Wyrok TSUE potwierdza legalność i prawidłowość wskaźnika WIBOR

Wyrok TSUE potwierdza legalność i prawidłowość wskaźnika WIBOR

Czytaj: 3 min

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 12 lutego 2026 r. w sprawie C‑471/24 wskazał, że sądy krajowe nie są uprawnione do badania wskaźnika WIBOR ani metodologii jego ustalania. W konsekwencji, na gruncie tzw. Dyrektywy konsumenckiej kwestionowanie wskaźnika WIBOR przed sądami krajowymi w sprawach z powództwa konsumentów przeciwko bankom jest całkowicie niedopuszczalne.

Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że wskaźnik referencyjny WIBOR znajduje się w wykazie kluczowych wskaźników referencyjnych, sporządzonym na podstawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. („Rozporządzenie BMR”), które zostało przyjęte właśnie w tym celu, aby zagwarantować dokładność, solidność i rzetelność właściwych wskaźników referencyjnych stosowanych w umowach kredytowych poszczególnych krajów członkowskich Wspólnoty.
Tym samym, wbrew pojawiającym się obecnie komentarzom autorów reprezentujących kredytobiorców w sporach z bankami, zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości, sąd krajowy nie jest uprawniony do badania istoty wskaźnika WIBOR ani do weryfikacji metody jego ustalania.

WIBOR jest obiektywny i transparentny

Co więcej, przewidziany w tzw. dyrektywie konsumenckiej, wymóg przejrzystości nie nakłada na banki obowiązku przekazania konsumentom szczegółowych informacji na temat metodologii ustalania wskaźnika referencyjnego, takiego jak WIBOR. Odpowiedzialność za jego ustalanie ponosi bowiem podmiot zupełnie niezależny od banków (jest to GPW Benchmark S.A.), działający na podstawie zezwolenia na administrowanie wskaźnikami referencyjnymi udzielonego przez Komisję Nadzoru Finansowego. W konsekwencji, to wskazany administrator, a nie bank, ma obowiązek publikować lub udostępniać główne elementy metodologii każdego wskaźnika, który dostarcza, i do których bank może odsyłać konsumenta.

Ze względu na powyższe nie ma możliwości – ani tym bardziej dowodów – na manipulowanie przedmiotowym wskaźnikiem. Przeciwnie, wskaźnik WIBOR jest obiektywny, rynkowy i zależny od polityki pieniężnej banku centralnego, a jego ustalanie jest w pełni transparentne i wiarygodne. Z tych właśnie względów Trybunał Sprawiedliwości nie podzielił zarzutów kredytobiorców podważających wiarygodność i rynkowość WIBOR-u.

Zdaniem Trybunału sama klauzula umowna zawierająca klauzulę zmiennego oprocentowania opartą o wskaźnik referencyjny WIBOR, nie powoduje co do zasady znaczącej nierównowagi między stronami na niekorzyść konsumenta. Zatem umowa kredytowa w złotych ze zmiennym oprocentowaniem opartym o wskaźnik WIBOR nie jest z tej przyczyny niekorzystna dla konsumenta.

Banki prawidłowo realizują obowiązki informacyjne wobec kredytobiorców

Banki powinny przekazać konsumentom informacje o nazwie wskaźnika, administratorze i skutkach wzrostu wskaźnika referencyjnego na zmienne oprocentowanie kredytu (wymóg dotyczy umów zawartych po 2018 r.). Realizacja tego wymogu znajduje potwierdzenie w prawomocnych orzeczeniach zapadających na kanwie sporów dotyczących umów ze wskaźnikiem WIBOR.

Jednak nawet ewentualne naruszenie obowiązków informacyjnych dotyczących zmiennego oprocentowania nie wystarcza jeszcze do podważenia umowy kredytowej w złotych. W przypadku takiego naruszenia, sąd krajowy musi bowiem zbadać w drugiej kolejności uczciwość klauzuli zmiennego oprocentowania. W praktyce oznacza to porównanie oprocentowania z umowy z odsetkami ustawowymi oraz ze stawkami rynkowymi obowiązującymi w chwili zawarcia umowy.

Nie będzie drugiej „sagi frankowej”

W toczących się obecnie sporach kredytobiorców z bankami, których przedmiotem są umowy kredytów w złotych oparte na wskaźniku WIBOR, błędnie powielane są zarzuty tożsame z tymi, które były przez lata podnoszone w tzw. sporach frankowych. Charakterystyka tych spraw jest zupełnie inna.

Po pierwsze, w świetle wyroku Trybunału Sprawiedliwości brak podstaw do podważania uczciwości umowy kredytowej z uwagi na oparcie klauzuli zmiennego oprocentowania o wskaźnik WIBOR. Po drugie, ryzyko zmiany WIBOR-u w odróżnieniu od ryzyka zmiany kursu waluty obcej jest limitowane powszechnie obowiązującymi przepisami krajowymi o odsetkach maksymalnych. Zgodnie z nimi wysokość odsetek nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych. Jeżeli poziom ten zostanie przekroczony, bankom należą się co najwyżej odsetki maksymalne, a więc wysokość raty nie może zatem rosnąć w nieskończoność. Po trzecie wreszcie, kredytobiorcy mają również zapewnioną możliwość całkowitego pozbawienia kredytu ryzyka zmiennego oprocentowania poprzez zastosowanie stałego oprocentowania. To bowiem klient, najpierw na etapie przedkontraktowym, a później w trakcie wykonywania umowy kredytowej, decyduje z jakiego oprocentowania chce skorzystać.

Prezes ZBP: Wyrok TSUE to cios dla kancelarii

Z powyższych względów wyrok Trybunału Sprawiedliwości z pewnością umocni dotychczasową spójną linię orzeczniczą sądów krajowych w Polsce, które konsekwentnie i prawomocnie oddalają roszczenia konsumentów podważających umowy kredytowe w złotych z klauzulą zmiennego oprocentowania opartego na wskaźniku WIBOR. Pomimo licznych publikacji kancelarii „frankowych”, próbujących obecnie podważać złotowe umowy kredytowe, w polskich sądach nie zapadł żaden prawomocny wyrok ustalający nieważność takiej umowy z uwagi na zastosowanie wskaźnika WIBOR.

Na ten praktyczny aspekt wyroku Trybunału, zwrócił uwagę prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek. Komentując czwartkowy wyrok TSUE prezes ZBP ocenił, że wyrok “to bardzo poważny cios dla kancelarii prawnych próbujących podważać umowy kredytowe oparte na WIBOR-ze. Trybunał w praktyce zapalił czerwone światło dla prób unieważniania kredytów poprzez kwestionowanie wskaźnika czy rzekomych braków informacyjnych. Banki działają zgodnie z prawem unijnym, a fundamenty tych roszczeń zostały właśnie jednoznacznie obalone”.

 

Artykuł został opublikowany w dzienniku „Super Express” 16 lutego 2026 r.

 

Napisz do autora:

Paweł Węc

radca prawny
Partner

Sądy nie mogą weryfikować sposobu ustalania wskaźnika WIBOR

Sądy nie mogą weryfikować sposobu ustalania wskaźnika WIBOR

Czytaj: 3 min

Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie wskazał, że sąd krajowy nie jest uprawniony do badania wskaźnika WIBOR jako takiego ani do badania metody jego ustalania.

Wskaźnik referencyjny WIBOR znajduje się w wykazie kluczowych wskaźników referencyjnych sporządzanych na podstawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 roku („Rozporządzenie BMR”), które zostało przyjęte, aby zagwarantować dokładność, solidność i rzetelność właściwych wskaźników referencyjnych stosowanych w umowach kredytowych krajów członkowskich Wspólnoty. Powyższe stanowisko potwierdził Rzecznik Generalny TSUE w ogłoszonej w dniu 11 września 2025 roku opinii w sprawie C-471/24. Tym samym, wbrew pojawiającym się obecnie komentarzom autorów wspierających kredytobiorców w sporach z bankami, w swojej opinii Rzecznik Generalny jednoznacznie wskazał, że sąd krajowy nie jest uprawniony do badania wskaźnika WIBOR jako takiego ani do badania metodologii jego ustalania, ponieważ „zezwolenie krajowym sądom cywilnym na weryfikację metody ustalania kluczowych wskaźników referencyjnych w drodze oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego na podstawie dyrektywy 93/13 podważyłoby szczególny system zarządzania kluczowymi wskaźnikami referencyjnymi ustanowiony przez prawodawcę Unii na mocy rozporządzenia 2016/1011″. Jeśli TSUE ostatecznie potwierdzi stanowisko Rzecznika Generalnego, kwestionowanie WIBOR przed sądami powszechnymi na gruncie Dyrektywy Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku („Dyrektywa konsumencka”) będzie niedopuszczalne. Wyrok TSUE w tej sprawie jest spodziewany w pierwszym kwartale 2026 roku.

WIBOR jest zgodny z unijnym rozporządzeniem BMR

Przepisy powszechnie obowiązującego prawa, posługując się pojęciem wskaźnika referencyjnego, wprost odwołują się do przepisów Rozporządzenia BMR i wykazu wskaźników, wśród których znajduje się właśnie WIBOR. Wykaz ten nie zawiera innego wskaźnika referencyjnego, który miałby zastosowanie do złotowych umów kredytowych. Zatem każdy warunek umowny zgodny z wymogiem ustawodawcy należy uznać za uczciwy. Dyrektywa konsumencka oparta jest bowiem na racjonalnym założeniu, że ustawodawca krajowy w sposób należyty, zgodny z przepisami prawa, wyważa równowagę kontraktową między przedsiębiorcą a konsumentem.

Warto także zwrócić uwagę, co potwierdza opinia Rzecznika Generalnego, że banki nie są zobowiązane do przekazywania konsumentom informacji o szczegółowym sposobie ustalania wskaźnika referencyjnego, zwłaszcza że odpowiedzialność za jego ustalanie ponosi podmiot zupełnie niezależny od banków (tj. GPW Benchmark S.A.), działający na podstawie zezwolenia na administrowanie wskaźnikami referencyjnymi udzielonego przez właściwy organ – w Polsce jest nim Komisja Nadzoru Finansowego.

Zatem podnoszone obecnie zarzuty, jakoby banki manipulowały wskaźnikiem referencyjnym WIBOR, są pozbawione jakichkolwiek podstaw. WIBOR jest bowiem najpowszechniejszym wskaźnikiem referencyjnym w Polsce, wykorzystywanym od kilkudziesięciu lat nie tylko przez banki, ale stosowanym również do wyceny obligacji Skarbu Państwa. Oprocentowanie stopą WIBOR obligacji Skarbu Państwa na kwoty idące w setki miliardów złotych jest najdobitniejszym dowodem na to, że wskaźnik referencyjny WIBOR obiektywnie odzwierciedla realia gospodarcze.

Ryzyko zmiany oprocentowania opartego na wskaźniku WIBOR jest ograniczone przepisami prawa

W toczących się obecnie sporach kredytobiorców z bankami, których przedmiotem są umowy kredytów oparte na wskaźniku WIBOR, błędnie powielane są zarzuty tożsame z tymi, które były przez lata podnoszone w tzw. sporach frankowych. Tymczasem charakterystyka tych spraw jest zupełnie inna. Przede wszystkim ryzyko zmiany WIBOR – w odróżnieniu od ryzyka zmiany kursu waluty obcej – jest limitowane powszechnie obowiązującymi przepisami krajowymi o odsetkach maksymalnych. Zgodnie z nimi wysokość odsetek nie może w stosunku rocznym przekraczać dwukrotności wysokości odsetek ustawowych. Jeżeli poziom ten zostanie przekroczony, bankom należą się co najwyżej odsetki maksymalne. Wysokość raty nie może zatem rosnąć w nieskończoność. Kredytobiorcy mają również zapewnioną możliwość całkowitego pozbawienia kredytu ryzyka zmiennego oprocentowania poprzez zastosowanie stałego oprocentowania. To klient, najpierw na etapie przedkontraktowym, a później w trakcie wykonywania umowy, decyduje, z jakiego oprocentowania chce skorzystać.

Opinia Rzecznika Generalnego TSUE powinna ostudzić entuzjazm osób, które liczą na lawinowe unieważnianie złotowych umów kredytowych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku referencyjnym WIBOR. Nie ma obiektywnych możliwości manipulowania wskaźnikiem referencyjnym – ani tym bardziej dowodów na to. WIBOR jest obiektywny, rynkowy i zależny od polityki pieniężnej banku centralnego, a sposób jego ustalania jest w pełni transparentny.

Współpraca przy powstaniu tekstu: adw. Damian Wróbel, Senior Associate.

Napisz do nas:

Paweł Węc

radca prawny
Partner

Damian Wróbel kancelaria prawna SPCG

Damian Wróbel

adwokat
Senior Associate

Wyrok TSUE potwierdza legalność i prawidłowość wskaźnika WIBOR

Orzecznictwo sądowe w sprawach “WIBORowych” konsekwentnie korzystne dla banków

Czytaj: 2 min

Przez ostatnie lata w sporach z Bankami dotyczących umów kredytowych dominowali kredytobiorcy „frankowi”. W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się jednak w polskich sądach sprawy, w których kredytobiorcy i ich pełnomocnicy – próbując powielać tożsame zarzuty formułowane na płaszczyźnie sporów dotyczących kredytów walutowych – kwestionują skuteczność postanowień umów złotowych tj. umów kredytów hipotecznych, w których oprocentowanie kredytu oparte jest między innymi o stawkę referencyjną WIBOR. Aktualne orzecznictwo sądowe zajmuje stanowisko, że brak jest podstaw do podważania umów kredytów o charakterze złotowym, a w całej Polsce pojawiają się orzeczenia oddalające zarzuty kredytobiorców co do stosowanego przez Banki zmiennego oprocentowania.

Korzystne dla Banków orzeczenia sądów licznie zapadają w sprawach prowadzonych przez zespół Financial Litigation Kancelarii spcg. Na przestrzeni ostatnich miesięcy były to orzeczenia wydane przez Sąd Okręgowy w Białymstoku w dniu 12 lutego 2024 r. (sygn. I C 812/22), Sąd Rejonowy w Chorzowie w dniu 2 lipca 2024 r. (sygn. VIII C 533/23), Sąd Okręgowy w Warszawie w dniu 1 sierpnia 2024 r. (sygn. V Cz 806/24), Sąd Okręgowy w Łodzi w dniu 28 października 2024 r. (sygn. II C 893/24 – prawomocny) oraz Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie z dnia 2 grudnia 2024 r. (sygn. XV GC 614/24)

We wszystkich ww. sprawach sądy spójnie uznały, że nie istnieją podstawy do stwierdzenia abuzywności postanowień umów kredytów złotowych regulujących kwestię zmiennego oprocentowania opartego na wskaźniku WIBOR z uwagi na wyłączenie dopuszczalności badania warunku zmiennego oprocentowania pod kątem abuzywności (wynikające z przepisu art. 1 ust. 2 Dyrektywy 93/13) lub jego jednoznaczność oraz brak naruszenia interesów kredytobiorców jako konsumentów z uwagi na odwołanie się w umowie kredytu do wskaźnika obiektywnego i niezależnego od stron umowy. Jednocześnie sądy podkreśliły, że reprezentowane przez naszą Kancelarię banki należycie wypełniały obowiązki informacyjne wobec swoich klientów, dostarczając im odpowiednią ilość informacji podczas procedury udzielania kredytów. Sądy podkreśliły, że postanowienia dotyczące oprocentowania były jednoznaczne i zrozumiałe oraz zgodne z obowiązującym prawem. Zdaniem Sądu – sam ustawodawca wskazuje WIBOR, jako prawidłowy, obiektywny i właściwy wskaźnik referencyjny do stosowania w klauzulach zmiennej stopy procentowej.

Cieszymy się, że zespół Financial Litigation przyczynia się do kształtowania dominującego i korzystnego dla Banków orzecznictwa sądowego zapadającego na gruncie pojawiających się nowych spraw reprezentując w nich wiodące na polskim rynku instytucje finansowe.

Zespołem Financial Litigation zajmującym się w SPCG reprezentowaniem banków w tzw. sporach wiborowych kierują Partnerzy r.pr. prawnicy/pawel-wec">Paweł Węc i r.pr. dr Tomasz Spyra, a w skład zespołu wchodzą doświadczeni prawnicy, od lat zajmujący się reprezentowaniem wiodących polskich banków w sporach z konsumentami: r.pr. Tomasz Praschil, Senior Associate, r.pr. Jakub Puciato, Senior Associate, adw. Magdalena Hudyma, Senior Associate,. r.pr. Leszek Czop, Senior Associate, adw. Aleksandra Tabor, Senior Associate, adw. Damian Wróbel Senior Associate.

Nadzór merytoryczny: mec. Paweł Węc, Partner.

 

Napisz do autorów:

Jakub Puciato SPCG

Jakub Puciato

radca prawny
Senior Associate

Katarzyna Miś SPCG

Katarzyna Miś

Prawnik
Junior Associate

Dopuszczalność zażalenia zarządzenia przewodniczącego, wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii

Dopuszczalność zażalenia zarządzenia przewodniczącego, wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii

Czytaj: 5 min

Czy strona ma prawo kwestionować wysokość zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego określonej przez Sąd?

Strona wnosząca o podjęcie czynności połączonej z wydatkami obowiązana jest uiścić zaliczkę na ich pokrycie w wysokości i terminie oznaczonym przez sąd. Do takich czynności należy również wniosek o przeprowadzenie i dopuszczenie dowodu z opinii biegłego. W praktyce zaobserwować można duże zróżnicowanie w wysokości wyznaczanych przez sądy zaliczek. Niniejszy wpis ma na celu wyjaśnienie wątpliwości w zakresie dopuszczalności zażalenia zarządzenia wzywającego stronę do wniesienia takiej zaliczki, które pojawiły się w związku z nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego („k.p.c.”) dokonaną Ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw [1] („Nowelizacja z dnia 4 lipca 2019 r.” lub „Ustawa nowelizująca”).

Zaskarżenie rozstrzygnięcia w sprawie zaliczki dla biegłego przed lipcem 2019 r.

Przed wejściem w życie Nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r., w orzecznictwie i doktrynie, dopuszczalność decyzji sądu w przedmiocie wezwania do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego, nie budziła wątpliwości. Argumentacja prezentowana przez sądy powszechne znalazła swoje potwierdzenie w Uchwale Sądu Najwyższego [2], która dotyczyła odpowiedzi na zagadnienie prawne „Czy na zarządzenie Przewodniczącego wzywające stronę do uiszczenia zaliczki na wydatki związane z dopuszczeniem dowodu z opinii biegłego sądowego przysługuje zażalenie (art. 394 § 1 pkt 9 k.p.c.)?”. W podjętej Uchwale jednoznacznie potwierdzono taką możliwość.

Sąd Najwyższy, stosując wykładnię rozszerzającą, uznał zarządzenie przewodniczącego wzywające do uiszczenia określonej opłaty sądowej za czynność dotyczącą „wymiaru opłaty” wskazaną w art. 394 § 1 pkt. 9 k.p.c. Zarazem dodał, że inne rozumienie tego przepisu prowadziłoby do niespójności systemowej, ze względu na przepis art. 95 ust. 2 pkt. 2 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych („u.k.s.c.”), który przewiduje brak opłaty od zażalenia na postanowienie sądu dotyczące wysokości opłaty albo wysokości wydatków. Jeżeli więc art. 95 ust. 2 pkt 2 u.k.s.c. przewiduje zwolnienie od opłaty zażalenia na wysokość wydatków, do którego zakwalifikować należy zaliczkę na te wydatki, to wywnioskować z tego należy, że samo zażalenie jest dopuszczalne.

Jednocześnie, w uzasadnieniu przytoczonego orzeczenia, Sąd Najwyższy zasygnalizował, że stan prawny, będący podstawą rozpoznania rzeczonego zagadnienia prawnego ulegnie zmianie, niemniej z uwagi na fakt, że zażalenie podlegało rozpoznaniu według przepisów dotychczasowych (z uwagi na treść przepisów przejściowych Ustawy nowelizującej), Sąd Najwyższy – niestety – nie poddał pod ocenę zmian, jakie miały dokonać się Nowelizacją z dnia 4 lipca 2019 r.

Wejście w życie Nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r. – ograniczenie postanowień zaskarżalnych zażaleniem

Na mocy Ustawy nowelizującej dokonano znacznego ograniczenia postanowień zaskarżalnych w drodze zażalenia.

Najistotniejszą zmianą – z punktu dopuszczalności zażalenia wezwania do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego – była zmiana dotychczasowego art. 394 § 1 pkt 9 k.p.c. (obecnie art. 394 § 1 pkt 6 k.p.c.) poprzez wykreślenie z jego treści „wymiaru opłaty”.

Ustawodawca w uzasadnieniu odniósł się wyłącznie do skutków wykreślenia postanowienia dotyczącego opłat (nie odniósł się do dotychczas zaskarżalnych na podstawie tego przepisu zaliczek) – wskazując na brak bezpośredniego wpływu ustalenia wysokości opłaty na przebieg postępowania.

Wskazał natomiast, że brak uiszczenia przez stronę opłaty, skutkować będzie rozstrzygnięciem o zwrocie nieopłaconego (czy też nieprawidłowo opłaconego) pisma, bądź jego odrzuceniem. W takiej sytuacji, strona ma możliwość zaskarżenia ww. czynności, w wyniku czego Sąd może również ustalić odmienną wysokość opłaty. Ustawodawca uznał taki zakres ochrony za wystarczający do zagwarantowania stronie realizacji jej prawa do sądu.

Odmiennie sytuacja kształtuje się jednak w przypadku wezwania przez Sąd strony do uiszczenia zaliczki na poczet dokonania danej czynności. Brak uiszczenia zaliczki w wyznaczonym terminie, skutkuje pominięciem przez Sąd takiej czynności (np. dowodu z opinii biegłego). W sytuacji, gdy Sąd wyznaczy, w ocenie strony, opłatę nieadekwatnie wysoką, strona nie będzie miała możliwości zaskarżenia takiego rozstrzygnięcia.

Zaskarżenie rozstrzygnięcia w sprawie zaliczki dla biegłego po wejściu w życie Nowelizacji z dnia 4 lipca 2019 r. – stanowisko sądów powszechnych

Dotychczasowa praktyka pokazuje, że po wejściu w życie Ustawy nowelizującej sądy powszechne jednolicie stroją na stanowisku, że na zarządzenie przewodniczącego wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na wydatki związane z przeprowadzeniem dowodu w opinii biegłego, zażalenie nie przysługuje. Jednocześnie konsekwentnie odrzucają zgłaszane wnioski o uzasadnienie takich decyzji.

W temacie zaskarżalności tego rodzaju zarządzenia, już po wejściu w życie Ustawy Nowelizującej, wypowiedział się wprost Sąd Apelacyjny w Katowicach wskazując, że po nowelizacji, zażalenie na tzw. „wymiar opłaty” nie przysługuje, a co za tym idzie, zarządzenie w przedmiocie wezwania do uiszczenia zaliczki na wydatki nie podlega zaskarżeniu. Brak możliwości zaskarżenia zarządzenia jest wynikiem racjonalnego działania. W rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny w Katowicach sprawie prawidłowość zarządzenia przewodniczącego będzie mogła być poddana kontroli dopiero w sytuacji, gdy w jej wyniku zostanie wydana decyzja procesowa podlegająca zaskarżeniu [3].

Krytyka stanowiska sądów powszechnych – podsumowanie i wnioski

W naszej ocenie, do stanowiska sądów powszechnych należy podejść w sposób krytyczny. Wskazać należy, że zarówno przed wejściem w życie Ustawy Nowelizującej, tak jak po jej wejściu zarządzenie w przedmiocie wezwania do uiszczenia zaliczki – przy stosowaniu wykładni literalnej – nie mieściło się w żadnej z kategorii wymienionej w art. 394 § 1 k.p.c. Zaskarżalność zarządzenia wynikała ze stosowania wykładni rozszerzającej i semantycznej.

Co za tym idzie argumentację zaprezentowaną przez Sąd Najwyższy w przedstawionej Uchwale należałoby uznać w dalszym ciągu za aktualną. Ustawodawca nie zdecydował się na wykreślenie art. 95 ust. 2 pkt 2 u.k.s.c., a zatem przewiduje zwolnienie od opłaty zażalenia na wysokość wydatków. Traktując system prawny jako kompletny za nieracjonalne należałoby uznać z jednej strony zwolnienie od opłaty zażalenia na wysokość wydatków, z drugiej strony brak zaskarżalności rozstrzygnięcia dotyczącego wysokości wydatków. Taka interpretacja przepisów znajduje swoje potwierdzenie w licznych publikacjach naukowych [4].

Interpretacja przepisów dokonywana przez sądy powszechne pozostaje natomiast niezgodna z celem Ustawodawcy, jakim było wyeliminowanie zaskarżalności, zarządzeń, co do których brak uiszczenia opłaty skutkować będzie rozstrzygnięciem o zwrocie pisma bądź jego odrzuceniem. Nie miał on na celu natomiast zmiany przepisów, co do zarządzeń, które nie będą skutkować zwrotem lub odrzuceniem pisma. Ograniczenie zaskarżalności takich rozstrzygnięć prowadzi przede wszystkim do ograniczenia prawa do sądu – w przypadku braku uiszczenia nieprawidłowo określonej zaliczki dowód z opinii biegłego zostanie pominięty, a strona zostanie obarczona negatywnymi konsekwencjami nieprzeprowadzenia dowodu.

Reasumując, w naszej ocenie samo wejście w życie Ustawy Nowelizującej i powołanych powyżej przepisów, nie doprowadziło do zmiany możliwości zaskarżenia zarządzenia wzywającego stronę do wniesienia zaliczki na przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, co znajduje potwierdzenie w piśmiennictwie. Niemniej, stanowisko sądów powszechnych pozostaje odmienne.

Celem eliminacji wątpliwości interpretacyjnych, de lege ferenda należałoby postulować doprecyzowanie art. 394 § 1 pkt. 6 k.p.c przez wyrażenie wprost dopuszczalności zażalenia zarządzenia wzywającego stronę do uiszczenia zaliczki w trybie art. 130(4) § 1 k.p.c.

Tekst powstał we współpracy z r.pr. Aleksandrą Grzesiak, Senior Associate w spcg.

Przypisy:

[1]           Dz. U. z 2019 r. poz. 1469.
[2]           Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 lipca 2019 r., wydana w sprawie o sygn. akt III CZP 15/19 („Uchwała”).
[3]           Postanowienie z dnia 10 grudnia 2022 r. wydane w sprawie o sygn. akt I ACz 515/20.
[4]           Tak m. in. T. Szanciło (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Komentarz. Art. 1–45816. Tom I. Wyd. 2, Warszawa 2023, czy E. Stefańska [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-477(16), red. M. Manowska, LEX/el. 2022, art. 130(4).

Napisz do autorów:

Igor Nowaczyński SPCG

Igor Nowaczyński

aplikant radcowski
Junior Associate

Aleksandra Grzesiak SPCG

Aleksandra Grzesiak

radca prawny
Senior Associate

Czy to koniec tzw. rozpraw zdalnych?

Czy to koniec tzw. rozpraw zdalnych?

Czytaj: 4 min

Jakie zmiany czekają nas w tym zakresie w związku z kolejną nowelizacją Kodeksu Postępowania Cywilnego począwszy już od 14 marca br.?

 

Posiedzenia zdalne na podstawie Ustawy anty-COVID-19

W marcu 2020 r., na mocy przepisów ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych („Ustawa anty-COVID-19”), wprowadzono tzw. posiedzenia zdalne. Powyższe dało możliwość przeprowadzenia rozprawy lub posiedzenia jawnego przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość, tj. przy wykorzystaniu przekazu obrazu i dźwięku z posiedzenia. W takim wypadku, osoby w nim uczestniczące – na ogół strony czy też świadkowie, ale również i sam skład orzekający – nie muszą przebywać w budynku sądu.

Rzeczony tryb przeprowadzania posiedzeń sądowych miał obowiązywać w okresie trwania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania tego z nich, który obowiązywał jako ostatni. Jako że stan zagrożenia epidemicznego został zniesiony z dniem 1 lipca 2023 r., zatem zasadniczo przepis ten miał obowiązywać do 1 lipca 2024 r.

Niewątpliwie tryb zdalny posiedzeń sądowych, pozwolił oszczędzić zarówno czas poświęcony na dojazdy do siedzib sądów, jak i związane z tym koszty. W praktyce, zaobserwowano nadto mniejsze opóźnienia w wywoływaniu spraw, a także zdecydowanie rzadziej odraczano terminy z uwagi na brak stawiennictwa świadków czy też stron. Wydaje się, że ta forma posiedzeń sprawdziła się i stąd też m.in. ustawodawca postanowił na stałe wprowadzić ją do Kodeksu Postępowania Cywilnego („KPC”).

Posiedzenia zdalne w Kodeksie Postępowania Cywilnego

Na mocy nowelizacji KPC, dokonanej ustawą z 7 lipca 2023 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Prawo o ustroju powszechnych – Kodeks Postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, dodano nowe przepisy (przede wszystkim zmianę art. 151 KPC), które wejdą w życie już w dniu 14 marca 2024 r. i które dotyczą m.in. wprowadzenia wprost do KPC posiedzeń zdalnych. Zgodnie z nowelizacją uchyla się również przepisy dotyczące posiedzeń zdalnych wprowadzone w marcu 2020 r.

Zgodnie przepisami KPC, co do zasady posiedzenia sądowe odbywają się w budynku sądowym, a poza tym budynkiem tylko wówczas, gdy czynności sądowe muszą być wykonane w innym miejscu albo gdy odbycie posiedzenia poza budynkiem sądowym ułatwia przeprowadzenie sprawy lub przyczynia się znacznie do zaoszczędzenia kosztów (art. 151 § 1 KPC).

Samą kwestię posiedzeń zdalnych, Ustawodawca uregulował odmiennie od dotychczasowych rozwiązań przewidzianych w Ustawie anty-COVID-19. Zasadą ma być obecnie możliwość stawiennictwa strony na sali rozpraw (na której zawsze przebywać będzie sąd i protokolant), zdalny udział ma natomiast pozostawać uprawnieniem pozostałych uczestników.

Zarządzenie przewodniczącego w przedmiocie przeprowadzenia posiedzenia zdalnego

Począwszy od 14 marca br., posiedzenia zdalne będą wyznaczane na podstawie zarządzenia wydanego przez przewodniczącego składu sędziowskiego. Sąd może wydać takie zarządzenie z urzędu lub na wniosek uczestnika posiedzenia, będzie to zatem stanowiło każdorazowo uznaniową decyzję sędziego. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, przedmiotowe zarządzenie powinno dotyczyć określonego, konkretnego posiedzenia jawnego, nie zaś wszystkich posiedzeń, jakie będą się odbywać w danej sprawie; każde następne posiedzenie zdalne będzie więc wymagało odrębnego zarządzenia [1].

Wniosek strony w przedmiocie przeprowadzenia posiedzenia zdalnego

W przypadku, gdy uczestnik postępowania preferuje wzięcie udziału w posiedzeniu w trybie zdalnym, jest uprawniony do złożenia wniosku w tym przedmiocie (jednak, jak wskazaliśmy powyżej, jego wniosek nie jest dla sądu wiążący). Termin na złożenie takiego wniosku wynosi 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia lub wezwania na posiedzenie (zgodnie z art. 151 § 3 KPC).

Warto mieć przy tym na uwadze, że złożenie wniosku nie daje pewności co do uczestnictwa w posiedzeniu zdalnym z dowolnego dla uczestnika miejsca. Przewodniczący bowiem, na mocy nowelizacji, otrzymał uprawnienie do zastrzeżenia, że uczestnik może wprawdzie wziąć udział w posiedzeniu zdalnym poza budynkiem sądu prowadzącego postępowanie, ale wyłącznie, jeżeli będzie przebywać w budynku innego sądu.

Stąd też, pomimo, że ustawodawca nie przewidział żadnego sformalizowanego trybu złożenia takiego wniosku (poza terminem w jakim winien być złożony), wydaje się zasadnym należyte jego umotywowanie.

Uczestnicy posiedzeń zdalnych, na których nie zostanie nałożony obowiązek przebywania w budynku innego sądu, będą musieli natomiast poinformować sąd o miejscu, w którym przebywają oraz dołożyć wszelkich starań, aby warunki w miejscu ich pobytu licowały z powagą sądu i nie stanowiły przeszkody do dokonania czynności procesowych z ich udziałem. W razie odmowy podania wskazanej informacji lub jeśli zachowanie uczestnika będzie budziło uzasadnione wątpliwości co do prawidłowego przebiegu czynności dokonanych zdalnie z jego udziałem, sąd będzie uprawniony do wezwania takiej osoby do osobistego stawiennictwa na sali sądowej.

Wezwanie Sądu na posiedzenie zdalne

Wzywając na posiedzenie zdalne, sąd informuje jego uczestników o możliwości stawiennictwa na sali sądowej lub zgłoszenia zamiaru zdalnego udziału w posiedzeniu w terminie najpóźniej na 3 dni robocze przed wyznaczonym terminem posiedzenia. Wystarczające będzie zgłoszenie przez uczestnika adresu e-mail do kontaktu, na który to adres zostanie przesłana przez sąd m.in. informacja o sposobie przyłączenia się do posiedzenia zdalnego (zgodnie z art. 151 § 5 KPC).

Osoba, która nie zgłosiła skutecznie wniosku, o którym mowa w 151 § 3 KPC, albo nie zgłosiła zamiaru zdalnego udziału w posiedzeniu zgodnie z 151 § 5 KPC, ma obowiązek stawić się na posiedzeniu w budynku sądu prowadzącego postępowanie bez dodatkowego wezwania.

Wniosek strony o przeprowadzenie części postępowania dowodowego w trybie stacjonarnym wiążący dla sądu

Co do zasady, sąd może postanowić – wedle własne uznania – o przeprowadzeniu dowodu na odległość, zarządzając tryb zdalny posiedzenia, na którym mają np. zostać przesłuchani świadkowie lub przeprowadzony dowód z ustnej opinii biegłego.

Zgodnie jednak z nowo dodanym art. 263(1) KPC, strona może sprzeciwić się przesłuchaniu świadka poza salą sądową w ramach posiedzenia zdalnego, nie później jednak niż w terminie 7 dni od dnia uzyskania informacji o zamiarze przeprowadzenia dowodu w taki sposób. W razie skutecznego wniesienia sprzeciwu sąd wzywa świadka do osobistego stawiennictwa na sali sądowej. Co istotne, zgodnie z art. 304 KPC. przepis ten będzie miał również zastosowanie do przesłuchania stron, czy rzeczonych biegłych (na zasadzie art. 289 KPC).

Oznacza to, że sprzeciw strony przeciwko przesłuchaniu świadka, strony, lub biegłego w formie zdalnej jest dla sądu wiążący. Co więcej, strona nie musi uzasadniać sprzeciwu, a jedynie dochować wymogu dochowania wskazanego terminu.

W naszej ocenie, po kilku latach obowiązywania przepisów dotyczących posiedzeń zdalnych można stwierdzić, że przyjęły się one w praktyce (z drobnymi zastrzeżeniami). Wyrażamy nadzieję, że wskutek – omówionej w niniejszym wpisie po krótce – nowelizacji, przyśpieszą działania mające na celu zapewnienie możliwości przeprowadzenia posiedzeń zdalnych we wszystkich sądach, oraz usprawnienie samych połączeń, pomimo że przyjęte przez ustawodawcę rozwiązania, wskazują bardziej na „hybrydowy” charakter posiedzeń, aniżeli przyjęcie systemu w pełni zdalnego.

Współautorka tekstu: Aleksandra Jaroszkiewicz, aplikantka radcowska w kancelarii prawnej spcg.

Przypisy:

[1] Tak: I. Gromska-Szuster, [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. Artykuły 1–366, T. Wiśniewski (red.), LEX 2021, komentarz do art. 151, Nb 4.

Napisz do autora:

Aleksandra Grzesiak SPCG

Aleksandra Grzesiak

radca prawny
Senior Associate

Pin It on Pinterest