązało się z ryzykiem – wszak do chwili prawomocnego zakończenia sporu nie jest pewne, czy spółce uda się zniweczyć istnienie prawa ochronnego na sporny znak. Takie ryzyko może być szczególnie problematyczne, gdy planowana jest sprzedaż udziałów w spółce albo sprzedaż przedsiębiorstwa.

Po trzecie, spółki generalnie działają na określonych rynkach krajowych. Prawa ochronne na znaki towarowe też przyznawane są dla terytoriów określonych państw. Pewną specyfiką cechuje się unijny znak towarowy, który obejmuje terytorium wszystkich państw Unii Europejskiej. Jeżeli spółka ani nie będzie obecna gospodarczo w danym państwie ani nie zarejestruje tam znaku, to może ubiec ją lokalny zgłaszający i spółka niekoniecznie będzie miała argumenty, żeby się temu przeciwstawić. Znaczenie poszczególnych terytoriów, także dla unijnego znaku towarowego, dobrze obrazuje unieważnienie prawa do unijnego znaku towarowego w postaci kształtu batonika „4 Finger KitKat” (poniżej), zarejestrowanego m.in. dla cukierków i ciastek. Problemem dla uprawnionego było niewykazanie zdolności odróżniającej na terytorium całej Unii Europejskiej [2].

Oczywiście nie jest możliwe „blokowanie” danego terytorium przez zarejestrowanie znaku towarowego, za którym nie idzie rzeczywiste używanie go – świadczenie usług na tym terytorium, oferowanie i sprzedaż towarów dla klientów tam się znajdujących. Jeżeli uprawniony nie rozpocznie takiego używania w okresie pięciu lat o dnia wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, to prawo ochronne może zostać wygaszone [3]. Wciąż jednak można zaplanować ekspansję gospodarczą na dane terytorium, np. z pomocą licencjobiorców i wdrożyć ją zanim upłynie wspomniany pięcioletni okres.

Od każdej zasady istnieją wyjątki, tak jest i w tym przypadku. Otóż, czasem z rejestracją lepiej się nie śpieszyć. Takim przypadkiem jest brak zdolności odróżniającej zgłaszanego znaku towarowego. Zdolność odróżniająca to w uproszczeniu jego charakterystyczność, postrzeganie znaku przez klientów jako wskazówki pochodzenia towaru lub usługi. W tym sensie dla usług prawnych charakterystyczny nie byłby znak „fachowa kancelaria”, ale zdolność odróżniającą mają „spcg” (R.371448) czy „avocado rechtsanwälte” (unijny znak towarowy 004182408). W tym drugim przypadku poziom zdolności odróżniającej podnosi charakterystyczna grafika.

W niektórych przypadkach zdolność odróżniająca znaku może zostać osiągnięta przez jego długotrwałą obecność na rynku, w tym podejmowanie przez spółkę działań marketingowych. Jest to tzw. wtórna zdolność odróżniająca. Pewnie nigdy nie uda się jej wypracować dla „fachowej kancelarii”, ale P4 Sp. z o.o. (operator sieci Play) po początkowych niepowodzeniach z czasem wypracowała zdolność odróżniającą dla koloru fioletowego jako znaku towarowego usług łączności w zakresie telefonii komórkowej (R.310678) [4]. Trzeba mieć na uwadze, że proces ten zajął około 8 lat i wiązał się z prowadzeniem intensywnych działań marketingowych.

Towary i usługi – im więcej tym lepiej?

Celem posiadania znaku towarowego jest używanie go wobec towarów lub usług, które spółka faktycznie oferuje, bezpośrednio lub przez licencjobiorców. Dlatego istnieje mechanizm pozwalający poskromić utrzymywanie ochrony zbyt szerokiej, a zwłaszcza pozbawionej znaczenia dla rzeczywistej działalności spółki. Tym mechanizmem jest wspomniane wcześniej stwierdzanie wygaśnięcia ochrony wobec towarów i usług, dla których znak nie był rzeczywiście używany przez pięć lat od dnia wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego. Zaznaczmy, że postępowanie w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego jest wszczynane na wniosek, Urząd Patentowy RP ani EUIPO nie kontrolują z urzędu używania znaków towarowych przez uprawnionych. Dlatego w praktyce mogą spółki nigdy nie dotknąć konsekwencje nieużywania znaku w pełnym zarejestrowanym zakresie. Po drugie, postępowanie dotyczące częściowego wygaszenia prawa ochronnego nie rodzi konsekwencji dla pozostałych towarów lub usług– w dotyczącym ich zakresie ochrona pozostaje w mocy. Spółka może być natomiast zobowiązana do zwrotu kosztów postępowania wnioskodawcy, sam udział w postępowaniu będzie też generował koszty po stronie spółki, czy to finansowe czy organizacyjne.

Żeby nie ryzykować uwikłania spółki w postępowania o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego warto zgłaszać znaki towarowe tylko dla takich towarów i usług, które spółka realnie planuje oferować. Horyzont czasowy to wspomniane wcześniej pięć lat od dnia wydania decyzji o udzieleniu prawa ochronnego, czyli ponad pięć lat od zgłoszenia znaku. Poza samym używaniem, trzeba mieć jeszcze dowody takiego używania. Dlatego warto archiwizować fotografie opakowań produktów, stoisk na targach, oferty, gadżety reklamowe, itp.

Towary i usługi, które spółka chce zgłosić znak towarowy wybiera się w oparciu o Klasyfikację Nicejską [5]. Nieraz wybór, czym dokładnie zajmuje się spółka wymaga głębszego zastanowienia np. czy spółka oferuje towar w postaci programu komputerowego (klasa 9), czy dostarcza oprogramowanie jako usługę (w modelu SaaS, klasa 42), czy może świadczy usługi programowania (klasa 42). Wbrew pokusie zdobycia jak najszerzej ujętej wyłączności, warto zachować pewną dyscyplinę i doprecyzować zgłaszane towary i usługi np. dookreślić przedmiot oferowanego oprogramowania do oprogramowania do obsługi baz danych, oprogramowania do planowania zasobów przedsiębiorstwa [ERP], oprogramowania do sporządzania raportów na podstawie informacji zawartych w bazach danych. Takie zawężenie, czy też urealnienie zakresu oczekiwanej wyłączności może być wymagane przez urząd patentowy, poza tym może ułatwić obronę znaku w razie zgłoszenia sprzeciwu przez uprawnionego z wcześniejszego znaku dla podobnych towarów.

Z drugiej strony, jeśli spółka ma realny plan rozszerzenia zakresu działalności, to dodatkowe towary lub usługi warto objąć pierwotnym zgłoszeniem:

  • możliwości modyfikowania wykazu towarów po dokonaniu zgłoszenia są bardzo ograniczone. Wykazu nie można rozszerzać, np. przez dodanie dodatkowego towaru, można go jedynie zawęzić, w tym doprecyzować. Dodanie nawet jednej kategorii towarów wymaga więc dokonania nowego zgłoszenia;
  • obejmując towary obecnie oferowane i zaplanowane do oferowania w przyszłości jednym zgłoszeniem spółka unika ryzyka, że w okresie między zgłoszeniem pierwszego i drugiego znaku osoba trzecia zgłosi podobny znak dla takich towarów lub usług.

Podsumowując, rzecz nie w tym, żeby towarów i usług zgłosić jak najwięcej, ale żeby wybrać je rozsądnie.

Terytoria ochrony – świat to za mało?

Znaki towarowe obejmują terytoria, dla których je zarejestrowano np. Polskę, Niemcy, Francję, Wielką Brytanię i USA. Istnieje teoretyczna możliwość zarejestrowania znaku towarowego we wszystkich państwach, gdzie funkcjonuje ochrona znaków towarowych, ale koszty uzyskania i utrzymywania takiej ochrony zwykle nie mają biznesowego sensu. Zwłaszcza, że znaków trzeba rzeczywiście używać na wszystkich terytoriach, gdzie się je zarejestrowało i mieć dowody takiego używania – uzyskiwanie wyłączności dla terytorium, gdzie spółka nie prowadzi działalności to prosta droga do stwierdzenia wygaśnięcia znaku. Dlatego, podobnie jak przy wykazie towarów i usług, znaki trzeba zarejestrować w państwach, gdzie spółka prowadzi działalność lub w najbliższym czasie zamierza to robić. Oznacza to oczywiście, że konkurent mógłby korzystać z identycznego znaku na terytorium, gdzie spółka nie zarejestrowała znaku np. we Włoszech [6]. Jednak konkurent nie będzie mógł oferować towarów ani usług pod takim znakiem tam, gdzie zarejestrowała je spółka np. nie będzie mógł ich eksportować z terytorium, gdzie znak nie jest zarejestrowany na terytorium, gdzie zarejestrowany jest, np. z Włoch do Polski lub Niemiec. Dlatego nieraz wystarczy zarejestrować znak na terytoriach kluczowych dla produkcji lub sprzedaży danego towaru, żeby zniechęcić konkurentów od używania znaku także tam, gdzie zarejestrowany nie został.

W ramach Unii Europejskiej istnieje stosunkowo unikalna możliwość zarejestrowania jednego znaku towarowego, który obejmuje terytorium wszystkich państw Unii Europejskiej, w tym polski. Ubieganie się o takie prawo wyłączne jest tańsze, wymaga znacznie mniej czasu i formalności niż ubieganie się o prawa wyłączne w każdym z państw członkowskich z osobna. Z drugiej strony unieważnienie prawa do unijnego znaku towarowego oznacza utratę wyłączności na terytoriach wszystkich państw członkowskich – także wtedy, gdy przyczyna unieważnienia dotyczyła terytorium tylko jednego państwa członkowskiego np. wcześniejszy krajowy znak towarowy. Tak jak w opisanym we wcześniejszym wpisie przypadku unieważnienia prawa do znaku towarowego w postaci kształtu batonu „KitKat”. Z tego powodu zdarza się rejestrować znaki towarowe „dwupoziomowo” – jako unijny znak towarowy i krajowe znaki towarowe na rynkach kluczowych dla spółki.

Naturalnie im więcej państw, gdzie znak został zarejestrowany, tym poważniejszym przedsięwzięciem jest zarządzanie prawami ochronnymi:

  • uiszczanie opłat okresowych i przedłużanie ochrony;
  • dokumentowanie rzeczywistego używania znaku towarowego na tym terytorium np. za pomocą faktur, zdjęć, egzemplarzy produktów i materiałów reklamowych;
  • monitorowanie rynku pod kątem ewentualnych naruszeń np. rozpoczęcia działalności przez konkurenta używającego oznaczenia podobnego do znaku zarejestrowanego przez spółkę;
  • zgłaszanie sprzeciwów w razie zgłoszenia identycznego lub podobnego znaku w krajowym urzędzie patentowym.

Jak kancelaria SPCG może Państwu pomóc?

  • przeanalizujemy działalność spółki i wspólnie z Państwem ułożymy wykaz towarów i usług dla zgłaszanego znaku;
  • zaproponujemy terytoria, dla których spółka powinna zarejestrować znaki towarowe i będziemy reprezentować spółkę w postępowaniach przed polskim urzędem patentowym, przed EUIPO lub w postępowaniu w sprawie międzynarodowej rejestracji znaku [7];
  • będziemy zarządzać lub wspierać Państwa w zarządzaniu portfolio znaków towarowych spółki.

Przypisy:

[1] Art. 132(1) PrWłPrzem, art. 18 Rozporządzenia 2017/1001. Ta zasada doznaje pewnych ograniczeń – przez okres 6 miesięcy zgłaszający może oprzeć się na swoim wcześniejszym zgłoszeniu dokonując innego zgłoszenia. Na przykład zgłaszając znak unijny i wskazując pierwszeństwo wynikające z wcześniejszego zgłoszenia znaku w Urzędzie Patentowym RP.

[2] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 25 lipca 2018 r. w sprawie C-84/17 P, ZOTSiS.2018/7/I-596. W przypadku znaku będącego kształtem produktu, pozbawionym np. charakterystycznych napisów czy wytłoczeń, zdolność odróżniającą można wykazać dowodząc, że dla klientów sam kształt stał się źródłem informacji o pochodzeniu. Jest to więc trudniejsze niż przypadku znaku zawierającego nazwę. Powiodła się np. rejestracja trójwymiarowego unijnego znaku towarowego w postaci prostokątnego batonika z wytłoczonym napisem „KitKat” (nr 002097376).

[3] Nie stanie się tak, jeśli uprawniony udowodni, że istniały ważne powody nieużywania znaku (art. 168 ust. 1 PrWłPrzem).

[4] Niepowodzeniem zakończyły się próby uzyskania praw ochronnych na znaku zgłoszone pod numerami Z.369721 i Z.369967.

[5] Klasyfikacja Nicejska dostępna jest m.in. na stronie internetowej Urzędu Patentowego RP pod adresem https://grab.uprp.pl/Klasyfikacje/Strony%20witryny/Klasyfikacja%20nicejska.aspx [dostęp: 27.07.2025 r.]

[6] W zależności od sytuacji na takim „pominiętym” rynku niewykluczone, że spółka mogłaby podjąć działania mające podstawę np. w przepisach zwalczania nieuczciwej konkurencji.

[7] Jest to postępowanie w sprawie międzynarodowej rejestracji znaku towarowego, tzw. system madrycki. Systemem tym zarządza Światowa Organizacja Własności Intelektualnej – WIPO.

Napisz do autora:

dr Marcin Balicki SPCG

dr Marcin Balicki

adwokat
Counsel

Znak towarowy – narzędzie do zarządzania marką

Znak towarowy – narzędzie do zarządzania marką

Czytaj: 6 min

Marka towaru, usługi a szerzej brand całej spółki może być jej najcenniejszym zasobem, wycenianym na dość określone kwoty. Problemem jest jej niematerialny charakter – wartość marki wynika z pozytywnych skojarzeń klientów np. z jakością towaru, obsługą klienta, wartościami promowanym przez spółkę, czy skutecznym, długoletnim marketingiem. W pewnym momencie „życia” spółki może przyjść moment, gdy tą niematerialność dobrze jest powiązać z konkretnym „nośnikiem prawnym”. Skoro punktem odniesienie skojarzeń klientów jest oznaczenie (np. logotyp, nazwa), to oczywistym wyborem dla takiego „prawnego nośnika marki” jest prawo lub prawa na znaki towarowe.

Prawo ochronne na znak towarowy, to prawo wyłączne:

  • przysługuje określonemu podmiotowi np. spółce lub osobie fizycznej;
  • podmiot, któremu przysługuje ma wyłączność w korzystaniu ze znaku na danym terytorium;
  • granice tej wyłączności są określone w przepisach prawa, w przypadku znaków towarowych wyłączność polega na korzystaniu ze znaku w sposób zarobkowy lub zawodowy dla towarów lub usług objętych rejestracją.

Przez powiązanie z takim nośnikiem korzystanie z marki zostaje więc skonkretyzowane, inni uczestnicy obrotu wiedzą z czym mają do czynienia – potencjalni inwestorzy, konkurenci, klienci, czy kontrahenci.

Licencjonowanie korzystania ze znaków towarowych

Dopóki spółka jest jedynym podmiotem, który korzysta z oznaczeń danej marki sytuacja jest prosta. Komplikuje się ona, gdy spółka chciałaby rozpocząć współpracę z innym podmiotem, zwłaszcza działającym w innym państwie.

Skoro spółka A chce zezwolić spółce B na korzystanie z marki, to trzeba w umowie sprecyzować, czym ta marka jest i dlaczego spółka A miałaby musieć na cokolwiek zezwalać spółce B. W przypadku jednego lub więcej znaków towarowych nie budzi to wątpliwości – z rejestrów wynika co zostało przez spółkę zarejestrowane, a z przepisów wynikają skutki rejestracji. W przepisach określono też minimalne postanowienia umów licencyjnych, a także zasady rozstrzygania kwestii przez strony nieuregulowanych. Na przykład, jeśli strony nie postanowią wyraźnie, że licencja ma charakter wyłączny, to jest ona licencją niewyłączną [1]. To daje stronom pewność czym jest łączący je stosunek prawny. Uzupełnieniem umowy licencyjnej mogą być umowy dotyczące kwestii mających pośredni wpływ na pozytywny odbiór marki przez klientów – dostęp licencjobiorcy do know-how wytwarzania produktów lub rekrutacji i szkolenia pracowników, licencja na oprogramowanie służące do świadczenia usługi oraz wsparcie w jego konfiguracji i obsłudze, dostęp do sprawdzonych podwykonawców lub dostawców podzespołów itp.

Zawarcie umowy licencyjnej ma też korzyści dla licencjobiorcy. Przede wszystkim licencja może zostać wpisana do rejestru znaków towarowych, licencjobiorcy będzie więc łatwiej wykazać, że faktycznie nim jest. Poza tym, generalnie licencjobiorca może samodzielnie wystąpić z powództwem o naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy. Jest to przydatne zwłaszcza w konfiguracjach międzynarodowych, gdy licencjodawca i licencjodawca mają siedziby w innych państwach, działają na tamtejszych rynkach i każdorazowe angażowanie licencjodawcy w lokalne spory jest czasochłonne. Zwłaszcza, że nieraz kluczowe jest szybkie podjęcie działań przedsądowych np. wysłanie listu ostrzegawczego albo złożenie wniosku o udzielenie zabezpieczenia tymczasowego. Zorganizowanie odpowiednich działań na poziomie międzynarodowym, nawet w ramach jednej grupy spółek, potrafi istotnie spowolnić podejmowanie odpowiednich działań.

Jeżeli spółka nie zarejestrowała znaku towarowego, można skonstruować umowę „na wzór” umowy licencyjnej, której przedmiotem będzie korzystanie z niezarejestrowanego oznaczenia lub oznaczenia jako utworu w rozumieniu przepisów PrAut. Te dwa rozwiązania mają wyraźne słabości w porównaniu z umową licencyjną:

  • problemem umowy dotyczącej korzystania z niezarejestrowanego oznaczenia, napisanej „na wzór” umowy licencyjnej jest z natury rzeczy nieprzysługiwanie „licencjodawcy” prawa do korzystania z oznaczenia będącego przedmiotem umowy. To rodzi po stronie licencjobiorcy wyższe ryzyko czy reakcja na ewentualne działania konkurentów, oparta na przepisach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, będzie skuteczna. Dodatkowa wątpliwość powstaje przy rozpoczynaniu działalności gospodarczej na kolejnych terytoriach. Zarejestrowanie znaku towarowego może wyprzedzać rozpoczęcie działalności gospodarczej z tym znakiem. W przypadku oznaczeń niezarejestrowanych muszą one najpierw być faktyczne używane na danym terytorium – zasadniczo dopiero wtedy używanie tego oznaczenia przez konkurenta może być czynem nieuczciwej konkurencji. Jak wspominaliśmy w poprzednim wpisie nie ma klarownej cezury, kiedy taki stan jest osiągnięty – porównywalnej z datą zgłoszenia znaku towarowego lub udzielenia prawa ochronnego;
  • umowa licencyjna na korzystanie z utworu, której postanowienia są w dużej mierze narzucane przepisami PrAut służy korzystaniu z utworów „jako takich” – ich kopiowania i rozpowszechniania – a nie oznaczeń nakładanych na towary lub usługi. Zakres tej licencji z natury rzeczy nie będzie więc dopasowany do specyfiki współpracy, licencjodawca zamierza sprzedawać towary z nałożonym znakiem towarowym a nie logotypy, do których przyczepiono towary. Co więcej, przedmiotem takiej umowy nie mogą być oznaczenia niebędące utworami, czyli zwłaszcza słowa i slogany.

Opieranie zarządzania marką na takich umowach może być szczególnie nieefektywne, gdy będzie się na nią składało całe portfolio oznaczeń i współpraca z kilkunastoma czy kilkudziesięcioma partnerami na wielu różnych rynkach.

Łatwiejsza wycena marki

Wspomniane wcześniej skonkretyzowanie marki w nośniku jakim jest prawo ochronne ułatwia też jej wycenę. Istotą cennej marki jest jej pozytywne postrzeganie przez klientów. Dla spółki te skojarzenia mają przełożenie na sytuację rynkową pod warunkiem, że spółka pozostaje jedynym podmiotem na rynku, który kontroluje budowę i korzystanie z marki. Prawną wyłączność korzystania z oznaczeń dotyczących marki zapewnia dopiero prawo lub prawa ochronne. Jest to w dodatku wyłączność, której granice są ustalone w przepisach prawa oraz identyczne dla wszystkich znaków towarowych. Taka standaryzacja zasad ochrony upraszcza wycenę znaku towarowego, a docelowo całej marki, zwłaszcza gdy spółka prowadzi pod daną marką działalność na więcej niż jednym rynku i z wykorzystaniem więcej niż jednego znaku towarowego.

Zresztą znak towarowy może mieć niemałą wartość nawet w przypadku, gdy nie dotyczy rozpoznawalnej lub „cennej” marki. Będzie tak chociażby w przypadku, gdy znak jest słowem lub zwrotem atrakcyjnym dla danego towaru lub usługi i upłynęło już kilka lat od zarejestrowania znaku [2]. Niektóre prawa ochronne na znaki towarowe mogą z upływem czasu nabierać wartości jak niezgorsze wina. Jednak inaczej niż zdecydowana większość win prawa ochronne na znaki towarowe mogą trwać wiecznie nie tracąc na jakości. Prawa ochronne mogą być przedłużane na kolejne dziesięcioletnie okresy [3]. Szwajcarska spółka Georg Fischer AG zarejestrowała w Urzędzie Patentowym RP swój pierwszy znak w roku 1918 (R.000118), a następnie jego nieco odświeżoną wersję w 1980 (R.058393). Obydwa prawa ochronne obowiązują do dzisiaj.

Znak towarowy – niezależny od spółki

Prawo ochronne na znak towarowy jest składnikiem majątku spółki. Po wcześniejszej wycenie można to prawo amortyzować, może być ono również przedmiotem zastawu, ustanowienie zastawu rejestrowego wpisuje się do rejestru znaków towarowych. Poza tym, tak jak wszystkie majątkowe prawa własności intelektualnej, prawo ochronne na znak towarowy jest prawem zbywalnym. Spółka może więc wnieść to prawo jako aport do innej spółki albo sprzedać je innemu podmiotowi. W poprzednim wpisie zaznaczyliśmy, iż prawa ochronne można uzyskiwać odrębnie dla różnych terytoriów. Poszczególne prawa ochronne dotyczą tego samego znaku, ale są od siebie niezależne. Spółka mogłaby więc część takich znaków sprzedać, a część zachować.

Zbywalność odróżnia prawo na znak towarowy od firmy, pod którą działa przedsiębiorca. Ta ostatnia nie może być zbyta i dlatego warto, żeby firma spółki różniła się od znaku towarowego [4]. Przykładowo, „BLIK” (R.285340) to słowny znak towarowy należący do podmiotu działającego po firmą „Polski Standard Płatności Spółka Akcyjna”.  Jeżeli firma i znak towarowy będą identyczne, to zbycie tego drugiego będzie wymagało dodatkowo zmiany firmy, co oznacza konieczność zmiany umowy spółki, zarejestrowania zmiany w rejestrze przedsiębiorców, aktualizacji wszystkich dokumentów używanych przez spółkę, rezygnacji z dotychczasowych nazw domen internetowych spółki, powiadomienia wszystkich kontrahentów, banków, urzędów etc. Zbycie prawa ochronnego wymaga podjęcia działań tylko w odniesieniu do tej części przedsiębiorstwa spółki, która odpowiadała za towary lub usługi oferowane pod znakiem np. cesji umów rejestracji nazw domen internetowych tylko dla nazw domen identycznych ze znakiem.

Jak kancelaria spcg może Państwu pomóc?

  • doradzimy Państwu przy tworzeniu strategii ochrony marki, zwłaszcza przy wyborze oznaczeń wartych zgłoszenia jako znaki towarowe;
  • opracujemy wzór umowy licencyjnej zawierający np. różne warianty współpracy z licencjobiorcami. W razie potrzeby przygotujemy też kompleksowe umowy o współpracę, franchisingowe, które będą uzgadniały także inne aspekty współpracy poza udzieleniem licencji;
  • przygotujemy spółkę do badania due diligence lub przeprowadzimy takie badanie spółki – z uwzględnieniem portfolio znaków towarowych;
  • wynegocjujemy dla Państwa postanowienia umowy licencyjnej z krajowymi lub zagranicznymi licencjodawcami;
  • będziemy koordynowali działania spółki oraz licencjobiorców dochodzących ochrony znaków towarowych spółki w innych państwach.

Przypisy:

[1] Art. 76 ust. 4 PrWłPrzem.

[2] Ryzyko unieważnienia prawa ochronnego jest już wtedy dość niskie.

[3] Niezależnie od przedłużania prawa ochronnego znak powinien być używany w obrocie w sposób rzeczywisty. Jeśli tak nie będzie, to dowolna osoba może wnieść o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego w całości lub w części.

[4] Art. 43(9) §1, art. 43(7) KC.

Napisz do autora:

dr Marcin Balicki SPCG

dr Marcin Balicki

adwokat
Counsel

1. Po co spółce znak towarowy ?

1. Po co spółce znak towarowy ?

Czytaj: 7 min

Znak towarowy komunikuje, że towar lub usługa pochodzi od danego przedsiębiorcy – na przykład od spółki a nie od jej konkurenta. Pochodzenie towaru może jednak przecież komunikować każda nazwa albo grafika (oznaczenie) na opakowaniu, także niebędące znakiem towarowym. Po co więc przeznaczać czas i pieniądze na zgłoszenie już używanego oznaczenia jako znaku towarowego?

Korzyści z formalności

Prawo ochronne na znak towarowy powstaje po wydaniu decyzji przez urząd patentowy właściwy dla terytorium danego kraju lub, wyjątkowo, organizacji [1]. I tak dla terytorium Polski jest to Urząd Patentowy RP, a dla terytorium Unii Europejskiej jest to Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej [2]. Otrzymanie prawa ochronnego poprzedza więc wypełnienie i złożenie wniosku, wniesienie opłaty, ograniczone sprawdzenie zgłoszenia przez urząd a czasem korespondencja z urzędem, zwłaszcza dotycząca modyfikacji wykazu towarów. W niektórych przypadkach urząd może odmówić udzielenia prawa ochronnego np. ze względu na brak zdolności odróżniającej znaku, użycie w znaku określonego symbolu, takiego jak symbol Rzeczypospolitej Polskiej czy Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża.

Te formalności mają bardzo istotną zaletę – w razie udzielenia prawa ochronnego ich efektem jest wydanie świadectwa ochronnego oraz wpis do rejestru znaków towarowych prowadzonego przez dany urząd. Wpis w rejestrze zawiera m.in. przedstawienie znaku, numer prawa ochronnego, wykaz towarów i dane uprawnionego. Domniemywa się, że wpisy w rejestrach są prawdziwe i każdemu znana jest ich treść. Z treści rejestrów wynika więc, że oznaczenie jest chronione i kto jest uprawnionym. Dzięki temu uprawnionemu znacznie łatwiej jest przeciwdziałać bezprawnemu korzystaniu ze znaku. Ma to znaczenie zwłaszcza dla korzystania z procedur platform sprzedażowych i portali społecznościowych, np. do usuwania kont podszywających się pod oficjalny profil spółki i usuwania ofert podrobionych towarów. Podobnie jest w przypadku współpracy uprawnionego z Policją, organami celno-skarbowymi, a także przy prowadzeniu postępowań sądowych. W toku tych ostatnich wystarczy, że powód (uprawniony) powoła się na decyzję urzędu patentowego, nie musi on w inny sposób udowadniać, że znak towarowy jest chroniony. Mniejsza liczba faktów do uprawdopodobnienia może też ułatwić i przyśpieszyć podjęcie przez sąd decyzji o wydaniu tymczasowego zabezpieczenia [3].

Oczywiście powołanie się na ochronę wynikającą z innych rodzajów praw własności intelektualnej albo na popełnienie przez konkurenta czynu nieuczciwej konkurencji również może zakończyć się sukcesem, ale przeważnie wymaga od uprawnionego więcej zachodu. Przykładowo, oznaczenie graficzne użyte przez konkurenta spółki może być utworem chronionym prawem autorskim. Spółka musi jednak każdorazowo wykazać, że oznaczenie faktycznie jest utworem (spełnia warunki określone w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych) oraz że nabyła majątkowe prawa autorskie do tego utworu od osoby fizycznej, która go stworzyła.

Konkurenci muszą trzymać się na dystans

Znak towarowy jest dedykowanym narzędziem prawnym do ochrony oznaczeń towarów i usług. Podstawowym celem stosowania tego narzędzia jest zapobieganie pomyłkom wśród klientów – klient, który mniej więcej zapamiętał znak nie powinien mieć problemów z odróżnieniem go od innych oznaczeń na towarach na półce, w sklepie internetowym, czy wśród aplikacji w sklepie na smartfonie. Dlatego zakres ochrony jest skonstruowany tak, żeby uprawniony mógł sprzeciwić się używaniu przez konkurentów nie tylko oznaczeń identycznych, ale także tych podobnych – dla identycznych lub podobnych towarów lub usług. Jest to kluczowe nie tylko w walce ze sprzedażą podrobionych towarów, ale także upodabnianiem nazw usług.

Inne narzędzia prawne, które przynajmniej pośrednio dotyczą oznaczeń, mogą albo nie pozwolić na osiągnięcie takiego celu albo osiągnięcie go będzie trudniejsze. Te narzędzia prawne to zwłaszcza przepisy prawa autorskiego oraz przepisy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – zaletą obydwu z nich jest brak konieczności podejmowania żadnych formalnych działań, takich jak zgłoszenie znaku towarowego. Ich wady są następujące:

  • prawa autorskie powstają do utworów. Utworem może być logotyp (słowo i elementy graficzne), logo (same elementy graficzne), ale nie będzie nim pojedyncze słowo ani fraza np. slogan reklamowy. Po drugie, podstawowym celem ochrony prawnoautorskiej jest zapobieganie bezprawnemu korzystaniu z utworów lub ich twórczych fragmentów. Jeśli więc logotyp składa się z nazwy oraz charakterystycznej grafiki, to wykorzystanie samej nazwy nie będzie naruszało praw autorskich. Bardzo prawdopodobne, że również użycie podobnej grafiki, bez bezpośredniego przejęcia żadnego elementu, nie będzie stanowiło naruszenia [4]. Za ilustrację może posłużyć poniższy przykład wygranego sporu o naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy, gdzie raczej nie doszło do naruszenia praw autorskich [5].

"Cykl
Po trzecie, powstanie praw autorskich nie wymaga podjęcia żadnych formalnych kroków, ale w rezultacie nie powstają też żadne oficjalne dokumenty potwierdzające istnienie ochrony – takie jak świadectwo ochronne dla znaku towarowego. Każdorazowo trzeba więc udowadniać, że prawa autorskie powstały, czyli, że znak jest utworem, i zostały prawidłowo nabyte przez spółkę.

  • czynem nieuczciwej konkurencji jest m.in. takie oznaczenie towarów lub usług, które może wprowadzić klientów w błąd co do ich pochodzenia. Przepisy te pełnią więc zbliżoną funkcję co ochrona znaków towarowych. Podobnie jak w przypadku ochrony praw autorskich przepisy te wymagają włożenia przez spółkę dużo większego wysiłku w wykazanie swoich racji w toku prowadzenia sporu. Przede wszystkim faktu i historii używania spornego oznaczenia, a także – w każdym przypadku – ryzyka wprowadzenia klientów w błąd.

Uprawniony ze znaku towarowego nie musi tego robić. Ponadto, w sytuacjach najbardziej problematycznych i wymagających szybkiej reakcji, czyli kiedy konkurent uprawnionego ze znaku używa identycznego oznaczenia dla identycznych towarów i usług ryzyko wprowadzenia klientów w błąd jest „domniemane”.

Używanie przez konkurenta podobnego oznaczenia nie oznacza zawsze nieuczciwych zamiarów. Może on uważać, że obydwa oznaczenia wystarczająco różnią się od siebie. Spółka może uważać inaczej i mocniejszych argumentów przekonywania do własnego zdania dają znaki towarowe.

Najlepszą obroną jest… sprawdzenie przeciwnika

Zanim zapadnie decyzja o wybraniu dla towaru lub usługi określonego oznaczenia należy oczywiście przeglądnąć, czy takiego oznaczenia używają inne spółki, szczególnie konkurenci [6] – np. na stronach internetowych, w portalach społecznościowych, w punktach sprzedaży, na opakowaniach. Dodatkowo ważne jest sprawdzenie w rejestrach urzędów patentowych, czy konkurenci nie zgłosili podobnych oznaczeń jako znaków towarowych, a jeśli tak, to dla jakich terytoriów i towarów – jednym słowem, przeprowadzenie trademark clearance [7].

Nieraz jednak w toku postępowania zgłoszeniowego ujawniają się konflikty, które były trudne do wykrycia podczas trademark clearance. Dlaczego? Zgłoszenie znaku towarowego jest publikowane w rejestrach urzędów patentowych a urzędy powiadamiają uprawnionych o wpłynięciu zgłoszenia znaku podobnego do ich znaków towarowych. Konkurenci mogą więc zareagować – sprzeciwić się zgłoszeniu, co może uniemożliwić rejestrację znaku. Jednym z zaskakujących przykładów z naszej praktyki było sprzeciwienie się rejestracji znaku dla lokalnej szkoły tańca przez… zagraniczny koncern prasowy.

Zakończenie sporu zainicjowanego sprzeciwem może być polubowne i polegać choćby na modyfikacji wykazu towarów, zgłoszeniu zmodyfikowanego znaku towarowego np. z nieco inną grafiką lub dodatkowym elementem słownym bądź graficznym. Szczegółowe uzgodnienia można zawrzeć w umowie o koegzystencji znaków towarowych zawartej z konkurentem. Tak zakończyła się sprawa wspomnianej wcześniej szkoły tańca. Z drugiej strony, jeżeli stanowisko przeciwnika jest nieprzekonujące, to spółka ma okazję bronić swoich racji jeszcze w postępowaniu zgłoszeniowym. Jeśli urząd patentowy oddali sprzeciw a uzasadnienie decyzji będzie przekonujące, to można ostrożnie założyć, że ochrona tego znaku ma dobre perspektywy. Konkurent może się oczywiście odwołać od takiej decyzji, ale wymaga to od niego dalszego zaangażowania i ponoszenia kosztów bez gwarancji powodzenia. Trzeba mieć też na uwadze, że zgłaszanie sprzeciwów nie jest obowiązkowe – konkurent może dopiero po udzieleniu ochrony wystąpić z wnioskiem o unieważnienie prawa ochronnego ze względu na kolizję z jego wcześniejszym znakiem. Okres, kiedy można to zrobić, jest jednak ograniczony do pięciu lat odkąd uprawniony ze znaku wcześniejszego dowiedział się o używaniu znaku późniejszego [8].

Niezależnie od tego, czy stanowisko wnoszącego sprzeciw jest zasadne, przeważnie lepiej jest dowiedzieć się o istnieniu konfliktu wcześniej niż później. Dlatego znaki towarowe nieraz zgłasza się z wyprzedzeniem – przed oficjalną premierą towaru lub usługi i rozpoczęciem akcji promocyjnej. Pozwala to spółce wybrać strategię postępowania zanim dalsze środki zostaną zainwestowane np. w promocję nowego oznaczenia. Można też najpierw zgłosić znak w postaci słownej, a dopiero później w postaci słowno-graficznej. W razie potrzeby łatwiej jest zmienić grafikę niż nazwę towaru, a poza tym ostateczna postać grafiki przeważnie powstaje później niż nazwa.

W przypadku oznaczeń używanych w obrocie, ale niezgłaszanych jako znaki towarowe szansa na wykrycie potencjalnego konfliktu jest mniejsza. Konkurent dowie się o używaniu oznaczenia dopiero, kiedy towar lub usługa będzie dostępna na rynku albo przynajmniej oficjalnie zapowiedziana. Rozwiązanie sporu o korzystanie z tego oznaczenia będzie mogło nastąpić w postępowaniu sądowym, a to przeważnie będzie trwało dłużej niż postępowanie sprzeciwowe w toku zgłaszania znaku towarowego.

Podsumowanie

Wydanie przez Urząd Patentowy RP, inny urząd krajowy (np. niemiecki, brytyjski) lub EUIPO decyzji co do zgłoszenia znaku towarowego trwa obecnie kilka miesięcy, postępowania zgłoszeniowe prowadzi się elektronicznie, a opłaty administracyjne nie są wysokie. Przewaga znaków towarowych nad innymi sposobami ochrony oznaczeń używanych przez spółkę jest naszym zdaniem bardzo duża.


Jak zespół naszej kancelarii może Państwu pomóc w omawianym zakresie?

  • przeprowadzimy trademark clearance i przedstawimy rekomendacje co do zgłoszenia danego oznaczenia jako znaku towarowego albo wyboru najlepszego spośród tych oznaczeń, które rozważa spółka;
  • doradzimy przy tworzeniu wykazu towarów i usług, będziemy reprezentować spółkę w postępowaniu zgłoszeniowym, w tym w korespondencji z urzędem patentowym;
  • w razie zgłoszenia sprzeciwu przez uprawnionego ze znaku wcześniejszego będziemy w imieniu spółki rozmawiać ze zgłaszającym sprzeciw i bronić stanowiska spółki w postępowaniu zgłoszeniowym;
  • po uzyskaniu przez spółkę prawa ochronnego będziemy podejmować działania przeciwko podmiotom bezprawnie z niego korzystającym.

 

Przypisy:

[1] Pewnym wyjątkiem jest znak towarowy powszechnie znany, uprawniony do takiego znaku może m.in. pomimo braku rejestracji żądać zaprzestania używania znaku identycznego lub podobnego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, gdy używanie takie może wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towaru. Art. 301 PrWłPrzem.

[2] Szerzej na temat zgłaszania znaków towarowych na różnych terytoriach będziemy pisać w kolejnych wpisach.

[3] Tymczasowe zabezpieczenie może polegać zwłaszcza na czasowym zakazaniu podejmowania działań, które w ocenie uprawnionego stanowią naruszenie jego praw np. zakazy oferowania i wprowadzania do obrotu towarów z podrobionym znakiem towarowym na czas trwania postępowania.

[4] Oczywiście każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny, naruszeniem praw autorskich może być chociażby bezprawne rozpowszechnianie tzw. opracowania, czyli nieraz dalece przerobionej wersji oryginalnego utworu (art. 2 ust.

[5] Przykład sporu podaje za https://csnews.com/7-eleven-wins-trademark-infringement-suit-vs-super-7-store [dostęp: 18.07.2025 r.].

[6] W tekście skupiamy się na konkurentach, ponieważ w ich przypadku ryzyko sporu jest wyższe. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy spór powstaje między podmiotami, które bezpośrednio ze sobą nie konkurują.

[7] Niezależnie od analiz dokonywanych przez samego zgłaszającego Urząd Patentowy sporządza zawiadomienie o istnieniu identycznych lub podobnych znaków towarowych z wcześniejszym pierwszeństwem, przeznaczonych do oznaczania takich samych lub podobnych towarów i przekazuje je zgłaszającemu. Przy czym zawiadomienie to ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest wiążące. Art. 146(1) ust. 6 PrWłPrzem.

[8] Art. 165 ust. 1 PrWłPrzem, art. 61 ust. 1 Rozporządzenia 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej.

Napisz do autora:

dr Marcin Balicki SPCG

dr Marcin Balicki

adwokat
Counsel

Polski Akt o Dostępności – kogo dotyczy, czego wymaga? Zapoznaj się ze szczegółami Aktu

Polski Akt o Dostępności – kogo dotyczy, czego wymaga? Zapoznaj się ze szczegółami Aktu

Czytaj: 7 min

Przedsiębiorcy z branży e-commerce, bankowości detalicznej oraz producenci określonych produktów m.in. terminali, usuwają i zapobiegają powstawaniu barier dla osób ze szczególnymi potrzebami – na mocy Polskiego Aktu o Dostępności [1] (PAD). Działania przedsiębiorców dotyczą zarówno produktów fizycznych, usług, jak i stron internetowych.

Na dwa tygodnie przed wejściem w życie Polskiego Aktu o Dostępności uprzedzaliśmy o ww. obowiązkach w artykule z dnia 16 czerwca 2025 r., który możesz znaleźć tutaj.

Celem PAD jest umożliwienie korzystania z produktów i usług, także cyfrowych, jak najszerszemu gronu odbiorców. PAD uwypukla tutaj osoby ze szczególnymi potrzebami.

Osoby ze szczególnymi potrzebami – to nie tylko niepełnosprawni!

Mówimy tutaj o osobach, które:

  1. ze względu na swoje cechy zewnętrzne lub wewnętrzne, albo ze względu na okoliczności, w których się znajdują,
  2. muszą podjąć dodatkowe działania lub zastosować dodatkowe środki w celu przezwyciężenia bariery,
  3. aby uczestniczyć w różnych sferach życia na zasadzie równości z innymi osobami [2].

Szczególne potrzeby mogą wynikać z niepełnosprawności fizycznej lub intelektualnej, ale także wieku, choroby, czasowego urazu (np. złamana ręka), ciąży czy dźwigania dużego bądź ciężkiego bagażu. Dla takiej osoby barierą mogą być zarówno schody, jak i strona internetowa o kontraście poniżej minimalnego czy pozbawiona możliwości zmiany rozmiaru tekstu.

Produkty i usługi objęte wymaganiami z PAD

Europejski Akt o Dostępności, a w ślad za nim PAD, stawia wymagania przed tymi produktami i usługami, które uznano za istotne dla osób ze szczególnymi potrzebami.

Podkreślamy, że w przypadku analizy, czy dany produkt lub usługa jest objęty PAD, należy pamiętać:

W przypadku usługi, dotyczy to przypadków gdy są oferowane lub świadczone na rzecz konsumentów i są to usługi:

  • handlu elektronicznego, a więc np. prowadzenie sklepu internetowego;
  • rozpowszechniania książek elektronicznych, czyli dostarczania plików cyfrowych stanowiących elektroniczną wersję książki oraz oprogramowania niezbędnego do korzystania z nich;
  • dostępu do audiowizualnych usług medialnych, takich jak telewizja linearna, czy video-on-demand;
  • bankowości detalicznej;
  • telekomunikacyjne;
  • towarzyszące usługom autobusowego, autokarowego, wodnego, lotniczego i kolejowego transportu pasażerskiego.

W przypadku produktu, jest to zróżnicowane przez PAD, i tak:

  • konsumenckie systemy sprzętu komputerowego i ich systemy operacyjne;
  • konsumenckie urządzenia końcowe z interaktywnymi zdolnościami obliczeniowymi wykorzystywanymi do oferowania lub świadczenia usług – telekomunikacyjnych; – dostępu do audiowizualnych usług medialnych;
  • oraz
  • terminale płatnicze;
  • terminale samoobsługowe przeznaczone do świadczenia usług objętych PAD, m.in. bankomaty i wpłatomaty, automaty biletowe oraz interaktywne terminale informacyjne;
  • czytniki książek elektronicznych.

Wymagania określone w PAD

Celem PAD jest zapobieganie powstawaniu barier dla osób ze szczególnymi potrzebami, a także usuwanie istniejących barier. Zapobieganie powstawaniu barier może polegać, np. na projektowaniu produktów w sposób uniwersalny, a więc tak, aby produkt był dostępny i użyteczny dla jak najszerszego grona osób. Jednym z podstawowych wymagań stawianych produktom i usługom jest dostępność informacji lub funkcji przez więcej niż jeden kanał sensoryczny [3].

W przypadku wymagań dotyczących produktów, to w szczególności:

  • Każdy produkt ma zapewniać wystarczająco długi czas na reakcję użytkownika, a tryby pracy nie mogą wymagać wykonywania ruchów o dużym zasięgu lub użycia dużej siły fizycznej [4].
  • Jeśli produkt wykorzystuje mowę, np. do wydawania poleceń, to musi zapewniać rozwiązania alternatywne dla mowy i wprowadzania danych głosowych [5].
  • Dla niektórych podkategorii produktów przewidziano dodatkowe wymagania – dla terminali oraz czytników książek elektronicznych jest to m.in. synteza mowy w języku interfejsu użytkownika [6].
  • Wymagania dostępności musi także spełniać informacja o produkcie, zwłaszcza etykiety, ostrzeżenia oraz instrukcje. Muszą one przede wszystkim zostać przedstawione za pomocą więcej niż jednego kanału sensorycznego, w sposób zapewniający ich zrozumiałość i postrzegalność oraz za pomocą czcionki o odpowiednim rozmiarze i kroju [7].

Wymagania dotyczące usług to w szczególności:

  • Udzielanie informacji o usługach w postaci papierowej lub elektronicznej [8] oraz m.in. za pomocą więcej niż jednego kanału sensorycznego, w sposób zapewniający ich zrozumiałość, za pomocą czcionki o odpowiednim rozmiarze i kroju, z zastosowaniem wystarczającego kontrastu i odstępów między literami, wierszami i akapitami oraz z alternatywną prezentacją treści nietekstowych;
  • Jednolitości stron internetowych i aplikacji mobilnych używanych do świadczenia usług, co polega na zapewnieniu ich postrzegalności, funkcjonalności, zrozumiałości i kompatybilności [9].

Tak samo jak w przypadku produktów, specyfika niektórych usług wymaga postawienia dodatkowych lub uzupełniających wymagań. I tak, postrzegalność, funkcjonalność, zrozumiałość i kompatybilność są oczekiwane chociażby od:

  • metod identyfikacji konsumenta, składania podpisów elektronicznych, bezpieczeństwa i usług płatniczych;
  • funkcji i metod służących identyfikacji stron usługi handlu elektronicznego, zachowaniu bezpieczeństwa oraz dokonywaniu płatności, składaniu podpisów elektronicznych i usług płatniczych stanowiących część tej usługi [10].

Związek między produktami i usługami przejawia się w obowiązku wykorzystywania do świadczenia usług produktów spełniających wymagania dostępności [11]. Przykładem takiego związku mogą być tu czytniki książek elektronicznych i usługa rozpowszechniania książek elektronicznych. Dodatkowo, jeżeli przedsiębiorca świadczy usługi wsparcia dla swoich produktów i usług, takie jak infolinie, to one również, w pewnym zakresie, muszą spełniać wymogi dostępności [12].

Co w przypadku, gdy produkt lub usługa jest objęty PAD, ale PAD nie przewiduje konkretnego wymagania dla jakiejś właściwości lub funkcji? Albo w przypadku, gdy PAD takie wymaganie przewiduje, ale przedsiębiorca chciałby zastosować równorzędne albo lepsze rozwiązanie?

Wtedy w grę wchodzą tzw. kryteria funkcjonalne [13]. Te kryteria pełnią dwie zasadnicze role. Po pierwsze, jeśli produkt albo usługa posiada funkcje lub właściwości, które nie są objęte wymaganiami dostępności określonymi w PAD, to należy zastosować do nich właśnie odpowiednie kryteria funkcjonalne. Tytułem przykładu – jeżeli korzystanie z produktu albo usługi wymaga użycia głosu, to należy zapewnić, że co najmniej jeden tryb obsługi produktu albo sposób korzystania z usługi nie wymaga wydawania dźwięków za pomocą aparatu mowy [14]. Po drugie, rozwiązanie spełniające kryteria funkcjonalne może zastąpić jedno lub więcej wymagań z PAD, jeśli prowadzi to do równoważnej lub większej dostępności dla osób ze szczególnymi potrzebami.

Rozwianie wątpliwości, czy dane rozwiązanie spełnia wymogi dostępności ułatwi załącznik II do Europejskiego Aktu o Dostępności. Przykłady, które tam zamieszczono, określono co prawda jako „orientacyjne i niewiążące”, ale z pewnością stanowią ułatwienie i punkt odniesienia dla oceny rozwiązań zastosowanych przez przedsiębiorcę.

Ułatwienia dla przedsiębiorców

PAD zawiera kilka ułatwień dla przedsiębiorców obarczonych wykonaniem przewidzianych w nim wymogów. Pierwsze ułatwienie dotyczy sytuacji, gdy produkty lub usługi są zgodne z odpowiednimi postanowieniami norm zharmonizowanych lub specyfikacji technicznych, wówczas uznane się je za spełniające wymagania z PAD [15] w zakresie jakim pokrywają się z normami i specyfikacjami. Także, za spełniające wymagania PAD uważa się usługi spełniające wymagania wymienione w rozporządzeniach wymienionych w PAD, a dotyczących przewozu osób [16].

Kluczowym ułatwieniem jest przesłanka nieproporcjonalnego obciążenia polegająca na ocenie sytuacji podmiotu, produktu i usługi, gdy zapewnienie zgodności z PAD:

  • wymagałoby wprowadzenia zasadniczej zmiany podstawowych właściwości produktu albo usługi;
  • stanowiłoby dla przedsiębiorcy nieproporcjonalne obciążenie.

Przedsiębiorca we własnym zakresie dokonuje sformalizowanej oceny, czy może skorzystać, z któregoś z tych wyjątków, na podstawie listy kryteriów, które należy uwzględnić w procesie oceny. Ocena musi zostać udokumentowana i zarchiwizowana przez przedsiębiorcę [17].

Kogo dotyczą obowiązki z PAD

Obowiązki wynikające z PAD dotyczą usługodawców oraz podmiotów w łańcuchu dostaw i dystrybucji produktów – od producenta do dystrybutora. Oczywiście zakres tych obowiązków się różni. Producent ma tak zaprojektować produkt np. automat biletowy, żeby mogła korzystać z niego osoba niewidoma i uwzględnić to w dokumentacji technicznej oraz w deklaracji zgodności UE [18]. Z kolei dystrybutor ma przede wszystkim sprawdzić, czy producent oraz importer wykonali obowiązki określone w PAD [19].

PAD nie obejmuje usług oferowanych lub świadczonych przez mikroprzedsiębiorców, a cześć obowiązków z PAD nie obejmuje też mikroprzedsiębiorców dokonujących obrotu produktami.

Procedury kontrolne i kary za niespełnianie wymagań dostępności

Nadzór nad przestrzeganiem obowiązków wynikających z PAD należy przede wszystkim do Prezesa Zarządu PFRON [20]. W przypadku niektórych produktów lub usług organami nadzoru są inne podmioty np. w odniesieniu do usług bankowości detalicznej jest Rzecznik Finansowy.

Ustalenie w toku postępowania prowadzonego przez właściwy organ, że wymagania z PAD nie zostały spełnione może skutkować wydaniem decyzji obejmującej m.in. nakazanie wycofanie produktu z obrotu lub zakaz udostępniania go na rynku [21]. Wspomniane organy mogą również nakładać administracyjne kary pieniężne w wysokości nie większej niż 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kar [22]. W przypadku producenta podstawą do nałożenia kary może być np. wprowadzenie do obrotu produktu, który nie spełnia wymagań dostępności, a w przypadku importera oraz dystrybutora odpowiednio wprowadzenie do obrotu albo udostępnienie na rynku produktów, o których wie lub co do których powziął uzasadnioną wątpliwość, że nie spełniają one wymagań dostępności, i nie poinformował o tym producenta oraz właściwych organów nadzoru rynku.

Niezależnie od wspomnianych wyżej postępowań, konsument może złożyć do przedsiębiorcy skargę na niezapewnianie spełniania wymagań dostępności przez produkt albo usługę [23]. Przedmiotem skargi jest zwłaszcza żądanie zapewnienia spełnienia przez przedsiębiorcę wymagania dostępności wskazanego przez konsumenta.

Oczywiście rozwiązania w zakresie dostępności warto wdrażać niezależnie od istnienia takiego obowiązku. Kancelaria na swojej stronie internetowej ma ułatwienia w zakresie dostępności, mimo że usługi prawne nie są objęte PAD.

spcg-www-screen.png">SPCG www screen - ułatwienia dostępu

Jak kancelaria SPCG może Państwu pomóc?

  • doradzimy przy ocenie, czy Państwa produkty lub usługi muszą spełniać wymagania z PAD, w tym czy możecie Państwo korzystać z któregoś z ułatwień;
  • jeżeli dotyczą Państwa obowiązki z PAD pomożemy w procesie ich wdrożenia w przedsiębiorstwie;
  • będziemy reprezentować Państwa w postępowaniu prowadzonym przez Prezesa Zarządu PFRON lub inny organ nadzoru rynku.

 W razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości w tym zakresie, prosimy o kontakt.


Przypisy:

[1] Ustawa z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze. Ustawa ta jest implementacją unijnych regulacji zawartych w Dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z dnia 17 kwietnia 2019 r. w sprawie wymogów dostępności produktów i usług ((Dz.U.UE.L.2019.151.70 z dnia 2019.06.07), znaną jako Europejski Akt o Dostępności

[2] Art. 2 pkt 3) ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (Dz.U.2024.1411 t.j. z dnia 2024.09.2)

[3] Art. 7 ust. 1 pkt 1) lit a) I pkt 2) lit. c), art. 8 pkt 1) lit. a), art. 9 ust. 3, art. 12 ust. 2 pkt 1) lit. a) i c) PAD

[4] Art. 8 pkt 2) i 5) lit. c) PAD

[5] Art. 8 pkt 1) lit. b) PAD

[6] Art. 9 ust. 1 pkt 1, art. 10 PAD

[7] Art. 7 ust. 1 pkt 1 PAD

[8] Udzielanie informacji w postaci elektronicznej w sposób zapewniający postrzegalność, funkcjonalność, zrozumiałość i kompatybilność tych informacji. Art. 12 ust. 2 pkt 2) PAD

[9] Art. 12 ust. 2 pkt 1 -3 PAD. Pojęcia te zostały wyjaśnione w motywie 47 Europejskiego Aktu o Dostępności, a także w sposób bardziej precyzyjny w art. 4 ustawy z dnia 4 kwietnia 2019 r. o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych.

[10] Art. 16 pkt 1 i art. 18 pkt 2 PAD

[11] Art. 12 ust. 1 PAD

[12] Art. 22 PAD

[13] Art. 19 PAD

[14] Art. 19 ust. 2 pkt 3) PAD

[15] Art. 20 ust. 1 PAD

[16] Art. 20 ust. 2 PAD

[17] Art. 21 PAD

[18] Art. 23 ust. 1 i 3 PAD

[19] Art. 30 PAD

[20] Art. 38 PAD

[21] Art. 56 ust. 1 PAD

[22] Art. 73 PAD

[23] Art. 35 i nast. PAD


 

Napisz do autorów:

dr Marcin Balicki SPCG

dr Marcin Balicki

adwokat
Counsel

Anna Rzeszutek SPCG

Anna Rzeszutek

radca prawny
Senior Associate

Paulina Majtkowska SPCG

Paulina Majtkowska

adwokat
Senior Associate

Pin It on Pinterest